Walczy z nietypowym powikłaniem po ciąży. Przełamała wstyd i daje nadzieję innym mamom

Choć nie jest lekko, Sarah się nie poddaje i czerpie z życia garściami
Choć nie jest lekko, Sarah się nie poddaje i czerpie z życia garściami Fot. Screen z Instagrama
Kiedyś była modelką, a dziś jest szczęśliwą mamą i kobietą, która daje przykład jak się nie poddawać i walczyć z chorobą. Sarah dotknęło dość rzadkie schorzenie, które dla osoby wcześniej pracującej swoim ciałem i wyglądem, może być naprawdę szokujące. Chociaż, każdej z nas nie byłoby łatwo tego zaakceptować.

Tuż po porodzie u 31-latki zdiagnozowano obrzęk limfatyczny. Wszystko zaczęło się w trzecim miesiącu ciaży, gdy Sarah dostrzegła, że jej lewa noga zaczyna zamieniać się w balon. Okazało się, że ciąża wywołała u niej ten przewlekły problem. – Moja noga po prostu powiększyła się dwukrotnie. Stało się to niemalże w jedną noc. Poszłam do łóżka z dwiema normalnymi nogami, a następnego ranka obudziłam się z jedną ogromną – opowiada w news.com.ua

A video posted by @lymphosaurus_rex on

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

poradnikzdrowie.pl

“Obrzęk limfatyczny (…) jest spowodowany zaburzeniami w odpływie chłonki (limfy, płynu limfatycznego), która jest wytwarzana przez węzły chłonne. W normalnych warunkach chłonka pochłania zbędne substancje (m.in. białka) z tkanek, by je usunąć. Uszkodzenie naczyń limfatycznych powoduje, że substancje te nie zostają usunięte, tylko pozostają w tkankach, między komórkami."

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

W dążeniu do uwolnienia nadmiaru płynu, mama dwójki dzieci spędza godziny dziennie na bandażowaniu, zakładaniu skarpet kompresyjnych, ćwiczeniach i specjalnych masażach.
W maju wraz z rodziną zdecydowali się sprzedać samochód, a pieniądze przeznaczyć na unaczynione przeszczepienie węzłów chłonnych, czyli operację, która polega na pobraniu zdrowych węzłów chłonnych, pobieranych z pachy, i umieszczeniu ich w nodze.
Sarah Buller
w news.com.ua

"Byłam wstrząśnięta. Zamiast cieszyć się z pierwszych chwil życia mojej nowonarodzonej córeczki, czułam się samotna i zagubiona. Musiałam myśleć o tym, żeby nieustannie bandażować nogę by próbować zmniejszyć obrzęk. (…) Potem druga ciąża, co pogorszyło mój stan. Lekarze zdiagnozowali II etap obrzęku limfatycznego. Zaczęłam się wstydzić. Nosić workowate spodnie i długie suknie, by ją ukryć. Teraz, nauczyłam się z tym żyć. Ta choroba jest częścią mnie i chciałabym zachęcić ludzi, by przestali się jej wstydzić”.

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

Sarah zaczęła pisać bloga i umieszczać swoje zdjęcia na Instagramie. Wtedy dopiero, dotarły do niej ważne informacje od innych, obcych ludzi. Otrzymywała sygnały gdzie i jak sobie radzić, kto może przeprowadzić operację. Była zszokowana z dwóch powodów. Po pierwsze – nikt jej wcześniej nie powiedział, że istnieje realna szansa na walkę z chorobą poprzez różne zabiegi. Po drugie – nie spodziewała się, że tak dużo ludzi cierpi z tego samego powodu co ona.
Sarah Buller
w news.com.ua

„Czasami słyszę niemiłe uwagi, ludzie podchodzą i pytają wprost, co jest nie tak z moją nogą. Teraz już się uśmiecham i odpowiadam, że np. została zaatakowana przez rekina”.

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

Jeszcze daleka droga, by przekonać się czy operacja poskutkowała, ale Sarah już widzi różnicę i wierzy, że uda się jej pokonać chorobę. Zaczęła nosić szorty, sukienki, ale jak podkreśla, tę pewność siebie zawdzięcza również potężnemu wsparciu rodziny.

A photo posted by @lymphosaurus_rex on

Rzecznik z The Lymphoedema Support Network w Wielkiej Brytanii powiedział:
Rzecznik The Lymphoedema Support Network
dla news.com.ua

"Układ limfatyczny, to taki cichy wojownik ukryty w naszych ciałach, który wykonuje swoją pracę zwalczając infekcje, utrzymując odpowiedni poziom płynów, a nawet zwalczając komórki rakowe, a jednak się go nie dostrzega. Czasami jednak, jeśli nasz system limfatyczny nie rozwija się prawidłowo lub jeśli jest uszkodzony, przestaje on wykonywać swoją pracę, a efekty tego są aż nadto widoczne."

Dla wielu ludzi borykających się z obrzekiem limfatycznym, to poważny problem, który niekiedy prowadzi nawet do głębokiej depresji. – Dlatego tak dużą wartość mają te wszystkie inspirujące historię, pochodzące od tych, którzy mimo swojego stanu prowadzą wspaniałe życie i czują się spełnieni – podkreślił rzecznik.


Źródło: news.com.au

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...