Przewijają, wychodzą na plac zabaw, ale także… uczą przedsiębiorczości. Jak zmienia się rola ojca w wychowaniu dzieci

Polakom zależy przede wszystkim na tym, aby ich dzieci miały własne mieszkanie, dobre wykształcenie i rozwijały pasje.
Polakom zależy przede wszystkim na tym, aby ich dzieci miały własne mieszkanie, dobre wykształcenie i rozwijały pasje. Prawo autorskie: halfpoint / 123RF Zdjęcie Seryjne
Statystyka wygląda źle. Na 100 kobiet korzystających z urlopu rodzicielskiego przypada – w zależności od regionu kraju - 1-2 mężczyzn. Choć z roku na rok ta liczba rośnie, wciąż do całkowitej równości w podziale ról jest bardzo daleko. W porównaniu do kobiet, ojców „na pełen etat” ciągle jest niewielu. Jakie są tego przyczyny?

Stereotyp, który trzeba zmienić
Przede wszystkim - według historycznego wzorca dbanie o dzieci to typowo kobiece zajęcie. Niektórzy mężczyźni boją się, że w oczach swoich partnerek będą mniej męscy. Inni boją się reakcji szefa lub utraty pracy. Wielu ojców nadal wstydzi się zostać z dzieckiem w domu, bo „co ludzie powiedzą”. I każdy socjolog potwierdzi, że choć nasze społeczeństwo jest coraz bardziej postępowe, wzorce obowiązujące w stolicy mają się nijak do tych np. w mniejszych miejscowościach. W wielu miejscach w Polsce role społeczne kobiety i mężczyzny nadal odpowiadają tradycyjnym wzorcom. W nich opieka nad dzieckiem to wciąż wymaganie stawiane kobietom, a nie mężczyznom.


Widać to w kompletnej nierówności, jeśli chodzi o branie urlopów rodzicielskich (nawet do niedawna zwanych przecież oficjalnie „macierzyńskimi”). Według danych ZUS, w pierwszym półroczu 2015 roku na 234 tys. mam tylko 3 tys. panów zdecydowało się na taki urlop. W całym roku 2016 skorzystało z niego 310,6 tys. kobiet i zaledwie 5,2 tys. mężczyzn. Oczywiście wynika to często z czystej kalkulacji finansowej. Statystycznie przerwa w pracy kobiety jest mniej dotkliwa dla domowego budżetu niż przerwa w pracy mężczyzny. Polki wciąż zarabiają średnio o jedną piątą mniej od mężczyzn – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2015 Sedlak&Sedlak.

Na szczęście w ostatnich latach stereotyp ojca odległego od codziennych spraw zaczął kruszeć. W wielu miastach, w wielu środowiskach ojcowie w końcu otwarcie przyznają się do opieki nad dziećmi, głośno mówiąc, że wychowanie dziecka to zadanie dla obojga rodziców. Aktywne i zaangażowane ojcostwo staje się modne, a panowie poświęcają temu zadaniu sporo czasu i chwalą się tym publicznie na Facebooku. Sprawdziliśmy, w jakich sferach życia ojcowie starają się włączać w wychowanie dzieci. I jak to robią.

Tata w domu – moda z większych miast?
Choć wciąż niewielu ojców chce na dłużej zostać z dzieckiem w domu, to coraz chętniej wykorzystują dwutygodniowe urlopy ojcowskie. W 2014 roku skorzystał z niego co trzeci tata – czyli aż 129,4 tys. mężczyzn. Jest to najlepszym wynikiem w historii - w 2013 roku wniosków o urlop ojcowski było cztery razy mniej!

Mniej dziwi również tata opowiadający w internecie o wychowaniu dzieci. Blogów ojcowskich jest coraz więcej, a najpopularniejszy z nich - "Blog Ojciec" polubiło na Facebooku niemal 90 tys. osób. Choć to nie rewolucja, to przynajmniej zalążek zmiany w postrzeganiu roli ojca. Kamil Nowak, autor blogojciec.pl zwraca uwagę na potrzebę partnerstwa w rodzinie i krytykuje pomijanie ojców.
Kamil Nowak, blogojciec.pl

Decyzje podejmowane powinny być wspólnie. I te dotyczące „świata dorosłych” i te dotyczące dzieci. Na takiej podstawie tworzy się zdrowe relacje i szczęśliwą rodzinę. Dlatego jeśli uważasz, że twój mąż jest jedynie dodatkiem do wychowania dziecka, proszę Cię o ponowne rozpatrzenie tego. Spróbujcie razem wypracować jakieś zasady. Zaangażuj go w wychowanie, zamiast przydzielać mu obowiązki. Obiecuję, że zobaczysz poprawę i w wychowaniu dziecka, i w relacjach partnerskich



Czego ojcowie chcą dla swoich dzieci?
Deutsche Bank Polska przeprowadził badanie, w którym zapytał rodziców o te marzenia. Co ciekawe, mieszkanie czy dobra szkoła pojawiły się dopiero na drugim i trzecim miejscu. Polscy ojcowie przede wszystkim chcą, żeby ich dzieci rozwijały swoje pasje. Chcą jeszcze częściej pojawiać się na meczach, treningach czy koncertach. I chcą za te zajęcia płacić.

Ojcowie mocno wspierają również postawę przedsiębiorczą u dzieci. Aż 62 proc. z nich chciałoby, żeby ich dziecko prowadziło własny, dobrze prosperujący biznes. Warto dodać, że matki zawodową przyszłość dziecka widzą raczej na etacie w dużej firmie – tylko 14 proc. z nich preferuje, aby dziecko pracowało „na swoim”. Według prof. Małgorzaty Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej, eksperta Deutsche Bank Polska, ta różnica wynika z faktu, że ojcowie zdają sobie sprawę, że bez „wzięcia sprawy w swoje ręce” trudno dobrze prosperować w dzisiejszym niestabilnym świecie.

Ojciec nauczy przedsiębiorczości
Takie wspieranie przedsiębiorczości dziecka to pierwsza - i jedna z lepszych - lekcji ekonomii, jaką rodzice powinni dać dziecku. Maluchy szybko uczą się dobrych nawyków związanych z oszczędzaniem. Kiedy dziecko widzi, że ojciec woli część pieniędzy odłożyć, żeby móc zapłacić za lekcje tańca czy piłki nożnej albo kupić w przyszłości mieszkanie, takie zachowanie staje się dla niego naturalne.
MAŁGORZATA BOMBOL, PROF. ZWYCZAJNY SGH, EKSPERT DEUTSCHE BANK

Edukacja finansowa dzieci zaczyna się w domu. Jeżeli rodzice wydają wszystkie pieniądze na bieżącą konsumpcję, dzieci nauczą się, że tak należy robić. Jeśli będą uczone oszczędzania, w przyszłości będą oszczędzać. Świetnym pomysłem jest podarowanie dziecku skarbonki, do której będzie wrzucało część swojego kieszonkowego



Jak wspierać przyszłość dziecka?
Jednak w dzisiejszym świecie próba zapewnieniu dziecku lepszego startu w dorosłe życie jest coraz trudniejszym zadaniem. Trendy w edukacji i rynek pracy zmieniają się błyskawicznie, przez co coraz trudniej przewidzieć perspektywiczne ścieżki rozwoju. Powstają nowe zawody, zmienia się charakter pracy. Wątpliwości jak wspierać dziecko – są coraz większe. Dlatego też, powszechniejsze staje się poczucie, że dziecko może potrzebować kapitału na start. Według badań ponad 17 proc. Polaków odkłada pieniądze na edukację dzieci.

Dodatkowo dzieci szybko rosną, a z wiekiem rosną ich potrzeby. Rodzice, którzy chcą budować kapitał z myślą o dzieciach, mogą oszczędzać na różne sposoby. Ważne, by robić to systematycznie i długofalowo. Jednym z narzędzi finansowych, które na to pozwala jest 10-letnia lokata db Plan 500+ Premia. Poza gromadzeniem oszczędności, program pozwala na uzyskanie dodatkowej corocznej premii od odkładanych pieniędzy.

A te, pomnażane w przemyślany sposób, mogą znacząco pomóc w realizacji wielu marzeń i planów związanych z przyszłością dziecka. To przecież najważniejsze i dla mamy, i dla taty - bez względu na to, które z nich jest rodzicem na „pełen etat”.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...