Chcesz wiedzieć, kiedy masz dni płodne? Oto najbardziej popularne metody liczenia

Prawo autorskie: martinak / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: martinak / 123RF Zdjęcie Seryjne Proste sposoby na obliczenie dni płodnych.
Nie wystarczy znajomość samego pojęcia "owulacja". Kobieta powinna wiedzieć, kiedy ma dni płodne, a więc umieć rozpoznać, kiedy przypada u niej okres jajeczkowania. To istotne szczególnie przy planowaniu ciąży.

Większość kobiet nie ma pojęcia, kiedy dochodzi do owulacji - pęcherzyk Graafa pęka i uwalnia się jajeczko. O tym, jak ważna jest taka wiedza, przekonują się te, które mimo chęci mają problemy z zajściem w ciążę. Oczywiście obliczenie dni płodnych nie zawsze sprowadza się do kilku matematycznych zabiegów. To dlatego, że cykle owulacyjne mogą być zmienne, a wahania wywoływać mogą czynniki takie jak stres czy zmęczenie. Wystarczy np. wyjątkowo stresująca sytuacja w pracy, by termin jajeczkowania się przesunął.

Mimo wszystko kobieta może dowiedzieć się, kiedy ma dni płodne, nie tylko wtedy, gdy ma do czynienia z książkową sytuacją, jej cykle są stałe, a każdy z nich trwa 28 dni. Metod jest kilka.

Kalkulator dni płodnych
W pierwszej kolejności trzeba dowiedzieć się, ile właściwie trwa cykl. Do tego potrzeba, byś każdego miesiąca notowała, kiedy zaczyna się miesiączka. Na podstawie danych z kilku miesięcy będziesz mogła ustalić średnią. Cykl to rzecz jasna okres od jednej miesiączki do kolejnej.

Dni płodne przypadają zazwyczaj na 14 dni przed końcem cyklu, a więc na dwa tygodnie przed kolejną menstruacją. Największe szanse na zajście w ciążę masz w okresie od dwóch dni przed owulacją do dwóch dni po. Do dlatego, że w sprzyjających warunkach plemniki mogą przeżyć od 3 do 5 dni.

Kalendarzyk z metodą termiczną
To tzw. metoda Holta. Polega ona na tym, że kobieta każdego dnia mierzy temperaturę w pochwie. Ważne, by robiła to zawsze w określonej porze - po przebudzeniu, leżąc w łóżku. Pomiary trzeba zapisywać, najlepiej w formie tabeli. Po co? Otóż temperatura po miesiączce jest niższa niż w trakcie dni płodnych - najczęściej o około 0,2 stopnia Celcjusza (dwie kreski na termometrze).

Kluczowa jest obserwacja pomiarów. Niższą temperaturę notujemy w okresie od momentu wystąpienia miesiączki do jajeczkowania. Wyższa będzie utrzymywała się od jajeczkowania do początku miesiączki. Co z dniami płodnymi? Przypadają na dni, kiedy następuje najbardziej gwałtowny wzrost temperatury. Zwykle, w przypadku klasycznego 28-dniowego cyklu, chodzi o okres między 14 a 16 dniem.

Metoda Billingsów
Ta metoda opiera się na założeniu, że zmiana ilości i wyglądu śluzu podczas różnych faz cyklu menstruacyjnego pozwala, by określić dni płodne. Wydzielina produkowana jest w kanale szyjki macicy. Zaraz po miesiączce jest jej mniej, bo kanał jest zamknięty. To tzw. etap suchy.

Kolejny etap zaczyna się na około 6 dni przed owulacją. Wtedy śluz staje się śliski, przezroczysty i przypomina białko kurzego jajka. Taką wydzielinę nazywa się śluzem płodnym. W momencie, gdy takiego śluzu jest najwięcej, mamy do czynienia z dniami płodnymi. Potem śluz znów staje się gęsty i lepki (nie przepuszcza plemników), wraca do fazy suchej i utrzymuje się w niej do 6 dnia przed owulacją.

Śluz można badać za pomocą chusteczki, ligniny bądź serwetki. Wystarczy przyłożyć materiał do ujścia pochwy. Jednak skuteczniejsze może być inne rozwiązanie. Trzeba oprzeć lewą nogą np. o krzesło i zebrać śluz palcem z przedsionka pochwy. Wtedy, po sprawdzeniu lepkości (powinien się rozciągać między palcami), można go umieścić na chusteczce i ocenić kolor.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...