KTG w ciąży. Jak wygląda to badanie, kto je wykonuje i czy powinnaś się go bać?

Fot. HombreDHojalata/WIKICOMMONS/CC BY-SA 4.0
Fot. HombreDHojalata/WIKICOMMONS/CC BY-SA 4.0 KTG w ciąży służy kontrolowaniu stanu płodu.
Badanie KTG, czyli kardiotokografia, to jedno z najważniejszych narzędzi diagnostycznych dostępnych w trakcie ciąży. Polega na monitorowaniu czynności serca płodu oraz rejestracji skurczy macicy. Oto, co warto o nim wiedzieć.

Czemu służy KTG?
Wynik KTG jest cenny dla prowadzącego ciężarną kobietę lekarza, bowiem pozwala ocenić, w jakim stanie jest dziecko, które ma przyjść na świat. Dzięki kardiotokografii można śledzić czynności serca płodu, a więc także szybko reagować, gdy częstotliwość uderzeń serca odbiega od normy. Liczba uderzeń powinna oscylować w granicach 110-160 na minutę. Jeśli jest niższa niż wartość dolnej granicy, mamy do czynienia z tzw. bradykardią - może to oznaczać niedotlenienie płodu. Jeśli serce bije zbyt szybko (tachykardia), mogło dojść do zakażenia wewnątrzmacicznego.

Kiedy się wykonuje KTG?
Zazwyczaj dosyć późno, bo około dwa tygodnia przed terminem porodu. Inaczej ma się sytuacja, gdy ciąża nie przebiega prawidłowo, a kobieta skarży się np. na skurcze macicy. Wtedy lekarz może zalecić badanie wcześniej - najwcześniej w 25. tygodniu ciąży.

Jak przebiega KTG?
Badanie przeprowadza się na dwa sposoby - poprzez monitorowanie zewnętrzne lub wewnętrzne. Pierwsza metoda stosowana jest w większości przypadków. Polega ona na tym, że kobieta znajdująca się w pozycji leżącej ma na brzuchu dwa pasy z umieszczonymi na nich czujnikami. Jeden mierzy częstotliwość uderzeń serca płodu, drugi - siłę i czas trwania skurczy macicy. Czujniki podłączone są do komputera, który wyświetla wyniki. Takie monitorowanie zewnętrzne KTG trwa z reguły około 30 minut.

Bardziej skomplikowane, ale też rzadziej spotykane, jest monitorowanie wewnętrzne. Lekarz decyduje się na tę metodę wtedy, gdy potrzebuje bardziej szczegółowej diagnostyki płodu. Np. obawia się, że matka może stracić dziecko. Wtedy elektrodę, która mierzy uderzenia serca, umieszcza się na główce dziecka. Wprowadza się ją tam przez szyjkę macicy. Oznacza to, że ten rodzaj KTG można przeprowadzić wyłącznie wtedy, kiedy rozwarcie szyjki macicy wynosi 1-2 centymetry.

Monitorowanie wewnętrzne może mieć negatywne konsekwencje. Wiąże się z ryzykiem infekcji, bo skurcze macicy mierzy się również w sposób inwazyjny - wprowadzając cewnik do wnętrza ciała. Poza tym działanie pierwszej elektrody może być bolesne dla dziecka.

Jak interpretować wynik KTG?
Jak wspomnieliśmy, wynik KTG w zakresie częstotliwości uderzeń serca maluszka może wskazywać na niepokojące zjawiska. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze pozornie negatywne wyniki badania powinny wywoływać panikę. Zdarza się, że podczas KTG przyszła mama przybiera tak niefortunną pozycję, że dochodzi do uciśnięcia jej żyły głównej lub pępowiny płodu, co ma wpływ na pokazywany na komputerze rezultat.

Oksytocyna - po co?
Zdarza się, że kobieta musi powtórzyć badanie, np. jeśli jest w ciąży podwyższonego ryzyka bądź miała komplikacje przy poprzednim porodzie. Podawana jest jej wtedy oksytocyna, która wywołuje skurcze macicy. Dzieje się to po to, by sprawdzić, jaka jest wydolność łożyska w trakcie czynności skurczowej macicy.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...