Pięć prostych rad, które sprawią, że zostawienie malucha w szkole nie będzie wielkim dramatem

Początki w szkole bywają trudne dla dziecka
Początki w szkole bywają trudne dla dziecka Prawo autorskie: unguryanu / 123RF Zdjęcie Seryjne
Łzy leją się strumieniami po policzkach, twoich również. Jej mała dłoń kurczowo trzyma cię za nogę – to robi jedna, a druga? Paluszki mocno zaciskają się na twojej ręce i zaczynasz zdawać sobie sprawę, że nie miałaś pojęcia o tym, ile siły ma twój maluch.



Przez to musi przejść każdy rodzic i każde dziecko. Gdy malec idzie do przedszkola, tylko w wyjątkowych przypadkach udaje się przeżyć tych kilka pierwszych miesięcy zupełnie bezboleśnie. Natomiast u pierwszaków, łagodne wejście w nowy etap życia zdarza się o wiele częściej, tu bardziej panikują rodzice. Nie oznacza to jednak, że wśród tych 6,7- latków, nie ma wystraszonych chłopców i mocno przejętych nową sytuacją dziewczynek. Są! A wśród nich mogą być też nasze dzieci. Musimy być ostrożni. Co to znaczy? Że dziecko słucha nas uważnie i trzeba uważać by przez przypadek jeszcze bardziej go nie nastraszyć.

Jak wyeliminować stres?

Pierwsze dni w szkole, czy przedszkolu wcale nie muszą być stresujące, a wręcz przeciwnie, mają szansę stać się ekscytującym przeżyciem dla dziecka. W dużej mierze, wszystko zależy od nas. Im my jesteśmy spokojniejsi i lepiej przygotowani, tym lepiej poradzi sobie z nimi nasze dziecko. Łatwo powiedzieć, co?

Oto kilka krótkich rad od naszej zaprzyjaźnionej psycholog, Katarzyny Kucewicz

1. Nie panikuj!

Najważniejsza zasada – nie daj dziecku odczuć, że dzieje się coś stresującego. Opowiadaj o szkole beztrosko, przywołuj swoje pierwsze chwile (o ile nie były dla ciebie traumatyczne!), nie wzruszaj się zbytnio. Opowiedz dziecku spokojnie, na czym polega szkoła, jak będą wyglądały lekcje, jak wygląda klasa, jak się trzeba zachowywać, odnosić do wychowawcy. Spraw (swoim tonem głosu i ekspresją) by dziecko uznało, że szkoła musi być fascynująca. 

2. Wybierzcie się na spacer

Poświęć chwilę na to, by wybrać się z dzieckiem pod szkołę, lub wręcz do szkoły. Obejrzyjcie sobie budynek, pozaglądajcie w okna, obejrzyjcie korytarz lub klasy jeśli jest taka możliwość. Przyborów papierniczych i książek, nie kupuj na ostatnią chwilę tylko także niech będą okazją do wspólnego oglądania, opowiadania, wyjaśniania. Przeglądaj podręczniki, przeczytaj czytankę dziecku. Pozwól mu poczuć, że szkoła/ przedszkole to coś co będzie przyjemne, a nie przerażające.

3. Wzmacniaj i dodaj pewność siebie

Chwal umiejętności dziecka, nazywaj konkretnie w czym jest dobre, co robi świetnie, np. że pięknie maluje, gra na dzwonkach, czy sprząta po sobie. Pamiętaj, że tak samo jak uczysz je by szanowało siebie, ucz, że ma również szanować i być uprzejme dla innych dzieci oraz szanować swoje i innych zabawki, przybory.

4. Ucz samodzielności

Należy pozwolić dziecku na samodzielność (np. przy zmianie obuwia, myciu rąk) i nie wyręczać go w wykonywaniu czynności wokół siebie – np. w szatni. Warto poświęcić czas na przygotowanie dziecka w domu: nauczenie go wiązania butów, mycia rąk, czynności w toalecie - to wpłynie na jego pewność siebie

5. Przezwycięż lęk separacyjny


To jest najtrudniejsze. Lęk separacyjny, czyli strach przed straceniem rodzica z pola widzenia i rozłąką, to całkowicie normalny początkowy stan emocjonalny u dzieci. I nie jest to trauma! Należy pamiętać, że dzieci mają wyjątkowe umiejętności adaptacji i z takim lękiem poradzą sobie szybko, jeśli będziemy współpracować, czyli:

Nie histeryzować

Żegnać się szybkim buziakiem

Umawiać się na konkretną porę (np. po leżakowaniu)

Być na czas

Ale kiedy się przedłuża......
Bywa czasem tak, że lęk separacyjny sprawia, że dziecko nie chce zostawać w szkole, czy w przedszkolu. I pomimo różnych zabiegów (np. integracja z innymi dziećmi, urozmaicenia drogi do szkoły, czy wstawania wcześniej by jeszcze troszkę ze sobą pobyć) i testowaniu wszelkich poradnikowych metod wciąż nie ma poprawy. Gdy po kilku miesiącach dziecko dalej prosi o pozostanie w domu, albo płacze przy naszym wyjściu, warto pokusić się o rozmowę z nauczycielem albo psychologiem dziecięcym w placówce. Dla pedagogów takie zachowania są na porządku dziennym, więc nie wstydźmy się poprosić o radę i wsparcie.

Weź udział w naszym plebiscycie!

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...