Pięć dyscyplin mistrzowskiego rozwoju małego medalisty. 5. Raczkoakrobatyka

Fisher-Price®
W sporcie maty to miejsce zmagań z przeciwnikami w dyscyplinach walki. Niemowlaki na matach przezwyciężają własne ograniczenia. Muszą pokonać siłę grawitacji, brak koordynacji, wytężać siły, żeby dźwignąć cały swój ciężar. Takie wyczyny wymagają odpowiedniego miejsca. Maty sportowe to dziecięca igraszka w porównaniu z prawdziwymi „centrami olimpijskimi”, jakich do swoich akrobacji potrzebują maluchy. Ich oczekiwania spełni Mata 3 w 1 Wesoły Samochodzik od Fisher-Price®. Oferuje ona trzy warianty do korzystania w różnych pozycjach: na plecach, na brzuszku i na siedząco. Wystarczy przesunąć pałąk z zawieszkami do przodu, żeby zmienić aranżację otoczenia dla maluszka i zachęcić go do kolejnych ruchów. To pozwala mu płynnie przechodzić od jednej pozycji do drugiej, rozwijać koordynację, wytrwale dążyć do opanowywania kolejnych sprawności. Nagrodą będą światełka oraz nawet 30 minut muzyki!

Mimo że obroty ciała i nauka raczkowania to dla maluszka pierwsze kroki w samodzielnym poznawaniu otoczenia, to początkiem tych akrobacji jest odkrywanie granic swojego ciała. Zaczyna się od oglądania własnych rączek i zabawy nimi. Dotykanie, ściskanie i wkładanie ich do ust służy przekonaniu się, że: „te cuda to ja!”. Mając w zasięgu wzroku i rączek ciekawe zabawki na pałąku, niemowlak przypadkowo je trąca, co jest nagradzane przyjemnym grzechotaniem, dotykiem delikatnego materiału i ciekawym widokiem kołyszących się elementów. To zachęta do dalszego poznawania siebie i otoczenia. Żeby spróbować chwycić odleglejszą zabawkę, dziecko wyciąga rączki, napina brzuszek, unosi nóżki i… na horyzoncie pojawia się kolejne cudo. To różowe, pulchne, apetyczne stópki, które koniecznie trzeba chwycić, przyciągnąć i spróbować włożyć do ust. A tu kolejna niespodzianka: „ktoś mnie łaskocze w stopy?!”. Początkowo niemowlak nie wie, że to on sam spowodował te wrażenia. Wszystkie te wysiłki i przeżycia wymagają ukojenia przez spokojne grzechotanie, miłe dotykanie, delikatne bujanie się zabawek, a także światełka i miłe melodyjki. W nauce odróżniania swoich części ciała od elementów otoczenia pomaga także śledzenie swojego odbicia w lusterku umieszczonym na pałąku.
Podczas tych akrobacji maluszek nauczył się podkurczać nóżki i przyciągać ręce do siebie, co pomaga mu w dokonaniu obrotu z plecków na brzuszek. Z tej perspektywy ta sama mata i zabawki wyglądają zupełnie inaczej. Jest jeszcze ciekawiej, gdy rodzic obniży pałąk do poziomu wzroku i rączek dziecka leżącego na brzuchu. Innowacją w tej macie jest materiałowe obramowanie z ciekawymi, barwnymi ilustracjami, które zachęcają do uważnego przyglądania się otoczeniu i podążania ku nim. Zaskakujące są efekty tych zmagań, bo dziecko, chcąc przemieścić się do przodu, nieoczekiwanie odpycha się i przesuwa, czyli raczkuje. Na dalszym etapie, jeśli maluszek ma przed sobą coś atrakcyjnego, nie poddaje się, tylko trenuje pozycję siedzącą. Wtedy jest u celu, czyli w fantastycznym samochodziku, w który zmieniła się znana wcześniej mata.

Zajęcie miejsca na podium w rywalizacji sportowej to początek kariery, a jednocześnie podsumowanie pracowitego okresu przygotowań, prób i treningów. Patrząc na uśmiechniętego maluszka bawiącego się lusterkiem maty jak kierownicą, warto przypomnieć sobie początek tej drogi, kiedy to kółko było tylko zwierciadłem, w które spoglądał z niedowierzaniem: „czy to ja?”. Ileż po drodze się wydarzyło i areną jakich zmagań była ta mata… Takie zaskakujące wrażenia, zwroty akcji, wytrwałość w walce z przeciwnościami można porównać tylko do emocji w trakcie zmagań olimpijskich.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Fisher-Price®

Trwa ładowanie komentarzy...