Dramat nad Bałtykiem. Rodzice, uważajcie na swoje dzieci! Nie ignorujcie zakazu kąpieli

Wciąż trwają poszukiwania dziewczynek, którym rodzice pozwolili na kąpiel w morzu, mimo zakazu ze strony WOPRu.
Wciąż trwają poszukiwania dziewczynek, którym rodzice pozwolili na kąpiel w morzu, mimo zakazu ze strony WOPRu. Fot. Screen z Twittera
Przerażające wieści od wczoraj docierają do nas znad morza. W niedzielę zaginęły we wzburzonym morzu dwie dziewczynki. Obydwie kąpały się pod okiem rodziców. W każdym z tych przypadków zignorowane zostały ostrzeżenia WOPR-u. Dzieciom pozwolono wejść do wody pomimo czerwonych flag rozwieszonych na stanowiskach ratowniczych. Historie te nie są ze sobą powiązane. 7-latka zaginęła na plaży w Ustce, 11-latka kąpała się w morzu w Łebie.



Pomimo czerwonej flagi
Jak donosi serwis Kontakt 24, 7-latka zaginęła na wybrzeżu w Ustce w niedzielę popołudniu. Weszła do wody wraz ze swoim tatą, który na ramionach trzymał jeszcze jedno, małe dziecko. Fale były ogromne. Na plaży powiewała czerwona flaga - oznaka wystosowanego przez WOPR zakazu kąpieli. Ojciec dziewczynki na moment spuścił wzrok z małej, ponieważ dziecko, które trzymał w ramionach, zaczęło się wiercić. Od tamtego czasu nie widział już córki. Mężczyzna tłumaczył, że zignorował zakaz kąpieli, gdyż dzieci chciały tylko na chwilę popluskać się w wodzie.

11-letniej dziewczynki, która zaginęła kilkadziesiąt kilometrów dalej, w Łebie, także wciąż nie odnaleziono. Dziecko przebywało w wodzie wraz z 12-letnim bratem i ich tatą. Z wiadomości na portalu Kontakt 24 dowiadujemy się, że mężczyzna i nastolatek zostali wyłowieni z wody przez ratowników i uratowani dzięki reanimacji. 11-latka zniknęła.

Mieli nadzieję, że znajdą je na plaży
Ratownicy przeszukiwali nie tylko wodę przy brzegu, ale również teren plaży. Brali pod uwagę możliwość, że dziewczynki zdołały wydostać się z morza lub że woda wyrzuciła je żywe daleko od miejsca kąpieli. Jednak poszukiwania nadal nie przyniosły efektu.

Nieszczęście na własne życzenie
Z relacji serwisu Kontakt 24 wynika, że w obu przypadkach rodzice byli w pełni świadomi zakazu kąpieli obowiązującego nad Bałtykiem. Służby wciąż na nowo apelują, aby nie wchodzić do wody, gdy na plaży wywieszone zostały czerwone flagi. Nie wolno wtedy kąpać się nie tylko na kąpieliskach strzeżonych, ale również w miejscach, gdzie nie ma ratowników. Nawet gdy rodzic czy dziecko jest świetnym pływakiem, wystarczy ułamek sekundy, by zostać podtopionym przez dużą falę. Wtedy naprawdę niewiele trzeba, by przegrać walkę z żywiołem.
Źródło: Kontakt 24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...