"Z nim jest coś nie tak" Rodzicu, jeśli nie radzisz sobie z zachowaniem dziecka, najpierw poszukaj przyczyny w sobie

Rodzice błędnie doszukują się objawów nieprawidłowego rozwoju lub z pomocą doktora Google proponują diagnozę poważnego schorzenia.
Rodzice błędnie doszukują się objawów nieprawidłowego rozwoju lub z pomocą doktora Google proponują diagnozę poważnego schorzenia. Prawo autorskie: uximetcpavel / 123RF Zdjęcie Seryjne
Rodzice, obserwując nieadekwatne, dziwne lub niedopuszczalne zachowania u swoich dzieci, bardzo często boją się, że coś bardzo złego dzieje się z ich pociechą. Doszukują się objawów nieprawidłowego rozwoju lub z pomocą doktora Google proponują diagnozę poważnego schorzenia. Myśl, że kilkuletni maluch posiada wyjątkowo trudną osobowość, z którą nie da się nic zrobić, spędza im sen z oczu. Chcą więc naprawić dziecko. Po wielu próbach załamują ręce. Maluch nie słucha, buntuje się, robi swoje. Mama i tata liczą na to, że “ten wiek tak ma” i przedszkolakowi przejdzie, gdy podrośnie. Zwykle jednak, wraz z upływem czasu trudności stają się coraz większe a ich wachlarz poszerza się. Rodzice próbują zrozumieć “po kim on to ma?”, podczas gdy już dawno powinni zadać sobie pytanie DLACZEGO dziecko zaczęło zachowywać się w taki, a nie inny sposób.

Dziecko jest lustrem swoich rodziców

Wiele trudności dzieci jest lustrzanym odbiciem naszych rodzicielskich problemów. Czasami, nie mogąc uporać się z naszymi dorosłymi sprawami, kreujemy atmosferę, która zaburza funkcjonowanie całego domowego środowiska. Po pierwsze, dzieci chłoną nasze wzorce zachowań lub sposoby radzenia sobie ze stresem. Po drugie, powielają popełniane przez nas błędy. Ponadto, choć możemy tego nie dostrzegać, na dzieci zawsze w jakimś stopniu spada ciężar problemów tylko pozornie należących do ich opiekunów.

Zachowanie dziecka jest reakcją na to, co dzieje się w jego otoczeniu

Choć to bardzo kuszące, nie powinno się zakładać, że istnieją dzieci z natury złe, krnąbrne, przebiegłe czy agresywne. Wiele problemów wychowawczych oraz niepokojących zachowań u dzieci jest reakcją małych ludzi na trudności lub nieprawidłowości występujące w środowisku, w którym funkcjonują one na co dzień. Maluszki na swój dziecięcy sposób radzą sobie z problemami napływającymi z zewnątrz. My nawet możemy ich nie dostrzegać. Widzimy tylko objaw - płaczące, gryzące, bijące lub bojące się dziecko. Koniecznie chcemy je naprawić, zabierając się do tego nie od tej strony, co trzeba. Nie jest wcale takim oczywistym, by spojrzeć na sprawę szerzej i przyjrzeć się otoczeniu - zamiast w dziecku, poszukać przyczyny w samym sobie lub w środowisku, w którym ono dorasta. Zmiana czynników zewnętrznych - np. twojego postępowania, warunków życia, codziennych rytuałów - może doprowadzić do zmiany zachowania u dziecka.

Oto na co powinnaś zwrócić uwagę, gdy uważasz, że:

“W ogóle się nie słucha.”

Zastanów się, czy twoje dziecko zostało nauczone “się słuchać”. W każdym domu powinny funkcjonować ustalone zasady gry. Musicie wspólnie stworzyć kodeks reguł, który znany będzie każdemu domownikowi. Nieprzestrzeganie obowiązujących zasad zawsze powinno nieść ze sobą konkretne konsekwencje - ewentualne odstępstwa również musisz określić z wyprzedzeniem.

Kilkulatek nie będzie posłuszny, jeśli ty nie będziesz wobec niego konsekwentna. Pamiętaj, że dzieci same się nie rozpieszczają. Rozbestwić mogą ich tylko opiekunowie. Jeśli więc wielokrotnie ulegałaś błaganiom malucha, by mógł pobawić się na placu zabaw przez dodatkowe 15 minut, nie dziw się, że w tym momencie wyrządza ci awanturę, kiedy chcesz natychmiast opuścić piaskownicę.

“Bije inne dzieci.”

Jeśli maluch jest agresywny wobec innych, koniecznie należy zastanowić się, z jakiego powodu reaguje w taki sposób. Być może jest to reakcja emocjonalna związana z nieumiejętnością poradzenia sobie z jakąś sytuacją, która aktualnie dzieje się w waszym rodzinnym życiu. Dzieciaki często wyrzucają z siebie w taki sposób napięcie, którym “zaraziły” się od rodziców. Może być ono spowodowane tym, że maluch obserwował wasze małżeńskie kłótnie, przeżywa rozwód rodziców, nie poradził sobie ze śmiercią babci - wachlarz możliwych przyczyn jest bardzo szeroki i zależy od sytuacji w danej rodzinie.

“Niczym się nie interesuje.”

Zastanów się, czy dałaś maluchowi przestrzeń do tego, by odnalazł on swoją pasję. Współcześni rodzice w natłoku starań o to, by ich dziecko wszechstronnie się rozwijało, zapisują je na wiele dodatkowych zajęć. Często próbują w ten sposób spełnić swoje marzenia lub zaspokoić własne aspiracje. Nie zawsze dziecko ma szansę wyrazić własne preferencje co do rodzaju podejmowanych aktywności.

Kolejnym problemem jest fakt, że rodzice z obawy, iż przegapią odpowiedni moment lub nie zapewnią dziecku optymalnych warunków rozwoju, nieświadomie odmawiają mu prawa do nudy. Nic nierobienie przyda się każdemu maluchowi - paradoksalnie to właśnie ono sprawia, że dziecko zaczyna się interesować i podejmować aktywności, które nawet nie wpadłyby ci do głowy.

“Nie może spać.”

Zauważyłam, iż bardzo często problemy ze snem dziecka nieświadomie wywołują rodzice. W wielu domach wciąż nie są respektowane wieczorne rytuały. Dzieciaki chodzą spać o nieregularnych porach, często tuż przed snem jedzą kolację. Ogromnym problemem jest również fakt, że dzieci kładąc się do łóżka są nadmiernie pobudzone, ponieważ dużo czasu w ciągu dnia spędziły przed komputerem lub z telefonem w dłoni. Nie raz okazuje się, że dziecko jeszcze w łóżku ogląda bajkę lub gra na tablecie - co ma go wyciszyć i uspokoić, lecz niestety tak naprawdę działa na niego w zupełnie odmienny sposób.

“Uderza głową w ścianę.”

Rodzice obserwując takie zachowanie u swojego dziecka, boją się, że maluch nie rozwija się prawidłowo. Najczęściej jednak uderzanie głową w ścianę lub inne, dziwne dla nas zachowania nie są przejawem zaburzeń rozwoju. Bardzo często dziecko zachowuje się w sposób nieracjonalny, by zwrócić na siebie uwagę rodziców. Pamiętajmy, że trzylatek nie powie nam wprost, że potrzebuje większego zainteresowania z naszej strony. Będzie za to testował co na nas działa i kiedy odrywamy się w końcu od swoich zajęć, by nim się zająć. Uderzanie w ścianę może być również sposobem na poradzenie sobie z silnymi, negatywnymi emocjami: strachem lub złością.

“Jest leniwe."

Być może, tak jak w przypadku obaw o brak zainteresowania ze strony dziecka, maluch angażowany jest przez nas w aktywności, na których zależy przede wszystkim nam, niekoniecznie dziecku. Warto również zastanowić się, czy odpowiednio doceniamy starania dziecka oraz czy dostarczamy mu odpowiedniej motywacji do podejmowania wyzwań.

“Nie wierzy w siebie.”

Czasami zapominamy o tym, że brak wiary w siebie w bardzo łatwy sposób można u dziecka zaszczepić. Jednym ze sposobów jest stawianie maluchowi zbyt wygórowanych wymagań oraz niedocenianie go za osiąganie sukcesów, które naszym zdaniem wcale nie są szczególnie duże, podczas gdy wymagały od dziecka ogromnego wysiłku. Ponadto, musimy sobie uświadomić, że jeśli rodzic nie wierzy w siebie i o siebie nie dba, stanowi zły wzór dla swojego dziecka. Maluch będzie powielać ciągłe obwinianie się, narzekanie na wygląd czy też powątpiewanie w słuszność podejmowanych decyzji.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...