Macierzyństwo jest jak poligon. Oto rzeczy, których przy małym dziecku na pewno nie zrobisz

Prawo autorskie: halfpoint / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: halfpoint / 123RF Zdjęcie Seryjne
Przy małym dziecku można robić wszystko? Chcielibyśmy w to wierzyć. Prawda jest jednak taka, że choć można wiele, jest też mnóstwo rzeczy, które dziecko uniemożliwia. Czasem to są ważne, życiowe sprawy, a czasem drobiazgi, które jednak sprawiają, że życie rodzica nabiera pewnej specyfiki. Tych codziennych drobiazgów jest naprawdę sporo!

Kariera zawodowa, realizacja własnych pasji, nauka języka obcego, podróże – przy sporej determinacji każda z tych rzeczy jest przy dziecku możliwa. Jednak codzienność dostarcza nam wielu momentów, kiedy wykonanie prostych, ale jednak potrzebnych nam czynności jest po prostu niemożliwe.

Miły, leniwy poranek
Wstajesz rano, jest piękny dzień, chcesz zacząć go tak jak lubisz najbardziej – od filiżanki dobrej kawy. Siadasz sobie wygodnie na kanapie z ulubionym napojem, już masz wziąć pierwszy łyk, kiedy słyszysz płacz dobiegający z dziecięcego pokoju. Oczywiście nie możesz zostawić filiżanki na stoliku, nomen omen, kawowym przy kanapie – jeszcze któryś z maluchów potrąciłby ją i się poparzył. Odstawiasz więc kawę na wysoki parapet i idziesz zajrzeć do dzieci. O kawie przypominasz sobie dwie godziny później, jest zimna, a aromat dawno uleciał.

No dobrze, wszyscy jesteście już po śniadaniu, chciałabyś skorzystać z toalety. Potrzebujesz kilku minut spokoju, żeby załatwić swoje potrzeby. Możliwe? Oczywiście że nie. Bo właśnie wtedy, kiedy zasiadasz na tronie, jedno dziecko jest głodne, drugie chce pić, a w ogóle to rodzeństwo właśnie się pokłóciło i mama jest niezbędna natychmiast, by zażegnać spór. Tak, szybkie kilka sekund w odosobnieniu musi cię zadowolić. Jest jeszcze druga opcja: owszem, będzie ci dane spędzić w toalecie nieco więcej czasu, na przykład kilka minut, ale w doborowym towarzystwie twojego potomstwa.

A skoro już udało ci się załatwić potrzeby fizjologiczne, to warto byłoby posłuchać dobrej muzyki. Zwłaszcza, że w kolejce czeka już kilka albumów twoich ulubionych artystów. Ale znowu się spóźniłaś. Twoje dzieciaki puściły swoją ulubioną bajkę. Nie martw się! Możesz posłuchać muzyki przez słuchawki, masz na to jakieś sześć minut, zanim dzieciaki nie będą czegoś od ciebie potrzebowały.

Rodzinne popołudnie
Powiedzmy to sobie szczerze: nie posłuchasz muzyki. To może w takim razie uda ci się załatwić kilka zaległych spraw? Sięgasz po telefon i się zaczyna: „mamo, on mnie szarpie!”, „mamo, zjeżdżalnia dla lalek się zepsuła”, „mamo, pić!” i tak dalej. Odkładasz więc telefon na bliżej nieokreślone później, chwilę, kiedy będziesz miała trochę wolnego czasu i spokoju (wiesz, że ta chwila nigdy nie nadejdzie, prawda?).

Masz już tego naprawdę dość. Jesteś zmęczona i marzysz o drzemce. Tak się składa, że dzieci pięknie się bawią zabawkami, ze sobą, lub zajmuje się nimi tata. W takim razie dlaczego nie? Wymykasz się do sypialni, wygodnie kładziesz się na łóżku, zamykasz oczy i… dzieje się to, co zawsze. Nagle każdy członek rodziny czegoś od ciebie potrzebuje. Nie, nie da się tego picia wziąć sobie z kuchni samemu, nie może podać go tata. Ech, zapomnij o drzemce!
Teraz masz dość i jesteś poirytowana. Masz ochotę solidnie przekląć ale… to oczywiście nie wchodzi w grę. Sama wprowadziłaś w waszym domu zasadę nie przeklinania przy dzieciach i restrykcyjnie egzekwowałaś jej przestrzeganie. Możesz sobie przekląć tylko w duchu!

Pełen relaksu wieczór
To może kolejna kawa i coś słodkiego na poprawę humoru? Kwestię kawy omówiliśmy już powyżej. A coś słodkiego? Byłoby wspaniale, ale przecież postanowiłaś dbać o to, by dzieciaki nie objadały się słodyczami. Tak, wiesz dobrze, że w szafce masz schowane pudełko fantastycznych czekoladek, ale go nie wyjmiesz, bo dzieciaki od niego nie odejdą, dopóki go nie opróżnią. To już lepiej będzie wypić szklankę wody…

Uff, nareszcie nadszedł koniec ciężkiego dnia, dzieci śpią. W końcu możesz słuchać ulubionej muzyki, poczytać dobrą książkę, napić się lampki wina. Ale zanim zabierzesz się za te wszystkie przyjemności, weźmiesz sobie długą, relaksującą kąpiel. Zrobisz peeling, nałożysz maseczkę, pomalujesz paznokcie. Tyle tylko że napuszczając wodę do wanny nasłuchujesz, czy aby na pewno dzieci śpią i czy na pewno cię nie wołają? Tak, weźmiesz sobie miłą kąpiel i chwilę odpoczniesz, ale ze świadomością, że te chwile relaksu mogą zostać w każdej chwili przerwane wołaniem z dziecięcego pokoju.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...