„Za to należy cię spoliczkować”. Zdjęcie dziewczynki bawiącej się w karmienie piersią oburza

Fot. screen zFacebooka / Breastfeeding Mama Talk
Fot. screen zFacebooka / Breastfeeding Mama Talk
To naturalne, że małe dzieci naśladują rodziców. Nikogo nie dziwi maluch „gotujący” z mamą w kuchni, „robiący makijaż”, czy „pijący kawę” z plastikowej filiżanki. Widok dziewczynki karmiącej lalkę plastikową butelką jest właściwie oczywisty. Kiedy jednak dziewczynka chciała „nakarmić” lalkę piersią, wywołała falę oburzenia.

Rzecz miała miejsce podczas zakupów. Tak się złożyło, że lalka dwuletniej Charlotte zgłodniała, więc ta bez wahania podniosła bluzkę i przystawiła lalkę do piersi. Mama dziewczynki uznała tę scenę za zabawną, sfotografowała i zdjęcie wrzuciła na Facebooka. Nie spodziewała się, że wywoła prawdziwą burzę.



W komentarzach przeczytała m.in. że to obrzydliwe a jej za akceptowanie takiego zachowania dziecka należy się policzek w twarz. Przecież jej dziecko, same karmione piersią, po prostu ją naśladowało! Zdezorientowana mama opisała całą sytuację na popularnym fan page’u Breastfeeding Mama Talk.

Karmienie piersią jest naturalne i jest normalne. Dziecko wkładające butelkę do buzi lalki to normalny widok, prawda? Przecież nie ma żadnej różnicy! Miałabym uczyć moją córkę, że karmienie piersią to jest coś złego? Charlotte powiedziała, że jej dziecko chce jeść, więc je nakarmiła. Zrobiła je tak samo, jak naśladuje mnie przy robieniu makijażu, a mój syn obserwuje swojego ojca w czasie pracy i udaje, że naprawia samochody.” – pisze mama dziewczynki.
I trudno się z nią nie zgodzić. A jednak reakcja internautów pokazuje, że karmienie piersią wciąż postrzegane jest jako coś co najmniej wstydliwego. Owszem, to czynność wiążąca się z pewną intymnością. Ale jest to też czynność, której wykonywania w miejscach publicznych po prostu nie da się uniknąć.

A swoją drogą cała historia pokazuje też, jak dzieci doskonale potrafią poradzić sobie z czymś, co dla dorosłych jest trudne. Dla małej Charlotte karmienie piersią jest czymś zupełnie oczywistym, dlatego mogła spontanicznie i swobodnie naśladować mamę. Nie wiedziała, że to temat, który może kogoś obrzydzać lub oburzać. Cóż, wielu autorów szokujących komentarzy mogłoby się sporo nauczyć od małej Charlotte.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...