"Taki duży i jeszcze nie siada na nocnik?" Do treningu czystości dziecko musi dorosnąć. Sprawdź, czy twoje jest gotowe

Prawo autorskie: zoeytoja / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: zoeytoja / 123RF Zdjęcie Seryjne
„Dziewięć miesięcy!” – mówią jedni, „Minimum dwa lata” – utrzymują inni. A jaki jest tak naprawdę idealny wiek, by rozpocząć trening czystości twojego maluszka? Oczywiście nie ma tutaj prostej zasady, która sprawdzi się u wszystkich dzieci. Gotowość maluszka to rozpoczęcia tego etapu rozpoznamy uważnie go obserwując.

Mariolka siadała na nocniczku już jak miała roczek, twoje dziecko ma półtora i jeszcze nie umie?” – jeśli zdarza ci się słyszeć podobne uwagi, to się nie przejmuj. Mariolce należą się gratulacje, ale warto pamiętać, że każde dziecko jest inne i u Piotrusia, Karolka i Malwinki trening czystości będzie przebiegał w zupełnie innym tempie.

I tutaj nie ma cudów: jeśli dziecko gotowe nie jest, wcześniejsze nakłanianie go do siadania na nocniczku na niewiele się zda. A kiedy jest gotowe? Dobrze byłoby, aby maluch spełniał poniższe kryteria:

1. Dziecko interesuje się tym, co rodzice robią w toalecie, ciekawi je stojący obok toalety nocnik.

2. Nie moczy pieluszki przez minimum dwie godziny.

3. Robi kupy mniej więcej o tych samych porach dnia.

4. Potrafi zakomunikować, że ma mokrą pieluszkę i poprosić o zmianę (niekoniecznie mową, wskazanie paluszkiem na pieluszkę to też komunikacja).
5. Potrafi wykonać bardzo proste polecenia.

6. Wie co to „siusiu” i „kupa”.

7. Opiekun potrafi poznać, kiedy dziecko robi kupkę (np. dziecko głośno stęka, albo kuca w rogu pokoju).

8. Potrafi ściągnąć i pociągnąć majtki.

9. Potrafi samodzielnie usiąść na nocniku i z niego wstać.

Jeśli wszystko, co zawiera się w powyższych punktach dotyczy twojego malucha, spokojnie możesz zacząć zachęcać go do prób załatwiania się na nocnik. Najlepiej będzie zabrać się do tego spokojnie i na luzie, bez wywierania presji na malucha, tłumaczenia, że już najwyższy czas, że jest przecież taki duży. Naciski niczego nie przyspieszą, mogą jedynieopóźnić cały proces.

Pozostaje jeszcze tylko rozwiązanie zagadki: jak to możliwe, że jedno dziecko opanowuje sztukę korzystania z nocnika gdy ma rok, a drugie dopiero gdy ma dwa i pół roku? Przyczyną nie zawsze jest niesamowicie szybki rozwój pierwszego dziecka. Jeśli wypróżnia się ono z bardzo dużą regularnością, uważny rodzic może tę regularność rozpracować i sadzać dziecko na nocnik dokładnie wtedy, kiedy potrzeba. Przy mniejszej regularności wypróżnień po prostu trzeba poczekać, aż maluch dorośnie do tego, by zrozumieć cały proces załatwiania się, nabyć umiejętności komunikacyjne, itd. – to po prostu trwa. Jedno jest pewne: każdy maluch w swoim czasie umiejętność korzystania z nocnika opanuje.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...