Reforma oświaty nie zakłada edukacji nauczycieli! Zdziwisz się, kto po tej rewolucji będzie uczył twoje dzieci

Prawo autorskie: wavebreakmediamicro / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: wavebreakmediamicro / 123RF Zdjęcie Seryjne
Edukacja wszesnoszkolna w klasach I-IV, a liceum czteroletnie. To kluczowe założenia nowego projektu Ministerstwa Edukacji Narodowej, które minister Zalewska przedstawiła na konferencji w Toruniu. Tymczasem, rodzi to sporo wątpliwości dotyczących przygotowania tych nauczycieli, którzy do tej pory kształcili dzieci w systemie podstawowym klas 1-3.



Jak zauważa na wykop.pl forumowicz Andreth, cała główna dyskusja obraca się wokół gimnazjów, pomijając fakt, że nauka wczesnoszkolna zostanie wydłużona o rok, do klasy czwartej, przy pozostawieniu tych samych wychowawców, nauczycieli, którzy do tek pory uczyli nasze dzieci do końca trzeciej klasy. Wniosek płynący z tego faktu jest dość niepokojący, bo oznacza, że 10, 11-latków, matematyki będą uczyć osoby, które, jak pokazują statystyki, mają w tej dziedzinie spore braki, a nawet popełniają zaskakujące błędy.
Forumowicz Andreth
wykop.pl, za ibe.edu.pl

„Dla nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej najtrudniejsze z grupy zadań testowych dotyczących ich wiedzy i umiejętności okazały się zadania geometryczne, zwłaszcza te, w których należało zadecydować, czy podane sformułowanie jednoznacznie określa daną figurę geometryczną. Aż 90% badanych twierdziło na przykład, że jedyną figurą, która „ma wszystkie kąty równe i wszystkie boki równej długości” jest kwadrat. Nie zauważyli oni zatem, że te własności posiadają wszystkie wielokąty foremne.

Potwierdzeniem pewnych niedoborów wiedzy i umiejętności matematycznych nauczycieli klas I-III jest również to, że aż 41% z nich nie potrafiło rozwiązać typowego zadania z poziomu gimnazjum, dotyczącego obliczeń procentowych związanych z podwyżkami i obniżkami cen. Reasumując, znacząca grupa nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej wykazuje braki w elementarnej wiedzy matematycznej.”

90 procent nauczycieli stale się dokształca, a jak się okazuje, nie podnosi to skutecznie ich kwalifikacji. Czy więc nie to powinno się zmienić w pierwszej kolejności? Instytut Badań Edukacyjnych przeanalizował wyniki testów ( BPN) i okazało się, że stopień ich awansu zawodowego, nie przekłada się na faktyczne umiejętności dydaktyczne.
Dr Monika Czajkowska
Pracownia Matematyki IBE, ibe.edu.pl

„To wcale nie znaczy, ze wszyscy nauczyciele źle uczą. Jednak stwierdziliśmy, że na każdym z trzech etapów, jest po ok. 20% nauczycieli, którzy nie mają podstawowej wiedzy matematycznej”.

55% nauczycieli klas 1-3 uznało, że można dzielić przez zero. Spora ich cześć również nie poradziła sobie z zadaniami matematycznymi, które uczniowie rozwiązują na konkursach z tej dziedziny.
Niski poziom wiedzy matematycznej nauczycieli przekłada się na dzieci. IBE informuje, że nauczyciele narzucają swoje rozwiązania i czują się bezradni, gdy uczeń dokona czegoś w sposób niestandardowy. Tymczasem to kreatywność, zdolność nietypowego rozwiązywania zadań uczy dzieci rozumowania.

Nauczyciele jednak otwarcie deklarują, że przydałoby im się wparcie, pomoc, by lepiej potrafili pracować z uzdolnionymi uczniami. Czy nie na tym powinna się skupić minister Zalewska? Na stworzeniu lepszego systemu doskonalenia nauczycieli, którzy to mają przekazywać swoją wiedzę naszym dzieciom? Czy nie powinno się pomóc nauczycielom w uzupełnieniu ich braków z zakresu wiedzy merytorycznej, dydaktycznej, zamiast wydawać fortunę na przerzucanie dzieci z budynku do budynku, na nowy program, nowe podręczniki?



Źródło: wykop.pl, ibe.edu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...