9 trików na przyjemne ząbkowanie. Sprawdzone przez mamy!

Prawo autorskie: oksix / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: oksix / 123RF Zdjęcie Seryjne
Ząbkowanie. Ach, strach się bać! Ten nieprzyjemny etap rozwoju każdego maleństwa nieraz zdaje się być bardziej bolesnym dla rodzica, niż dla dziecka. Jeśli Twoja pociecha właśnie ząbkuje, sama dobrze wiesz o co chodzi.



Na temat ząbkowania krąży wiele legend. Niektóre matki nie rozumieją o co tyle hałasu, podczas gdy innym, na samo wspomnienie włosy stają dęba. Młoda mama, słuchając tych wszystkich opowieści, naprawdę może się przestraszyć.

Na początek, na przekór wszystkim opowieściom i przesądom, zapamiętaj kilka ważnych faktów:

Ząbkowanie różnie trwa

Zwykle pierwsze ząbki u niemowląt pojawiają się około 6 miesiąca życia lecz u niektórych maluszków może to nastąpić szybciej lub dużo później. Książkowo ząbkowanie trwa do około 24 miesiąca życia, ale to wcale nie jest reguła.

Czasami Twój maluszek może nie przejawiać żadnych symptomów ząbkowania w przypadku pierwszych, maleńkich ząbków. Najgorszym okresem zwykle jest czas wyrastania zębów trzonowych - pierwsze pojawiają się w 10-15 miesiącu życia, a kolejne około 20-24 miesiąca. Najczęściej małe dzieci mają już pełen komplet 20 ząbków przed ukończeniem 3 roku życia.

Tak to się zaczyna..

Początki bywają całkiem niewinne. Pierwsze objawy mogą się pojawić nawet kilka miesięcy przed pojawieniem się pierwszego ząbka. Ot, maluch zacznie się ślinić nieco bardziej niż zwykle. Opuchnięte dziąsła zaczną go swędzieć, więc maluch będzie ściskać w ustach wszystko, co nawinie mu się pod rączkę. Rolę gryzaka przyjmą także jego piąstki.

Gdy ząbkowanie wejdzie na “wyższy etap” i zaczną wyrzynać się trzonowce, zabawa rozpocznie się na całego. Maluch może mieć problemy ze snem, być płaczliwy, rozdrażniony i niechętnie jeść. Ząbkujące dzieci często odwracają głowę od piersi matki podczas karmienia. Niektóre z nich z kolei garną się ssania piersi, a nawet lubią ją podgryzać, co niekoniecznie jest przyjemne dla obolałych mam.

Ząbkowanie to nie choroba

O ile krążące wśród kobiet opowieści nieraz przedstawiają ząbkowanie jako coś przypominającego chorobę, pamiętaj, że ono nią nie jest.

Jeśli Twojemu maluszkowi rosną ząbki, ma ono bez dwóch zdań prawo do tego, by być rozdrażnione, płaczliwe i mieć problemy ze spaniem. Nie bój się jednak zostania uznaną za niedoświadczoną i nadwrażliwą mamę jeśli zaczniesz martwić się gorączką i biegunką. Masz prawo się być zaniepokojona, gdyż te objawy są oznaką infekcji wirusowych, a nie ząbkowania. Jeśli wystąpią, nie zwlekaj, by skontaktować się z lekarzem. Podobnie, nie ignoruj przedłużającego się kataru, kaszlu i pojawiającej się wysypki.

Mimo, że ząbkowanie to nie schorzenie, związany z nim ból jest niezwykle dokuczliwy. Istnieją jednak sposoby, by mu zaradzić.

Oto 9 trików na przyjemne ząbkowanie:

1. Masaż

Prostota ponad wszystko! Bardzo dokładnie umyj ręce i jeśli maluszek na to pozwoli, wymasuj jego dziąsła i wewnętrzną stronę policzków. Delikatnie ugniataj miejsca, w których wyrastają nowe ząbki.

Przed takim masażem umyj ręce w zimnej wodzie. Ich chłód będzie wtedy dla maluszka ukojeniem.

Dobrym rozwiązaniem może być również masaż wykonywany silikonową nakładką z wypustkami, nałożoną na palce.

2. Łyżka na zimno

To dobre rozwiązanie, gdy zauważyłaś już u maluszka objawy ząbkowania, ale nie widać jeszcze żadnych ząbków - nie istnieje wtedy zagrożenie ich uszkodzenia. Schłódź łyżkę w lodówce (nie w zamrażarce) i wręcz maluszkowi do zabawy. Ssanie zimnej łyżki może przynieść mu naprawdę dużą ulgę.

3. Schłodzone gryzaczki

Bardzo atrakcyjne i popularne są gryzaki wypełnioną wodą. Malec ssąc i gryząc taką zabawkę, dokładnie wymasuje swoje obolałe dziąsła. Jeśli gryzak będzie chłodny, przyniesie jeszcze większe ukojenie.

Pamiętaj jednak, nigdy nie wkładaj gryzaka do zamrażalki bo zamarznięta w nim woda może skutkować pojawieniem się krwiaków na dziąsłach.

Na rynku oprócz gryzaczków z wodą dostępne są również podobne, silikonowe propozycje oraz zabawki, które pod wpływem ucisku zaczynają wibrować. Może to one okażą się dla Twojego dziecka najbardziej pomocne i atrakcyjne?

4. Chłodne przekąski do żucia

To rozwiązanie 3:1 - zdrowe, smaczne, kojące. Możesz podać maluchowi do żucia zmrożony kawałek banana, arbuza, melona, ogórka lub truskawki - póki sezon letni trwa!

Jeśli Twój maluszek nie spożywa jeszcze pokarmów stałych, spróbuj podawać mu niektóre dania w formie lekko schłodzonej. Idealnie nadadzą się do tego jogurty, musy owocowe czy słodkie kaszki.

5. Armia szczoteczek do zębów

W aptekach oraz sklepach z akcesoriami dla dzieci dostępne są szczoteczki do masowania buzi z różnorodnymi wypustkami. Jeśli Twój maluch nie lubi gryzaczków oraz nie przepada za chłodnymi przekąskami do żucia, zabawa takimi szczoteczkami może być Waszym wybawieniem.

Maluszek będzie miał frajdę z testowania różnorodnych faktur szczoteczek. Możesz dawać mu je do samodzielnej zabawy lub wykonywać nimi masaż buzi maluszka.

6. Smakowite ręczniczki

Być może dla Twojego dziecka dobrym rozwiązaniem będzie mały kocyk - przyjaciel. W sklepach dziecięcych znajdziesz mnóstwo tekstylnych, maleńkich, kwadratowych kocyków z pluszowymi główkami zwierzątek. Małe dzieci uwielbiają ssać i gryźć ich rogi. Na rynku dostępne są również bardzo praktyczne bambusowe śliniaczki.

Także wyprane i wykrochmalone ręczniczki, nieco schłodzone lub nawet nasączone w czymś smacznym, mogą okazać się dla Twojego maluszka atrakcyjną zabawką do ssania i “miętolenia” w buzi. Być może będą dla Was lepszym rozwiązaniem niż gumowe gryzaczki?

7. Biżuteria do żucia

To ozdoba dla mamy i uciecha dla maluszka. Na rynku dostępne są specjalne naszyjniki dla kobiet wykonane z podobnego materiału co gryzaczki dla dzieci.

Każda mama wie, że maluszek noszony na rękach interesuje się wszystkim, co mama ma na sobie, łącznie z guziczkami przy bluzce i ramiączkami od biustonosza. Naszyjnik do gryzienia będzie czymś, co Twój maluch będzie mógł w końcu ssać i nadgryzać do woli.

8. Rumianek

Nabrzmiałe i bolące dziąsła maluszka kilka razy dziennie przemywaj gazikiem nasączonym naparem z rumianku. Złagodzi to nieco stan zapalny dziąseł.

9. “Bajery” z apteki

Jeśli żaden z naturalnych sposobów nie zadziała, możesz wypróbować żele przeciwbólowe dla niemowląt, które mają działanie odkażające i znieczulające. Są one zwykle skuteczne, ale pamiętaj, że nie można stosować ich ani zbyt często, ani za długo.

Na koniec: nie zapomnij o higienie

Pamiętaj, że dziąsła maluszka powinnaś przecierać sterylnym gazikiem nasączonym wodą lub rumiankiem już od pierwszych dni jego życia. Jeśli Twoje dziecko ma kilka miesięcy, myj mu ząbki pastą bez fluoru dla niemowląt. Mniej więcej od roku można zacząć używać pasty dziecięcej z fluorem. Najlepiej jednak skonsultuj to wcześniej z dentystą.

Źródło: Parenting, babble
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...