Mandaty za nieszczepienie dziecka już w Polsce! Sprawdź, ile zapłacą antyszczepionkowcy

Prawo autorskie: vlkvojtech / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: vlkvojtech / 123RF Zdjęcie Seryjne
Mandaty dla rodziców, którzy zdecydowali się zrezygnować się ze szczepienia dzieci? To jest rzeczywistość i to znad Wisły: Śląski Urząd Wojewódzki wydał już pierwsze mandaty. Czy urzędy wojewódzkie w innych regionach również pójdą tym tropem?

Najpierw rodzice otrzymali upomnienia w sprawie szczepień dzieci. Mandaty wystawione przez wojewodę Jarosława Wieczorka otrzymały te osoby, które je zignorowały – dzięki zachowaniu takiej procedury działanie wojewody jest zgodne z prawem.

Wprawdzie nieszczepionych dzieci na śląsku jest niewiele (obecnie ich liczbę szacuje się na 3200 – na każdy tysiąc dzieci troje nie dostało szczepień), jednak ich liczba z roku na rok rośnie. W całej Polsce liczba odmów szczepienia w 2015 roku wyniosła ok. 16 600.

Nie poddanie dziecka obowiązkowym szczepieniom upoważnia wojewodę do wystawienia mandatu w wysokości 500 złotych plus 50 złotych kosztów administracyjnych. Liczba nieszczepionych dzieci rośnie w całej Polsce, na razie na wystawienie mandatów zdecydował się tylko Urząd Wojewódzki w Katowicach.
Najwięcej wątpliwości rodziców budzi szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce, która według przedstawicieli ruchów antyszczepionkowych miałaby przyczyniać się do zachorowania na autyzm. Tezy tej nie potwierdzają żadne badania naukowe.

W Polsce ruchy anntyszczepionkowe zyskują na popularności, jednak wciąż pozostają na marginesie. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych, gdzie problem nie szczepienia dzieci jest powszechny, również mandaty dla rodziców są coraz częściej stosowanym rozwiązaniem. Właśnie zdecydował się na nie Jerry Brown, gubernator Kalifornii. Ponadto rodzice nieszczepionych dzieci w tym stanie będą musieli zapewnić im edukację poza publicznymi szkołami: w ramach nauki w domu (homeschooling) lub w niepublicznych placówkach, które zdecydują się przyjąć nieszczepione dzieci.


Przedstawiciele środowisk medycznych zgodnie opowiadają się za zasadnością i koniecznością szczepień. Ryzyko płynące z ewentualnych powikłań poszczepiennych jest bowiem znacznie mniejsze aniżeli zagrożenie dla zdrowia dziecka płynące z chorób, którym zapobiegają szczepionki.

Źródło: Dziennik Zachodni, Smart Parenting
Trwa ładowanie komentarzy...