Moje dziecko nosi skarpetki i sandałki i nic wam do tego! Wyjaśnię wam dlaczego

Prawo autorskie: gemaibarra / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: gemaibarra / 123RF Zdjęcie Seryjne
Dziecko ubrane w sandałki i skarpetki to oznaka złego stylu? „A kogo to obchodzi?” – pomyślałam w pierwszym momencie. A w drugim pomyślałam: „Nie! Mam dość bycia ocenianą przez inne mamy!”. Mojemu dziecku tak właśnie jest wygodnie i nikomu nic do tego!

Przede wszystkim wygoda
Niby drobiazg, a potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi. Skarpetki do sandałków: ja tak dziecko ubieram, wam się nie podoba. Ale w tekście, który przeczytałam na MamaDu autorka zastanawia się, dlaczego rodzice tak ubierają dzieci. Może nie ma dzieci, a może nie ma problemu z sandałkami? Chętnie jej to wyjaśnię.

Droga pani, czy zdarzyło się pani kiedyś założyć nowe sandałki, które obtarły pani stopy do krwi? Jeśli tak, to proszę sobie wyobrazić, jak trudny do zniesienia jest taki ból dla małego dziecka. A przecież to się zdarza nawet w przypadku butów z dobrej jakości skóry! W dodatku dzieci latem sporo czasu spędzają w piaskownicy, piasek powoduje sporo bolesnych otarć. Co w tym dziwnego, że rodzic chce oszczędzić dziecku bólu zakładając mu skarpetkę?

A że to nie jest stylowe? Nie bądźmy śmieszni. Od kiedy kilkulatki są stylowe? Jestem mamą dwuletniego chłopca i coś o tym wiem. Każde wyjście z domu oznacza czarną od piachu pupę i kolana. Po każdym posiłku – plamy z jedzenia. Przebieram dziecko kilka razy dziennie. Czy naprawdę sądzi pani, że za każdym razem gdy zmieniam mu koszulkę monitoruję najnowsze trendy z wybiegów, aby uniknąć modowego faux pax? Dwulatek ma być ubrany wygodnie, i w miarę czysto, na modę naprawdę będzie miał jeszcze czas!
I co jeśli dziecko chce założyć skarpetki? Próbowałam zakładać synkowi same sandałki – protestował. Mam narażać go na niewygodę i toczyć z nim boje o taki drobiazg? Naprawdę szkoda mi na to czasu.


Są sprawy ważne i ważniejsze
Poza tym mój synek nosi skarpetki w żłobku, gdy dzieci wychodzą na spacer, pani zakłada mu sandałki. Opiekunka dzieci w żłobku ma naprawdę sporo pracy, nie wyobrażam sobie oczekiwać od niej dodatkowo, by zdejmowała dziecku skarpetki, gdy zakłada sandałki, a po powrocie do placówki znów pamiętała o skarpetkach. Przy każdym dziecku, a jest ich kilkanaście w grupie. Wolę, żeby panie skupiły się na bezpieczeństwie dzieci i zapewnieniu im ciekawych zabaw, niż modzie i stylu.

I na to ma pani odpowiedź: można założyć dziecku trampki albo tenisówki z cienkiego materiału. Tu z kolei ja mam pytanie: ile powinnam dziecku kupić par butów na jeden sezon? Dziecięce obuwie nie należy do tanich, a kilkulatek rośnie tak szybko, że para może nie starczyć nawet na jeden sezon. A ja naprawdę mam lepsze pomysły na zagospodarowanie moich pieniędzy, niż kupowanie dziecku wielu par butów. Mam ważniejsze sprawy na głowie niż pani poczucie estetyki.

Z pewnością nie jestem sama i nie tylko moje dziecko lubi mieć na nóżkach właśnie skarpetki i sandałki.

Moje dziecko nosi skarpetki z sandałkami, ma dzięki temu komfort, jest zadowolone i uśmiechnięte! I będzie tak chodzić niezależnie od tego, czy komuś się to podoba, czy nie!
Trwa ładowanie komentarzy...