Szkoła inna niż wszystkie. Bez dzwonków, ocen, z połową zajęć na dworze i nie tylko. Zainteresowani?

Prawo autorskie: tonobalaguer / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: tonobalaguer / 123RF Zdjęcie Seryjne
"Priorytetem jest budowanie relacji z dzieckiem, rozwijanie jego zainteresowań i kreatywności, a nie presja na wynik w realizowaniu podstawy programowej" - pisze radiogdansk.pl, bo właśnie tam, w gdańskiej Oliwie, mieści się szkoła nazwana Żyrafią Osadą.

W niej dzieci mają mieć wpływ na treści. Co to oznacza? Zacznijmy po kolei.
Dzień rozpoczynać się będzie wspólnym śniadaniem, po którym wszyscy zasiądą w kręgu by luźno porozmawiać jakie jest ich samopoczucie, co ich mocno zainteresowało, poruszyło itd. Następnie, idąc autorską metodą projektu, nauczyciel będzie proponował temat, a to dzieci wybiorą drogę i sposoby w obszarze danego zagadnienia, oczywiście realizując obowiązkową podstawę programową, tylko inaczej, kreatywnie.

Dzieci będą często pracować w grupach ucząc się planowania pracy i działań, zarówno dla siebie, jak i w obrębie grupy, gdzie każdy będzie miał swoje zadanie. Jest to też obszar, w którym dziecko będzie mogło podążać zgodnie ze swoimi preferencjami.Następną nowością są bloki tematyczne, które odbywać się będą w drugiej połowie dnia, np.: kreatywność, muzyka, angielski. Do tego w poniedziałki dzieci będą rozwijać się wyłącznie interpersonalnie i w zakresie kulturoznawstwa, a piątki w całości będą dotyczyć krajoznawstwa, w całości poza murami budynku.


Idea Porozumienia bez Przemocy
"Pomysł stworzenia szkoły empatycznej wynika z potrzeby serca. Moja 8-letnia córka źle czuje się w tradycyjnej szkole, więc szukałam dla niej innego rozwiązania. Syn natomiast jest w przedszkolu niepublicznym Żyrafa, które prowadzone jest według idei Porozumienia bez Przemocy. Zależy mi na tym, aby kontynuował naukę w tym duchu"- dla radiogdańsk.pl mówi Katarzyna Szadziewska-Łanecka, Prezes Zarządu Gdańskiej Fundacji Strefa Porozumienia bez Przemocy.

Szkoła ma kilka naczelnych celów: bliski kontakt ze światem (ekologia, środowisko, zdrowie odżywianie, szacunek dla zwierząt itd.) - ok. 50 procent zajęć ma się odbywać na łonie natury, doświadczony zespół (pedagodzy, trenerzy, menadżerowie), odmienny system oceniania postępów w nauce (sprawdzanie wiedzy nie na końcu, a początku nauczania, by znaleźć odpowiednie środki do pomocy w jej przyswojeniu, konkretna informacja nad czym uczeń powinien popracować), jak i zachowania (rozmowa, analiza), oraz stosowanie tzw. języka żyrafy.
"Chcemy pokazać od najmłodszych lat, jak poruszać się w sferze własnych uczuć, jak wyrażać siebie i mówić o swoich potrzebach. Dzięki temu dzieci lepiej będą mogły rozwijać swój potencjał. Będziemy też organizować warsztaty dla rodziców, by mogli wspierać dzieci w domu"- w lokalnym radiu wyjaśnia trenerka Joanna Szlązak.

Szkoła chce mieć specjalistów w swojej dziedzinie z doświadczeniem, nie tylko pedagogów, dlatego np. o geografii i kulturach świata będzie mówić podróżniczka, a zajęcia na zewnątrz poprowadzi instruktorka ZHP, trenerka metody Biegun (jej autorem jest Marek Kamiński, podróżnik, polarnik i przedsiębiorca. Dotyczy ona pokonywania granic i przekraczania siebie, ma pomagać w odkrywaniu motywacji).

W tej chwili trwa rekrutacja do klas I - III. Szkoła rusza od września, a już spotyka się z zarzutami, że ich podopieczni mogą sobie nie poradzić w życiu. Ludzie mają wątpliwości, czy dzieci nie będą zanadto chronione? Wychowywane pod kloszem, z dala od realnego, czasami brutalnego świata. Takie wychuchane, wydmuchane...

Według założycieli szkoły jest wręcz odwrotnie. To, co najważniejsze w dzisiejszym świecie to samoświadomość, umiejętność wyrażania siebie i tego chcą uczyć dzieci.


Źródło: radiogdansk.pl, coaching.focus.pl
Trwa ładowanie komentarzy...