Był w wodzie niecałe 30 sekund, zaczął się topić w szpitalu. Matka dzieli się zdjęciami syna po wtórnym utonięciu

Fot. screen z Facebooka
Fot. screen z Facebooka
Synek Darcy McQueeny bawił się przy basenie pod okiem dwóch dorosłych osób. Nagle wpadł do wody. I choć natychmiast go wyciągnięto, chłopiec był przytomny, odkaszlnął i bawił się dalej, coś nie dawało spokoju jego mamie.

Instynkt macierzyński podpowiadał Darcy, aby mieć oko na chłopca. Gdyby nie ona, ta sytuacja pewnie zakończyłaby się tragedią.

Wtórne utonięcie, choć niewystarczająco znane, dotyczy aż 15 proc. utonięć. Myślisz sobie, że nie dotyczy cię ten problem bo nie masz basenu? Jesteś w błędzie. Wypadek o którym mowa może przytrafić się nawet podczas kąpieli. Gdy do dróg oddechowych i płuc dostanie się nawet niewielka ilość wody, może ona doprowadzić do niedotlenienia mózgu, a w konsekwencji do śmierci.

Jak to możliwe? Nie mam wykształcenia medycznego, ale przeczesując Internet doszukałam się kilku opisów tłumaczących to, co dzieje się wówczas z ciałem człowieka.
Jeżeli dochodzi do wypadku w słonej wodzie, czyli najczęściej nad morzem, człowiek zostaje wyciągnięty na brzeg, odkasłuje wodę i… twierdzi że wszystko ok. Niemniej jednak w jego drogach oddechowych pozostaje sól. Do tej słonej wody z organizmu zaczyna przedostawać się woda z krwi i w ten sposób zaczyna zalewać płuca od środka, powodując ich obrzęk. Podobnie jest z wodą chlorowaną.Nazwa więc jest nieco myląca. Człowiek bowiem nie umiera w wyniku zachłyśnięcia wodą sensu sricto, ale na skutek podrażnienia narządów i ich obrzęku. Znalazłam również kilka informacji na temat suchych utonięć. W tym wypadku mechanizm jest nieco inny - uduszenie spowodowane jest tym, że woda dostając się do nosogardzieli, powoduje skurcz krtani, niemożność oddychania i w efekcie zatrzymanie krążenia.

Wracając jednak do sprawy Darcy i jej synka. Jeszcze kilka godzin po wypadku chłopiec pokasływał, był zmęczony i osowiały, dlatego matka zdecydowała się zabrać go na ostry dyżur. Kobieta napisała na swoim profilu na Facebooku post następującej treści.
Darcy McQuinny
wpis z Facebooka

”(…) Chciałabym, żeby ludzie uświadomili sobie, że bezpieczeństwo nad wodą jest priorytetową sprawą. Zadaniem nas - rodziców. Nie ostawiajmy dzieci bez nadzoru nawet na chwilę. Baseny powinny być ogrodzone a dzieciaki powinny korzystać z gadżetów zapewniających bezpieczeństwo podczas pływania. Ale każdy rodzic wie, że nawet po zastosowaniu wszystkich możliwych środków ostrożności wypadki się zdarzają. I powinni też wiedzieć, że dzieci są narażone na niebezpieczeństwo nawet wtedy, gdy zostaną wyciągnięte z wody w pełni przytomne.

Kiedy mój syn stracił przytomność i wszystkie monitory oszalały, nigdy nie zapomnę tej paniki, którą czułam. Patrzyłam na jego słodką buzię i uświadamiałam sobie, że mogę go stracić… Gdybym nie była czujna. Gdybyśmy nie byli w szpitalu.

Chciałabym ostrzec innych rodziców i uświadomić ich, że nawet jeśli po wypadku w wodzie wydaje Wam się, że wszystko w porządku, nie musi tak być.”

Zapytacie więc jakie są objawy wtórnego utonięcia? I właśnie to jest najgorsze, ponieważ objawów brak. Należy obserwować osobę, która miała wypadek. Prawdopodobnie będzie bardziej senna, lekko wyczerpana, otumaniona. Dodatkowo może wystąpić ból w klatce piersiowej i laki kaszel. Dlatego warto udać się do szpitala.
Ewelina Kowalczyk
ratownik medyczny

”Wtórne utonięcie powstaje na skutek nagromadzenia się płynu w płucach. Nawet niewielka ilość stanowi zagrożenie życia. W wyniku podrażnienia pęcherzyków płucnych dochodzi do niewydolności oddechowej, a następnie niedotlenienia. Zaniepokoić powinny problemy z oddychaniem (nawet do kilku dni po podtopieniu), intensywny kaszel, ospałość, problemy ze złapaniem oddechu. Taki stan jest podstawą do wezwania karetki pogotowia.

Warto podkreślić, że do niebezpiecznego podtopienia, tudzież zachłyśnięcia się wodą może dojść nawet w pozornie bezpiecznych warunkach - w wannie, pod prysznicem czy w dmuchanym baseniku.”

Wtórne utonięcie bowiem następuje od paru minut po incydencie do nawet 72 godzin. Może się więc zdarzyć, że człowiek jest zdrowy, czuje się świetnie, po czym po kilku godzinach zaczyna odczuwać duszność czy ból w klatce piersiowej i wówczas może być już za późno.


Według statystyk rocznie na świecie notuje się ponad 1000 przypadków utonięć wtórnych u dzieci ze skutkiem śmiertelnym. I choć coraz częściej się o tym mówi nadal wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, które niesie za sobą nawet lekkie zachłyśnięcie wodą.

I jeszcze jedno – utonięcie wtórne dotyczy nie tylko dzieci, ale i osób dorosłych. Pamiętajmy o tym, zwłaszcza że sezon letni, a co za tym idzie kąpielowy, zbliża się wielkimi krokami.
Trwa ładowanie komentarzy...