Zdjęcie ojca tulącego dziecko dzieli Internet. Wyraz ojcowskiej miłości czy pornografia?

Fot. Screen z Facebooka /[url=https://www.facebook.com/heatherwhittenphotography/photos/a.10150284901268274.376605.263471138273/10154233751958274/?type=3] Heather Whitten[/url]
Fot. Screen z Facebooka / Heather Whitten
Fotografka Heather Whitten podzieliła się na Facebooku zdjęciem, na którym jej mąż tuli pod prysznicem chorego synka. Post szybko obiegł Internet, część osób zachwyciła się pięknym wyrazem więzi łączącej ojca z dzieckiem, jednak część zobaczyła na nim treści o podtekście seksualnym. Facebook postanowił usunąć zdjęcie z portalu i wtedy rozpoczęła się prawdziwa burza.

Matka tak, ojciec nie
Nie tak dawno pisaliśmy o matce, Kelli Bannister, która również opublikowała na Facebooku zdjęcie na którym pod prysznicem nago przytula swoją córeczkę. W tym przypadku, odbiór fotografii był zgoła inny. Post szybko stał się viralem, a zachwyceni Internauci rozpływali się nad miłością, która bije ze zdjęcia. Oczywiście, zdarzały się też głosy, że jest to zbyt intymny kadr, jednak nie pojawiły się zarzuty o pornografię, a administracja Facebooka nie usunęła zdjęcia. Mamy więc dwie podobne fotografie i zupełnie inny odbiór. Dlaczego zdjęcie matki z córką budzi zachwyt, a ojca z synem niesmak?
Porównajcie obie fotografie!
Głos matki
Zdjęcie Heather kasowane było przez Facebook wielokrotnie. Ostatni raz, udało jej się je ponownie udostępnić 2. maja. Pod zdjęciem zamieściła komentarz podsumowujący całą sytuację:
Heather Whitten
autorka zdjęcia

W listopadzie 2014 roku, Fox trafił do szpitala po zatruciu salmonellą. Thomas siedział z nim godzinami pod prysznicem, starając się zbić mu gorączkę, znosząc cierpliwie wymioty i biegunkę. To był dla nas, jako rodziców, ważny moment (…). Kiedy usiadłam naprzeciwko prysznica, w którym byli razem, poczułam jak całą mnie ogarnia i przepełnia to co widzę. Ten mężczyzna. Mąż, partner i ojciec. Był tak cierpliwy, kochający i silny, trzymając na kolanach naszego małego synka. Szeptał mu do ucha, że wszystko będzie dobrze i że będzie o niego dbał. Był tak spokojny i szczery (…).

Wyszłam, chwyciłam mój aparat i zrobiłam kilka zdjęć. Byłam zaskoczona, jak wiele osób pominęło historię jaka kryje się za ta fotografią i zwróciło uwagę tylko na nagość. Oni się po prostu przytulali pod prysznicem. Podobno przekroczyłam granicę. To było zbyt intymne. Nie powinnam dzielić się tym publicznie.

Ale ja się z tym nie zgadzam.

Moja rodzina może być inna niż twoja, ale to nie oznacza, że masz prawo mnie oceniać. Może nigdy nie zrobiłbyś swojej rodzinie takiego zdjęcia… może nigdy byś go nie udostępnił, tak jak ja to zrobiłam, ale to nie daje ci prawa do uciszania mnie. Nie możesz zabronić mi dzielenia się moimi doświadczeniami w nieocenzurowany sposób.

Na tej fotografii nie ma niczego, co ma podtekst seksualny. Nawet nie widać na niej żadnych intymnych części ciała.

Chciałabym wyrazić to w lepszy sposób. Chciałabym być lepszym mówcą, nie taki chaotycznym, ale to dla mnie ważne. Mam nadzieję, że pewnego dnia, pojawi się platforma, która pozwoli na większą wolność artystom i rodzinom takim jak moja, że przywita ich bez strachu.

Internetowa burza
Udostępnione na początku maja zdjęcie wciąż znajduje się na portalu. Redakcja Huffpost Parents skontaktowała się w tej sprawie z administracją Facebooka. Udało im się dowiedzieć, że zdjęcie nie łamie standardów i „zostało usunięte przez pomyłkę”. Biorąc pod uwagę, że stało się to kilkakrotne, wytłumaczenie to nie brzmi wiarygodnie.



A co wy sądzicie o tej fotografii? Czy to piękny obraz ojcowskiej miłości czy już naruszenie prywatności?
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...