Nie reagujecie i jesteście współwinni. O dzieci pijanych rodziców nikt nie dba

Prawo autorskie: myadria / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: myadria / 123RF Zdjęcie Seryjne
Ciepłe majowe popołudnie. Ulicami miasta spaceruje mama z 5cio letnią córeczką. Prowadzi wózek – zapewne na wypadek, gdyby dziewczynka zmęczyła się spacerem byt daleko od domu. Coś jest jednak nie w porządku. Jest jeden element, który psuje ten obrazek.

Na komisariat policji w Strzegomiu zadzwonił przechodzień z informacją, że ulicami spaceruje nietrzeźwa kobieta z dzieckiem w wózku. Funkcjonariusze niezwłocznie podjęli interwencję we wskazanym miejscu i poddali mamę kontroli trzeźwości. Okazało się, że 33-latka miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie. I w takim stanie prowadziła wózek z dzieckiem.
Dziewczynka trafiła pod opiekę dziadków, natomiast jej mama została zatrzymana do czasu wytrzeźwienia i wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.



Kolejny krok przy tego typu interwencjach, to sprawdzenie, czy kobieta sprawująca w takim stanie opiekę nad dzieckiem swoim zachowaniem nie stworzyła bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka. O sytuacji zostanie powiadomiony również sąd rodzinny, który podejmie dalsze decyzje w tej sprawie. Jeśli zebrany materiał wykaże, że matka swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraziła córkę na bezpośrednie zagrożenie dla życia bądź zdrowia, to grozić jej może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Marek Kilichowski
adwokat, Kona & Kilichowski Adwokaci

"Pani zarzucany jest czyn z art. 160 kodeksu karnego w typie kwalifikowanym. Co to oznacza? Kodeks Karny normalnie przewiduje odpowiedzialność karną za narażenie niebezpieczeństwa innego człowieka na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu karę pozbawienia wolności do lat 3 i wówczas w szczególnie uzasadnionych wypadkach można wobec takiej osoby warunkowo umorzyć postępowanie karne i dać takiej osobie "drugą szansę". Natomiast, w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z rodzicem, a zatem osobą, na której ciąży szczególny prawny obowiązek opieki wynikający z władzy rodzicielskiej, dlatego ustawodawca przewidział zaostrzenie kary do 5 lat pozbawienia wolności, co wyklucza warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec niej.

Samo zagrożenie karą pozbawienia wolności nie oznacza samo przez się, że ta kobieta będzie odsiadywać wyrok w zakładzie karnym, bowiem dla wymiaru kary będzie miał znaczenie jej dotychczasowy tryb życia, ewentualna karalność lub niekaralność, sytuacja, w której została zatrzymana oraz ewentualne przyczyny takiego stanu rzeczy i wówczas Sąd będzie miał możliwość warunkowo zawiesić wykonanie ewentualnej kary. Nie wykluczone jest również to, że w ogóle uniknie odpowiedzialności karnej np. z powodu ucieczki z dzieckiem z domu celem jego ochrony przed innym niebezpieczeństwem.

Pojawia się również pytanie czy sama zawartość alkoholu w jej organizmie ograniczała możliwość sprawowania opieki? Czy miejsce w ogóle można mówić o powstaniu realnego zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka? Te kwestię będzie oceniał prokurator oraz sąd. Jednocześnie niezależnie od rozstrzygnięcia postępowania karnego sąd rodzinny będzie mógł ograniczyć lub nawet pozbawić panią władzy rodzicielskiej.”

Tyle razy pisałyśmy o nieodpowiedzialnych rodzicach. O tym, jak jakaś mama zostawiła dziecko w domu samo, bo chciała „wyjść na chwilę ze znajomymi”, o tym, jak pozwoliła by na jej oczach je katowano, czy o tym jak w inny sposób godziła się na krzywdę lub sama krzywdziła malucha.

Warto o tym pisać, warto mówić o tym głośno. Warto chociaż próbować przemawiać do rozsądku młodszych lub starszych rodziców. Ale przede wszystkim warto uwrażliwiać otoczenie. Uczulać na to, że jeśli małej istotce dzieje się krzywda, to powinni reagować.
Przywilejem dziecka jest beztroska. Niczym nieskrępowany śmiech, nieszablonowe myślenie, wolność, którą bardzo często tracimy z wiekiem. Albo nawet nie tyle wolność – bo tę właściwie sensu stricto zyskujemy, tracimy bardziej jej poczucie. Ale w całej tej beztrosce jest też nieporadność. Dlatego rolą człowieka dorosłego jest dbanie o zdrowie, życie, bezpieczeństwo malucha. Mówię o dorosłym człowieku, nie tylko o rodzicu. Dlaczego? Właśnie dlatego, że rodzic czasem nie daje rady. Nie chce, nie potrafi, jest mu obojętne.

Nie bądźmy obojętni. To najgorsze, co możemy zrobić. Udawać, że nie widzimy, że nie słyszymy. Że nas nie ma. To apel do nas wszystkich, do nas – dorosłych. Nie zgadzajmy się na krzywdę wyrządzaną dzieciakom. Nie przechodźmy obojętnie obok tego, co widzimy, a czego widzieć byśmy nie chcieli. Bądźmy ludźmi.

Wielkie brawa, dla tego, kto zadzwonił na komisariat. Dla tego, kto nie bał się zabrać głosu. Dla tego, kogo zdrowie i życie tej dziewczynki najzwyczajniej w świecie obeszło.

Źródło: KPP Świdnica
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...