Reanimowała synka, ale nic już nie dało się zrobić. Był w stabilnym krzesełku, a ona wyszła tylko na chwilę

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/kochanie-st%C3%B3p-stopy-dziecka-k%C4%85piel-179377/]amyelizabethquinn[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0[/url]
Fot. Pixabay / amyelizabethquinn / CC0
Tylko wstawię wodę na kawę, zerknę w telefon, skoczę otworzyć drzwi… NIE! Drogi rodzicu, nigdy, pod żadnym pozorem i nawet na sekundkę nie zostawiaj kąpiącego się dziecka samego!

O przypadku Joanne – wówczas McCartney – pisałyśmy już jakiś czas temu w tekście „Nawet na sekundę! Rodzicu, nie bądź bezmyślny i nie zostawiaj dziecka bez opieki w czasie kąpieli”. Wracamy do tego wątku, gdyż w sprawie pojawiły się nowe fakty i – przede wszystkim – ważny głos.



Joanne Pedlow wsadziła swoje dwa szkraby do wanny. 7-miesięczny Alex kąpał się wraz z 2-letnią siostrzyczką Lily. Na sekundę wyszła do kuchni, by wstawić wodę na herbatę. Ta sekunda trwała jednak za długo. Gdy usłyszała krzyk niemowlaka dochodzący z łazienki, natychmiast pobiegła z powrotem, ale było już za późno.

W sądzie matka tłumaczyła, że dziecko kąpała w specjalnym leżaczku, który przymocowany był do dużej wanny przyssawkami. Do tego woda sięgała mu jedynie do połowy brzuszka. Jak zeznaje Joanne Alex był sporym i ciężkim dzieckiem, nic nie wskazywało na to, że mógłby się przewrócić.
Chłopca znalazła leżącego buzią do dołu. Próbowała reanimować synka, ale kiedy na miejsce przyjechał zespół medyczny, ratownicy nie byli w stanie wyczuć tętna. Chłopiec trafił do szpitala, ale uszkodzenia mózgu były na tyle poważne, że zmarł cztery dni później. Mama zdecydowała się przekazać organy chłopca innym, potrzebującym dzieciom.

Badaniem takich przypadków w krajach anglosaskich zajmuje się koroner. To osoba mająca funkcję podobną do naszego lekarza medycyny sądowej czy biegłego sądowego. Koroner zajmuje się wyjaśnieniem okoliczności i przyczyn śmierci oraz ustaleniem czasu śmierci osób, co do których zaistniało podejrzenie, że zmarły śmiercią nienaturalną.

Koroner, która zajęła się sprawą śmierci Alexa, apeluje do wszystkich rodziców:
Suzanne Anderson
koroner

”Ten wypadek uwidocznił jak ważne jest informowanie rodziców o czyhających niebezpieczeństwach i przypominanie im o nich. O tym, co może się wydarzyć jeśli pozostawimy dziecko bez nadzoru choćby na moment, w najpłytszej wodzie. Mam nadzieję, że ta wiadomość dotrze do rodziców i oszczędzi przechodzenia przez męki takie jak ta innym rodzicom”.

Jestem przekonana, że są ludzie, którzy będą chcieli ją osądzać, mówić, że tak nie wolno, że nie powinna była. Ale nikt nie był w stanie przewidzieć, że wyjście na kilka sekund po to, by wstawić wodę na herbatę może zakończyć się tragicznie. Skorzystajmy z tej lekcji i nie spuszczajmy maluchów z oczu podczas kąpieli. Nigdy.

Źródło: Belfast Telegraph
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...