"Jak się zabić? Jak się ciąć?". Nastolatki wymieniają się w Internecie poradami. Depresja stała się modna

„Co zrobić żeby mieć depresję?” pisze na forum dyskusyjnym użytkowniczka wiewiórax. W pierwszym odruchu uznaję to za tanią prowokację, ale dalsza lektura wpisów i blogów poświęconych depresji, autoagresji i samobójstwom pozbawia mnie złudzeń. Zaburzenia psychiczne naprawdę są wśród nastolatków modne. To nie pojedyncze zjawisko, a przerażający trend, który może zebrać okrutne żniwo.

#stopmodnejdepresji
Na temat „mody na depresję” trafiam dzięki akcji dwóch polskich nastolatek, Amelii i Toni, które postanowiły walczyć z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Obie mają za sobą trudną historię prawdziwej choroby, jedna z nich, w wieku 12 lat o swoje zdrowie walczyła w szpitalu psychiatrycznym. Postanowiły połączyć siły i przerwać zmowę milczenia. Szukając pomocy same natrafiły na strony internetowe, które depresję gloryfikują i zachęcają młodzież do samobójstwa i autoagresji.

Codziennie powstają w sieci setki, jeśli nie tysiące takich portali, serwisów, forów. Dorośli nie mają o nich pojęcia, bo są dla nich niedostępne albo umieszczone w takim miejscu sieci, którego nie znajdą za pomocą zwykłej wyszukiwarki. Dzieciaki między sobą rozsyłają materiały i linki do tego typu zamkniętych grup. Obie z Tonią wiemy to doskonale, bo same trafiłyśmy do takich miejsc.

Zaintrygowana tym tematem postanawiam poszukać miejsc, o których wspomina dziewczyna. Niestety, do dyspozycji mam jedynie wyszukiwarkę, ponieważ nie znam nikogo, kto mógłby dodać mnie takiej grupy. Po godzinie researchu jestem przerażona, jeśli w zamkniętych grupach temat śmierci, depresji i samookaleczenia poruszany jest jeszcze intensywniej, niż na ogólnodostępnych portalach, to ich treść musi być przerażająca.



Jak się okaleczać?
Amelia przyznaje, że w swojej chorobie miała epizod z samookaleczeniam. Nie chce zdradzać szczegółów, żeby nie inspirować innych. Wiedzę o metodach czerpała od koleżanek ze szkoły. Wytłumaczyły jej jak zadawać sobie takie rany, by odczuć ból, ale nie zrobić sobie trwałej krzywdy. Wspomina, że doświadczenie w tej kwestii miała połowa dziewczyn z jej klasy.

Wskazówki dotyczące samookaleczania się, łatwo można znaleźć w Internecie. „Jak można pociąć sobie ręce i w których miejscach żeby się nie wykrwawić?” pyta jeden z użytkowników, a Internautka o uroczym pseudonimie „Domuuś…!” spieszy z instrukcjami:
Odpowiedź się podoba. 27 łapek w górę. Swoim doświadczeniem chętnie dzieli się też Olcia997:
Myślisz, że jesteś w stanie uchronić swoje dziecko od takich treści, zakładając mu na komputerze blokadę rodzicielską? Zapomnij. Przytoczone przeze mnie wypowiedzi wcale nie pochodzą z podejrzanych witryn. To forum dyskusyjne jednego z największych polskich portali informacyjnych.
Jak się zabić?
Samookaleczanie to nie jedyny gorący temat na forach dla nastolatków. Młodzież radzi się też w kwestiach dotyczących samobójstwa. Użytkownik smutny85 opowiada o swojej nieudanej próbie samobójczej i prosi o radę. Wśród głosów protestu, zdarzają się też konkretne rady:
Przykładów mogłabym podać naprawdę mnóstwo. Nie sposób ich nie znaleźć, są na wyciągnięcie ręki, a raczej na kliknięcie myszki. Część z nich pisana przez osoby pogrążone w chorobie, część przez nastolatków, którzy w pędzie do śmieci widzą szansę na bycie zauważonym i szanowanym przez rówieśników.

Skutki mody na depresję
Tonia i Amelia, choć są jeszcze bardzo młode, doskonale widzą, jakie szkody przynosi moda na depresję. Na jednej z grafik, zamieszczonych na ich fanpagu Porcelanowe Aniołki, możemy przeczytać:

Promując zaburzenia i choroby psychiczne w Internecie:
• stwarzasz zagrożenie dla zdrowia i życia swojego i innych
• uniemożliwiasz rozwój sobie i innym
• odbierasz sobie i innym radość życia


Zwracają one uwagę na to, że lansowana „udawana depresja” może doprowadzić do prawdziwej, może też zniechęcać chorych do podjęcia leczenia i uniewrażliwić środowisko na sygnały od osób potrzebujących prawdziwej pomocy.

Zdarzało się, że moi znajomi informowali o swoich problemach pedagogów, ale ci niemal za każdym razem składali gorsze samopoczucie na karb burzy hormonów. A dzieciakom odpowiadali hasłami w stylu „dzieci tak mają” albo „taki wiek”. Bywało tak, że ja potem odwiedzałam te osoby i w ostatniej chwili udawało mi się przeszkodzić im w skończeniu ze sobą.-

Za akcją Porcelanowych Aniołków pod hasłem #stopmodnejdepresji idzie też projekt promowany w podstawówkach i gimnazjach w całej Polsce. Jego celem jest informowanie o chorobie i sprzeciw wobec jej gloryfikowaniu. Dziewczyny wskazują też miejsca, gdzie w znaleźć można profesjonalną pomoc w momencie kryzysu. Są to m.in. telefon Zaufania Dla Dzieci - 116 111 - z Fundacji Dzieci Niczyje czy Antydepresyjny Telefon Zaufania - 22 654 4041.

Rodzice powinni wiedzieć, że istnieje też specjalny telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci - 800 100 100 (bezpłatny, anonimowy, czynny poniedziałek - piątek w godz. 12.00-18.00). Pod tym numerem dorośli mogą dowiedzieć się, jak pomóc konkretnemu dziecku doświadczającemu lub dopuszczającemu się m.in. przemocy w szkole czy cyberprzemocy. Specjaliści służą pomocą także w przypadkach wykorzystywania seksualnego, uzależnień, depresji czy zaburzeń odżywiania.

Czym innym jest zwiększanie świadomości społecznej dotyczącej depresji, a czym innym robienie z tej ciężkiej choroby nastoletniej mody. Bądźmy czujni i nigdy nie bagatelizujmy problemów naszych dzieci, nie dopuśćmy do tego, żeby pomocy szukały na internetowych forach. Sami widzicie, co można tam znaleźć.

Źródła: weekend.gazeta.pl, Porcelanowe Aniołki, zapytaj.onet.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...