"Jesteście okłamywani! Ci ludzie narażają zdrowie i życie waszych dzieci". List w sprawie szczepionek

Prawo autorskie: antoniodiaz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: antoniodiaz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Jak przekonać rodziców, by szczepili dzieci? Pewna amerykańska antropolożka specjalizująca się w kwestiach związanych z biologią, poruszona kolejnym wybuchem odry postanowiła rozprawić się z wszelkimi możliwymi argumentami antyszczepionkowców. Nie zwróciła się jednak bezpośrednio do nich, a do rodziców małych dzieci, którzy stoją przed wyborem: szczepić, czy nie?

Jesteście okłamywani. Ludzie, którzy twierdzą, że działają w interesie twoich dzieci, narażają ich życie i zdrowie na niebezpieczeństwo. – pisze Jennifer Raff, autorka bloga Violent Metaphors. I na każdy z argumentów antyszczepionkowców odpowiada stosownymi danymi. Lista jest długa:



Według antyszczepionkowców odra nie jest śmiertelną chorobą
Na to Raff odpowiada informacją o niemal 115 przypadkach śmierci spowodowanych odrą w 2014 roku. Szczepionka na tę chorobę w krajach uprzemysłowionych jest powszechnie dostępna i skuteczna.

Ospa wietrzna nie jest poważną chorobą
Ospa wietrzna może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, bywają również przypadki śmiertelne. Tymczasem szczepionka jest w stanie niemal całkowicie zapobiec przypadkom zachorowań.

Grypa nie jest niebezpieczna
Grypa może prowadzić do poważnych powikłań. Szczepienia skutecznie pomagają zapobiec przypadkom zachorowań.
Krztusiec nie jest niebezpieczny
Krztusiec może doprowadzić do zaprzestania oddychania u niemowląt. Można mu zapobiec podając dziecku szczepionkę.

Szczepionki nie są efektywne w walce z poszczególnymi chorobami
Szacuje się, że w samej Europie rocznie szczepienia ratują życie 3 milionów dzieci, a kolejne 2 miliony ratują przed zachorowaniami na choroby zakaźne.

Naturalne uodparnianie się jest lepsze od szczepień
Wystąpowanie chorób zakaźnych znacząco wzrosło wraz ze wzrostem popularności ruchów antyszczepionkowych. Dla przykładu w Kalifornii w 2010 roku odnotowano ponad 9 tysięcy przypadków krztuśca. To największy wynik od 1940 roku. W tym odnotowano przypadki śmierci niemowląt za małych na przyjęcie szczepionki, które zostały zarażone w związku z częstym występowaniem choroby.

Nie ma pewności, czy szczepionki są bezpieczne
Szczepienia poddawane są staranniejszym testom niż jakiekolwiek inne leki. Dla przykładu, bezpieczeństwo szczepionki przeciw pneumokokom zostało potwierdzone w niemal 40 tysiącach przypadków.
Lekarze nie informują pacjentów o ubocznych efektach szczepień
Uboczne efekty szczepień są powszechnie znane. I nie ma wątpliwości, że stanowią one mniejsze zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka, niż choroby, którym szczepionki zapobiegają.

Szczepionki powodują autyzm
Szczepienia nie mają związku z przypadkami wystąpienia autyzmu. Przeprowadzono dziesiątki badań i żadne z nich nie stwierdziło takiej korelacji.

Aluminium zawarte w szczepionkach jest szkodliwe dla dzieci
Więcej aluminium znajduje się w mleku matki niż w szczepionkach.

Standardowy kalendarz szczepień jest zbyt obciążający dla układu odpornościowego małego dziecka
Jest on dostosowany do możliwości układu odpornościowego dziecka. Ponadto mniejsze ryzyko niesie ze sobą podanie wielu szczepień, niż narażenie dziecka na zachorowanie na jedną z chorób, przed którymi szczepienia chronią.

Skoro wszystkie dzieci wokół są szczepione, nie ma zatem potrzeby, by szczepić moje.
Żadna szczepionka nie jest skuteczna w stu procentach, a zatem istnieje prawdopodobieństwo, że nawet zaszczepione dziecko zostanie zarażone. Poza tym są osoby, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą przyjmować szczepień. One są szczególnie narażone na zarażenie się poważnymi chorobami. Dlatego osoby, które nie szczepią swoich dzieci narażają na niebezpieczeństwo nie tylko swoje potomstwo, ale i innych ludzi.

Istnieje naturalna, lepsza alternatywna dla szczepień terapia
Takie terapie, które zyskały pewną popularność w Stanach Zjednoczonych nie są poparte żadnymi danymi, czy badaniami naukowców. Kwestia szczepień i ich bezpieczeństwa badana była setki razy.
Wnioski? Szczepienia są jednym z największych osiągnięć nauki. A mimo to autorka listu przekonującego rodziców, że warto szczepić dzieci spodziewa się negatywnej reakcji antyszczepionkowców na jej słowa. To dlatego, że zamiast powoływać się na naukowe argumenty, będą przekonywać, że działa ona na zlecenie koncernów farmaceutycznych. I że nie jest prawdziwym naukowcem (chociaż jest). Czyżby antyszczepionkowcy w głębi duszy wiedzieli, że nie mają racji i woleli zaatakować osobę przedstawiającą fakty niż zmierzyć się z nimi? To właśnie sugeruje Jennifer Raff.

Dlaczego oni cię okłamują? – Jennifer Raff ponownie zwraca się do rodziców – Niektórzy dla zysków, próbując przy tym sprzedać własne, alternatywne wobec szczepień terapie poprzez straszenie cię tym, co niesie ze sobą nauka. Inni mają jak najlepsze intencje i są głęboko przekonani o szkodliwości szczepień. Jednak nauka przedstawia fakty niezależnie od tego, czy się w nie wierzy, czy nie. A dobre intencje nie powstrzymają niebezpiecznych chorób, które mogą zagrozić zdrowiu i życiu dzieci.

Jennifer Raff zachęca również przeciwników szczepionek, by zadbali o swój stan wiedzy na ten temat. Co nie oznacza zapoznania się z zawartością wszystkich stron internetowych utwierdzających ich w ich dotychczasowym stanowisku, a sięgnięcie po rzetelną, naukową wiedzę. Owszem, to oznacza sporo ciężkiej pracy, ale przecież nasze dzieci na to zasługują, prawda?

Źródło: Violent Metaphors
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...