Rodzice pozbawieni wyobraźni i zdrowego rozsądku. Dali 7-latkowi siekierę, a ten zrobił krzywdę bratu

Prawo autorskie: aaron007 / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: aaron007 / 123RF Zdjęcie Seryjne
W mediach regularnie pojawiają się informacje na temat porzuconych dzieci, na temat rodziców katujących swoje pociechy, na temat wypadków drogowych w których giną maluchy i na cała masę innych tematów, które w mniejszym lub większym stopniu mówią o krzywdzie, jaka dotyka dzieci. Ale to o czym przeczytałam wczoraj mnie przerosło.

Do jednego z poznańskich szpitali trafiło 13to miesięczne dziecko, któremu starszy, 7mio letni brat odrąbał siekierą dwa paluszki. Jak to się stało? Ponoć do wypadku doszło w trakcie zabawy. Młodszy z chłopców miał pomagać starszemu rąbać drewno. Jak to się stało, ze maluszek stracił dwa palce? Nie wiadomo. Na razie wiadomo jedynie, że jeden na wysokości opuszki, co zostało zaopatrzone, a drugi na wysokości paliczka środkowego. Lekarze podjęli próbę replantacji i czekają na rozwój spraw. W ciągu kilku dni ma być wiadomo czy operacja się powiodła. Chłopczyk przebywa w szpitalu wraz z mamą.
Jak podaje tvn24.pl dotychczas zdarzenie nie zostało zgłoszone na policję, jednak funkcjonariusze będą badać sprawę i ustalą okoliczności w jakich doszło do zdarzenia. W rozmowie z portalem oficer prasowy głogowskiej policji Bogdan Kaleta podkreśla, że zapewne do zdarzenia doszło w sposób nieumyślny, więc opiekunom nie powinny grozić żadne konsekwencje prawne. Zapytałam o tę sytuację adwokat Annę Grędę, specjalistę w zakresie prawa rodzinnego.
Anna Gręda
adwokat, specjalista w zakresie prawa rodzinnego

”Rodzice, którzy sprawują władzę rodzicielską nad małoletnim dzieckiem mają obowiązek sprawować pieczę nad osobą dziecka oraz pieczę nad majątkiem dziecka. Polega to na dbaniu o duchowy i fizyczny rozwój dziecka, wychowywaniu dziecka, przygotowaniu go do życia w społeczeństwie oraz ochronie dziecka przed niebezpieczeństwem. Jeżeli dziecko doznało szkody wskutek niewłaściwego wykonywania pieczy nad jego osobą i majątkiem, może dochodzić od rodziców odszkodowania na drodze cywilnej.

Podkreślić także należy, że za szkody wyrządzone przez dzieci do lat 13. odpowiadają ich rodzice. Zachowanie takie może mieć też karnoprawny aspekt. Narażanie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w wypadku, gdy sprawca ma obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo jest przestępstwem zagrożonym kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Postępowanie przygotowawcze wszczynane jest na skutek zawiadomienia albo z urzędu, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.”

Sytuacja wydaje się dość klarowna z dwóch punktów widzenia: medycznego (życiu i zdrowiu chłopca nic nie zagraża) oraz prawnego (co wyjaśniła Pani mecenas). Pozostaje nam ten trzeci punkt widzenia. Społeczny. Ten, w którym istnieje wiele pytań, a nie ma prawie żadnej odpowiedzi. Bo nawet nie wiadomo do kogo kierować pytania. Jakie? Choćby to, dlaczego siedmiolatek rąbał drewno? W jaki sposób jego 13to miesięczny braciszek miał pomagać? Przecież takie maleńkie dziecko jeszcze średni trzyma się na nogach. Ma problem z utrzymaniem kubka z wodą. Wiem co mówię, bo w domu mam podobnych rozmiarów krasnala. Jak zatem miałaby wyglądać taka braterska współpraca? A może to jednak była zabawa. Pytanie zatem jakie były reguły gry i dlaczego rodzice pozwalają się dzieciom bawić siekierą? Nieszczęśliwy wypadek? Takie się zdarzają, to prawda. Ale rolą rodziców jest przewidywanie potencjalnych zagrożeń. Przewidywanie. Ochrona dziecka. Żadna mama nie stawia kubka z gorącą kawą na brzegu stołu, ani żaden tata nie zostawia skrzynki z narzędziami w dziecięcym pokoju. Tak przynajmniej mi się wydawało.



Nie jestem od tego, by wyjaśniać sprawę. Nie jestem też od tego, by oceniać zachowanie rodziców chłopców. Ale wolno mi zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi. Albo tak jak w tym przypadku – pozostawiać je po to, by wybrzmiały.

Źródło: tvn24.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...