Nie dajmy się! 8 pułapek, które czyhają na rodziców drugiego dziecka

Prawo autorskie: xavigm / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: xavigm / 123RF Zdjęcie Seryjne
Zmęczenie – to nieodzowny towarzysz każdego rodzica, zwłaszcza początkującego. A co dopiero mają powiedzieć rodzice dwójki urwisów? Są podwójnie zmęczeni! Do tego rodzicom często towarzyszy im przekonanie, że o wychowaniu dziecka wiedzą już naprawdę dużo. Bo wiedzą, w końcu do tej pory naprawdę dobrze radzili sobie z jednym dzieckiem. Dlaczego zatem przy drugim dziecku miałoby być inaczej?

I tutaj na osoby, które po raz drugi zostały rodzicami, czyha kilka pułapek. Spokojnie, nie chodzi o to, by kogokolwiek obwiniać. Chodzi o to, by zwrócić uwagę na kilka spraw. Oczywiście na ile to możliwe, bo wszyscy wiemy, jak wiele na głowach mają rodzice dwójki maluchów!



1. Obsługa niemowlaka nie jest taka trudna, raz przeżyliśmy, przeżyjemy i drugi
Pewnie, że przeżyjecie. Niemniej, niejedna mama zabierając się za karmienie, usypianie, uspokajanie swojego młodszego dziecka była przekonana, że to wszystko przecież zna i sobie poradzi. Tymczasem każda z tych czynności może przebiegać nieco inaczej u różnych dzieci. Nastawmy się na to, że maluch może nas czymś zaskoczyć, być może będziemy musieli poszukać zupełnie nowych metod.

2. O co chodzi? Przecież nasz syn był taki spokojny jak był w jej wieku!
To, że nasz starszak był spokojnym roczniakiem nie oznacza, że jego młodszy brat lub siostra nie będą rozpierane przez energię. Starszy przesypiał noce? To też nie znaczy, że będzie tak i tym razem. A kto wie, może z młodszym dzieckiem będzie łatwiej? Jedno jest pewne: będzie inaczej.

3. Nie czytamy, nie sprawdzamy, przecież my już wszystko wiemy!
Bo i cóż mogło się zmienić w zaleceniach żywieniowych, metodach wychowawczych na przestrzeni tych kilku lat? Prawdopodobnie rewolucji żadnej nie było, ale przecież wciąż prowadzone są nowe badania, dostępna jest nowa wiedza. Dlaczego więc z niej nie korzystać? Tak, pamiętamy, że jesteście zmęczeni! Ale czasem wystarczy zajrzeć do internetu, by znaleźć coś ciekawego.

4. Jazda na łyżwach? Zapomnieliśmy!
Przy pierwszym dziecku wszystko było nowe i wyjątkowe. I chociaż kochamy wszystkie nasze dzieci, to w przypadku drugiego pierwsze wyjścia na plac zabaw, nauka jazdy na rowerze, gry w piłkę, pływania mogą już nie być tak ekscytujące. I może niestety się zdarzyć, że o którejś ważnej umiejętności… zapomnimy. W efekcie starsze dziecko jest mistrzem jazdy na łyżwach a młodsze… jakoś się nie złożyło, czasu na naukę nie było. Szkoda!
5. Starszy wyrósł z kurtki, dla młodszego będzie w sam raz.
To oczywiste, że jeśli dzieci dzieli nieduża różnica wieku, mnóstwo rzeczy po starszym przyda się dla młodszego. Naprawdę nie ma sensu kupowanie nowego wózka i kompletu niemowlęcych ubranek, jeśli stare są w dobrym stanie. Przyjdzie jednak moment, kiedy młodsze dziecko zapragnie wymarzonej kurtki, modnych trampek, czy plecaka. I tak, praktycznie byłoby kupić nową kurtkę starszemu dziecku, a młodszemu dać starą brata, która na niego jest za mała. Ale z punktu widzenia młodszego dziecka to niesprawiedliwe, że starszak dostaje coś nowego, a on nie. W miarę naszych możliwości, warto uwzględnić ten aspekt w domowym budżecie.

6. Nie przeszkadzaj, nie widzisz, że siostra odrabia lekcje?
Tak, szkoła to znacznie większe wyzwanie, niż przedszkole, do którego chodzi nasz maluch. I tak to już jest: przez długi czas w życiu starszego dziecka będą się działy ważniejsze rzeczy niż w życiu młodszego. To starsze jako pierwsze będzie zdawało egzaminy, wychodziło i wyjeżdżało samo z domu, podejmowało nowe wyzwania. Warto pilnować, by młodsze nie odczuło, że zawsze to, co dotyczy jego jest na drugim miejscu.

7. A Maciuś w twoim wieku to…
Być może Maciuś umiał wiele rzeczy, których Martynka jeszcze nie umie. Może był spokojniejszy, może miał lepsze stopnie, mniej rozrabiał. Ale Martynce na pewno pożytku nie przyniesie nieustanne porównywanie jej do starszego brata.

8. Daj spokój, ustąp, w końcu jesteś starszy!
Starszy brat lub siostra też mogą nie mieć łatwego życia. Ustąp, bo jesteś starszy. Zajmij się sobą, bo mama zajmuje się dzidziusiem. Jesteś starszy i odpowiadasz za młodszego brata. Nigdy nie zapominajmy, że nasz starszak też wciąż jest maluchem! A nawet jeśli już jest poważnym nastolatkiem, to czasem i tak potrzebuje czułości i uwagi rodzica tak samo jak wtedy, kiedy był kilkulatkiem.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...