"To chore Państwo! Wypuścili pedofila, a ten zniszczył życie kolejnego dziecka!"

Prawo autorskie: blacqbook / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: blacqbook / 123RF Zdjęcie Seryjne
Mężczyzna karany za przestępstwa na tle seksualnym opuścił zakład karny i tego samego dnia, brutalnie zgwałcił 9-letniego chłopca! Wcześniej uderzył go w głowę kamieniem... "Bartosz K. odbywał karę na oddziale terapeutycznym dla skazanych z zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo, którzy ujawniają głębokie i trwałe zaburzenia osobowości oraz preferencji seksualnych " - informuje tvn24.pl. Dlaczego wyszedł?

Na wolności miał kontynuować terapię. Pół roku przed opuszczeniem zakładu karnego trafił pod opiekę kuratora, z którym to przygotowywał się do zwolnienia i ustalał plany na przyszłość. Mężczyzna wrócił do swojego rodzinnego miasta - Grudziądza. Parę godzin później zgwałcił dziecko. W piątek, Sąd Okręgowy w Toruniu skazał pedofila na 8 lat więzienia. Zaledwie tyle, za horror jaki zgotował dziecku.

W sprawie skazanego 31-latka, zainterweniował prokurator generalny Zbigniew Ziobro:
"Jest niezrozumiałe, że recydywista, który w dniu wyjścia z zakładu karnego dokonuje, po raz kolejny, okrutnego przestępstwa na bezbronnym dziecku, wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu otrzymuje, jak za taki czyn, zdecydowanie zbyt łagodną karę. Autorytet wymiaru sprawiedliwości i troska o bezpieczeństwo Polaków, wymagają od wymiaru sprawiedliwości w takich przypadkach zdecydowanej postawy i wymierzania znacznie surowszych kar, zwłaszcza gdy ofiarami są dzieci" - brzmi komunikat Prokuratury Krajowej, który czytamy na tvn24.pl.


Niezależnie od naszych sympatii i antypatii politycznych, w tej kwestii zgadzamy się chyba wszyscy. Tylko dlaczego tak późno? Od dawna społeczeństwo daje wyraz niezadowolenia na zbyt łagodne traktowanie takich zwyrodnialców. Dlaczego dopiero wtedy, gdy wydarzy się tragedia możemy liczyć na zainteresowanie się tą kwestią władz? "To chore Państwo! Wypuścili pedofila, a ten zniszczył życie kolejnego dziecka! Gdyby to był mój syn... - skomentował mój znajomy, gdy tylko zobaczył nagłówki w portalach informacyjnych.
Miałabym jeszcze kilka innych pytań do pana prokuratora generalnego: Jak to możliwe, że osoba z takimi zaburzeniami w ogóle została wypuszczona? A może system resocjalizacji takich osób wymagałby naprawy? Uważa się, że pedofilia jest związana z zaburzeniami osobowości, leczenie dotyczy sfery psychicznej, ale czy ono ma jakikolwiek sens? Czy nie za dużo ryzykujemy wypuszczając ich? W tym konkretnym przypadku widzimy, że żadna terapia, połączona z tymczasowym odizolowaniem, nie dała nic...

Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak często mówił, że o "złym dotyku", o takich przestępstwach powinniśmy mówić "nie dopiero wówczas, gdy dochodzi do tragedii, ale o wiele wcześniej" - oraz - "ofiarom wykorzystywania seksualnego potrzebna jest szybka i profesjonalna pomoc, by zminimalizować uraz, który często pozostaje u nich do końca życia". A co się dzieje teraz z 9 - letnik chłopcem, ofiarą Bartosza K.? Nie ma na ten temat żadnych informacji. Możemy mieć tylko nadzieję, że jest bezpieczny, na zapewniony spokój i wszelką pomoc.

W tej tragicznej sprawie oburzający jest jeszcze jeden wątek. Tego dnia, gdy Bartosz K. opuścił zakład karny, a potem skrzywdził kolejne dziecko, miejscowa policja nie miała pojęcia, że w ogóle wyszedł na wolność! Powód? Zawiadomienie o zwolnieniu zostało wysłane pocztą i to dopiero w dniu jego wypuszczenia! Mamy tyle możliwości, narzędzi współczesnej technologii, a polskie organizacje, instytucje państwowe, w takich sytuacjach wysyłają zwykły list!

Dopiero po tej sprawie zainteresowano się tą dziwną i niezrozumiałą dla mnie praktyką. Kolejne dziecko musiało zostać skrzywdzone, żeby zasady zostały zmienione. Teraz w przypadku wypuszczania osób, które ukończyły odbycie kary na tle seksualnym, prócz formy listownej będzie stosowany telefaks.

Według raportu policji, przestępstwa przeciwko obyczajowości w ogóle, najczęściej popełniają poczytalni mężczyźni. Na kilka tysięcy przypadków, zaledwie 111 podejrzanych to kobiety, a tylko 31 - to osoby niepoczytalne. 3, na 4 ofiary tych przestępstw znają sprawcę. W przypadku pedofilii jest gorzej, aż w 80 procentach jest to osoba znajoma dziecku! Do tego 7 procent, ze wszystkich podejrzanych, było wcześniej karanych za podobne przestępstwa.

Źródło: tvn24.pl, statystyka.policja.pl, brpd.gov.pl
Trwa ładowanie komentarzy...