Tłumacz, cheerleaderka, szef, dyplomata. Oni nauczą cię, jak poradzić sobie z niegrzecznym dzieckiem!

Prawo autorskie: dobledphoto / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: dobledphoto / 123RF Zdjęcie Seryjne
Jak poradzić sobie z niesfornym zachowaniem dwu- i trzylatków? Ignorować gwałtownych napadów złości nie należy, karanie też na niewiele się zda. Czy jest zatem coś, co pomoże zmęczonym i bezradnym rodzicom? Tak. Wypracuj sobie umiejętności zaczerpnięte od poszczególnych grup zawodowych, a twoje życie z maluchem może okazać się chociaż trochę łatwiejsze.

1. Tłumacz. Umiejętności, które mogą ci się przydać: Umiejętności komunikacyjne, które dziecko nabywa pomiędzy osiemnastym miesiącem, a trzecim rokiem życia są ogromne. Nie zmienia to jednak faktu, że z dwulatkiem naprawdę może być trudno się dogadać. „Do huziećka” oznacza „do łóżeczka”, czy „do wózeczka”? Małe dzieci mają tendencję do przekręcania poszczególnych głosek, co bywa zabawne, ale może też przysporzyć nieco trudności komunikacyjnych. Przypomnij sobie, jak to było, kiedy uczyłaś się języków obcych i stwórz wasz prywatny, rodzinny „słownik”.



Zadanie do wykonania: Abyście mogli lepiej się rozumieć, mów do dziecka krótkimi zdaniami lub równoważnikami zdań. Często je powtarzaj. Poza tym uważnie obserwuj gesty twojego dziecka i ton jego głosu zwłaszcza, kiedy jest zdenerwowane. Nawet jeśli nie masz pojęcia, co właśnie wykrzyuje zirytowany maluch okaż mu, że rozumiesz, że jest zły. Nazywaj jego emocje mówiąc mu np. „jesteś smutny”. Dzięki temu dziecko wkrótce samo będzie mogło określić to, co czuje.

2. Cheerleaderka. Umiejętności, które mogą ci się przydać: Wszelkiego rodzaju natręctwa bardzo często przytrafiają się dwu- i trzylatkom. Trudno się dziwić. Dzieci zaczynają dostrzegać, jak ogromny jest świat, który je otacza. Starają się go oswoić poprzez dobrze pozanie choćby jego jednego, niewielkiego wycinka. To może być konkretny przedmiot, lub ulubiona zabawa. Są jednak sytuacje, kiedy rodzic nie może pozwolić się dziecku bawić jedną rzeczą w nieskończoność np. kiedy się spieszy. Poza tym ileż można rozmawiać o kolorach mijanych aut, albo ulubionej bajce dziecka? A wszyscy przecież wiemy, czym kończy się zabranie dwulatkowi ukochanej zabawki: niepohamowanym atakiem płaczu i złości. Dlatego skuteczniejszym rozwiązaniem będzie odciągnięcie uwagi dziecka od jego zajęcia i skupienie jej na czymś innym. A czy jest ktoś, kto lepiej potrafi skupić na sobie uwagę niż cheerleaderka?

Zadanie do wykonania: Dzieci uwielbiają zadawać miliony pytań, ale chcą także nieustannie opowiadać ci o swojej pasji. Nie walcz z tym, niech opowiada! Ale przecież mamy odwracać uwagę dziecka od danego zajęcia, prawda? By było to skuteczne, nie warto na siłę zmuszać dziecka do zmiany tematu. Lepiej będzie pokierować jego uwagę w pożądanym kierunku, by przy okazji dziecko czegoś się nauczyło. Twój maluch uwielbia bajkę o dinozaurach? Może warto odwiedzić muzeum historii naturalnej. Właściwie każde zainteresowanie dziecka da się wykorzystać w równie pożyteczny sposób.

3. Szef. Umiejętności, które mogą ci się przydać: Opieka nad małymi dziećmi może być znacznie łatwiejsza, jeśli odpowiednio się do niej zabierzemy. Maluchy lubią mieć stały rytm dnia, rutyna daje im poczucie bezpieczeństwa. Naprawdę nie warto tego zaburzać. Pamiętajmy, że one nie mają pojęcia jaki mamy dzień tygodnia, albo która jest godzina. Stała rutyna to dla nich jedyna szansa na zorientowanie się, co się właśnie dzieje i czego mogą spodziewać się w najbliższej przyszłości.

Zadanie do wykonania: Kiedy zajmujesz się dziećmi zachowuj się jak wymagający szef, który musi dopilnować pracowników. Twoje pociechy chcą się jeszcze bawić? Tyle że to ty jesteś szefem i wiesz, że nadeszła pora spania. Szaleństwa na placu zabaw trwają w najlepsze? Ale twoim zadaniem jest dopilnowanie, by dzieci zjadły obiad o tej samej porze co zawsze. I chociaż mogą się temu opierać, na dłuższą metę trzymanie się ustalonej rutyny wyjdzie im na dobre. Oczywiście nie unikniecie odstępstw w przypadku podróży, dodatkowych obowiązków rodziców lub specjalnych planów rodzinnych. Niech jednak wszelkie zmiany pozostaną wyjątkowe, na co dzień trzymajcie się stałego rozkładu dnia. I dobrze by było, gdyby dzieci były uprzedzone o wszelkich planowanych odstępstwach od waszej rutyny. I pamiętaj, że dzieci nie potrzebują tylu nowości w życiu, co osoby dorosłe. Jeśli twój maluch co wieczór chce, by czytać mu tę samą książeczkę, nie walcz z tym. On naprawdę teraz potrzebuje takiego stałego punktu dnia bardziej, niż poznania nowych, ciekawych historii.
4. Stylista. Umiejętności, które mogą się przydać: Twoje dziecko nie chce nosić niczego poza szortami założonymi na rajtuzy? I powtarza się to każdego dnia? Dzieci tak miewają. Pamiętaj, że nie każda bitwa jest warta tego, by ja toczyć i wygrywać. Tak samo jak dorośli poprzez modę usiłują wyrazić siebie i pokazać swój indywidualizm, robią to też dzieci. A że efekty ich starań bywają kuriozalne? Cóż, dopóki nie noszą sandałek w styczniu i puchowej kurtki w lipcu, nie ma powodów do zmartwień. To tobie się wydaje, że twoje dziecko po prostu się ubiera. Tymczasem ono zdobywa świat pokazując mu swoją wyjątkowość!

Zadanie do wykonania: Zamiast irytować się na osobliwe wybory modowe twojego dziecka, myśl o nim, jakby było wielką gwiazdą, a ty jej stylistką. Przecież gwieździe nie można niczego narzucać, można co najwyżej zasugerować. Nie wtrącaj się, albo przynajmniej udawaj, że tego nie robisz (dając dziecku do wyboru jedynie akceptowalne części garderoby). Warto też uwzględnić upodobania dziecka podczas zakupów. Jeśli ma swoją ukochaną bluzę, to czemu nie kupić mu kilku egzemplarzy o takim samym kroju, a w różnych kolorach?

5. Dyplomata. Umiejętności, które mogą ci się przydać: Dwu- i trzylatki są jak urocze aniołki, najsłodsze na świecie. I jedynie sekundy trwa przemiana takiego aniołka w rozwrzeszczanego, kopiącego i rzucającego się na podłogę diabełka. Mają swoje żądania i oczekują ich natychmiastowej realizacji. Są jednak sytuacje, kiedy rodzic po prostu nie może ustąpić maluchowi. Tutaj naprawdę przyda się dyplomatyczny talent.

Zadanie do wykonania: Przede wszystkim zachowaj spokój, jeśli to ci się nie uda – wszystko stracone. Najlepiej ukucnij, by nie zwracać się do dziecka z góry i zacznij tłumaczyć: „Ta zabawa jest świetna, ale nadeszła już pora, by coś zjeść”. Możesz zaproponować dziecku kilka przekąsek do wyboru. To może sprawić, że ono pomyśli, że przerwa na posiłek była jego pomysłem – a to wielki dyplomatyczny sukces.

Czy po wprowadzeniu w życie tych zasad wszystkie problemy związane z wychowaniem maluchów znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Oczywiście, że nie. Ale jest całkiem spora szansa, że nasze życie stanie się chociaż odrobinę łatwiejsze. Powodzenia!

Źródło: parenting.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...