Domowy budżet topnieje? Poszukaj oszczędności w lodówce

Fot. Flickr / CC BY-ND 2.0
Jesteś mistrzynią żonglowania domowym budżetem. Jeśli planowanie wydatków byłoby traktowane w kategoriach super mocy, do pracy zamiast w garsonce, chodziłabyś w kostiumie Wonder Woman – jeśli nie cały czas, to przynajmniej do połowy miesiąca. Bo w okolicach 20-go resztki wypłaty zaczynają topnieć z kosmicznym przyspieszeniem. Półki w kuchni też pustoszeją jakby szybciej, bez względu na to, jaką ilością jedzenia załadowałaś je poprzedniego dnia. Nie mówiąc już o tym, że zaczynają spływać rachunki. Łapiesz się za głowę, bo przecież w tym miesiącu mieliście być „energooszczędni”.

Wbrew pozorom, wiele problemów z budżetowaniem kończy się i zaczyna w... lodówce. I wcale nie chodzi o to, że składujesz w niej trufle i szampana. Bardziej o to, że nie zdajesz sobie sprawy, ile pieniędzy pochłania jej niewłaściwe użytkowanie. Zaraz, zaraz, lodówka to lodówka – wkładasz, wyjmujesz, zamykasz – gdzie tu filozofia? Zanim zaczniesz unosić się honorem, przeczytaj nasze porady i przyznaj się (może być po cichu) ilu z nich do tej pory nie stosowałaś.



Nie napychaj po brzegi
Kupowanie na zapas z ekonomicznego punktu widzenia ma sens, ale tylko w przypadku produktów z długą datą ważności i pod warunkiem, że dysponujesz pojemną spiżarnią. Upychanie w lodówce rodzinnych opakowań jogurtów, serków czy kupowanych promocyjnie warzyw nie ma sensu z dwóch powodów. Po pierwsze, możecie nie zdążyć, lub zapomnieć ich zjeść przed upływem daty ważności. Po drugie, zapychanie lodówki po brzegi sprawi, że cyrkulacja zimnego powietrza wewnątrz będzie gorsza, a co za tym idzie, urządzenie będzie pracowało mniej wydajnie. Odrobina „światła” w lodówce przełoży się na niższe rachunki za prąd.

Nie zastawiaj góry
Ale jeśli musisz – nie trzymaj tam produktów żywnościowych. W maleńkiej kuchni każdy centymetr przestrzeni jest na wagę złota, to jasne. Pamiętaj jednak, że ciepłe powietrze odprowadzane z wnętrza lodówki ucieka właśnie górą, więc ustawione na niej warzywa, owoce czy chleb będą pleśnieć znacznie szybciej.
Traktuj lodówkę jak pralkę
Czasy, kiedy lodówkę włączało się do kontaktu i pozwalało działać dawno minęły. Być może nawet nie zdajesz sobie sprawy, że twoje urządzenie posiada różne programy, które powalają w razie potrzeby podwyższać i obniżać jej wydajność. Jeśli jednak chłodziarka ma już swoje lata, a ty i tak planowałaś wymianę, koniecznie weź to pod uwagę. Firmy takie jak Liebherr wprowadzają na rynek chłodziarko-zamrażarki o co najmniej kilku programach. Te z linii BluPerformance mają ich aż sześć, w tym „Oszczędność Energii” czy „Wakacje”. Dodatkowo, jeśli chodzi o ogólną wydajność, BluPerformance zaliczone zostały do klasy energetycznej A +++ co ma gigantyczne znaczenie dla wysokości rachunków.

Separuj produkty
Ze względu na optymalną wilgotność powietrza, dolne szuflady to najlepsze miejsce do składowania owoców i warzyw, pod warunkiem, że trzymasz je osobno. Wiele owoców, takich jak jabłka, brzoskwinie, śliwki, gruszki i melony wydziela etylen, który sprawia, że szybciej dojrzewają. Niestety, ta sama substancja sprawi, że leżące obok warzywa znacznie szybciej się popsują. Lodówki BluPerformance posiadają kilka, wysuwanych na teleskopowych szynach, szuflad dzięki czemu miejsca zarówno na warzywa, jak i owoce nie zabraknie, a ich świeżość zapewni dodatkowo stosowana w urządzeniach marki Liebherr technologia BioFresh.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Liebherr.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...