Grupa naTemat

Czasem nie musisz robić nic, by być złą matką. Wystarczy to, że jesteś

Prawo autorskie: stokkete / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: stokkete / 123RF Zdjęcie Seryjne
Siedzę przed komputerem i nie mogę powstrzymać cieknących mi po policzkach łez. Czytam i nie mogę pojąć jak bardzo okrutny może być człowiek dla drugiego człowieka. Zwłaszcza dla maleńkiej, bezbronnej, bogu ducha winnej osóbki.

Skatowane 11-to miesięczne dziecko. Maleńka dziewczynka, która trafiła do szpitala ze złamaną rączką, naderwanym uchem, śladami po oparzeniach i licznymi sińcami. Lekarze mówią, że dziewczynka bita była od dawna. W szpitalu stwierdzono, że dziecko miało wcześniej złamaną w kilku miejscach nóżkę oraz inne liczne obrażenia pochodzące z różnych okresów. To najpewniej oznacza, że było bite przez dłuższy czas.

Wszystko wskazuje na to, że dziewczynka była bita przez partnera jej matki. Według ustaleń prokuratury szarpał dziewczynkę, bił ją po głowie, uderzał, popychał i ciągnął za uszy.

Nie chcę już więcej czytać. Te pozornie suche fakty bolą. I to nie jest pierwsza taka historia. Nie ma znaczenia, w jakim mieście doszło do tragedii, nie ma znaczenia ile lat miał oprawca i chyba do końca nie ma znaczenia gdzie była mama dziecka. Nie było jej przy nim. A jeśli była to jeszcze gorzej. Nie zrobiła tego? To jak inaczej nazwać to co zrobiła? Albo czego nie zrobiła? Jak ocenić to co się stało? Zapytałam adwokat Annę Gręda:
Anna Gręda
adwokat, specjalista w zakresie prawa rodzinnego

„Znęcanie się jest nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Znęcanie może być psychicznie oraz fizyczne. Fizyczne polega na właśnie na szarpaniu, biciu, popychaniu itp. Psychiczne polega najczęściej na wyzywaniu, obrażaniu, zastraszaniu, upokarzaniu.

Jeżeli jednak znęcanie polega na stosowaniu wyjątkowo drastycznych metod a cierpienia pokrzywdzonego są wysoce dolegliwe, to jest to przestępstwo znęcania się ze szczególnym okrucieństwem zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Rodzic, któremu przysługuje władza rodzicielska ma obowiązek wykonywania pieczy nad dzieckiem. Ta polega na trosce o fizyczny i duchowy rozwój dziecka. Rażące zaś zaniedbywanie obowiązków wobec dziecka oraz nadużywanie władzy rodzicielskiej skutkuje pozbawieniem rodzica władzy rodzicielskiej. Ponadto, jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy wydaje wszystkie odpowiednie zarządzenia. W tym przypadku może zarządzić umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej.”

Pisząc to siedzę w wygodnym fotelu. Obok na dywanie bawi się moja córka, niewiele starsza od tej skatowanej dziewczynki. Wesoło uśmiecha się do książeczki ze zwierzątkami. Przyłapuje mnie na tym, że się jej przyglądam i biegnie. Po drodze potyka się i niegroźnie upada. Wie, że zaraz ją przytulę i ucałuję stłuczone kolanko. Ja wiem, że przestanie płakać. I choć jestem obok, czuwam nad jej bezpieczeństwem, to drżę, gdy dzieją się nawet tak niegroźne rzeczy.

I nie rozumiem jak inna matka może nie drżeć. Jak może być tak obojętna i nieczuła na krzywdę, która dzieje się jej dziecku. Jak może być aż tak zła? Nie boję się użyć tego sformułowania. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że każda matka jest dla swojego dziecka najlepszą. I chyba nie ma takiego argumentu, który mnie przekona że jest inaczej.
Im mniejsze dziecko tym mniejszy problem. Im większe – tym proporcjonalnie większy. Ale to nie znaczy, że im mniejsze dziecko tym mniejsza krzywda. I im jest mniejsze tym mniej będzie pamiętać.
Karolina Bujak
psycholog

„Pamięć blokuje nam wspomnienia z pierwszych trzech lat życia. Psycholodzy nazywają takie zjawisko amnezją dziecięcą. Szacuje się, że średni wiek odnoszący się do pierwszego wspomnienia wynosi: u kobiet 3 lata i 6 miesięcy, natomiast u mężczyzn – 3 lata i 8 miesięcy. Ta zasada jest uniwersalna, czyli dotyczy każdego człowieka, bez względu na wykształcenie, poziom inteligencji, czy płeć. Dlatego, próbując przypomnieć sobie pierwsze lata życia, napotykamy na mur amnezji. Jednak są takie wspomnienia, głównie związane z sytuacjami mocno nacechowanymi emocjami, które pamiętamy. Są one jednak zniekształcone i często zawierają szczegóły, które nie miały miejsca.

Nasza psychika posiada cały elementarz mechanizmów, które mają za zadanie ochronić nas przed negatywnym działaniem wspomnień. Możemy wypierać lub zupełnie zapominać te sytuacje, które są dla nas niewygodne lub traumatyczne. Nie można przewidzieć co zostanie w pamięci, ale w takiej sytuacji jak ta są dwa wyjścia: albo dziecko zapomni i wyprze te wspomnienia, albo zapamięta je i będzie musiało w dorosłym życiu zmierzyć się ze skutkami tej traumy.”

Nie zmienię świata. Nie sprawię, że ludzie przestaną być okrutni, że przestaną wyrządzać krzywdę innym. Ale wierzę w człowieczeństwo, w to, że ktoś trafi na takiego newsa, przeczyta go i może zareaguje, może nie uda, że nie widzi. Jest Wielki Tydzień. Czas zadumy i refleksji. To dobry moment, żeby się zatrzymać, pomyśleć. O tym, że zły dzień w pracy minie, że kłótnia z facetem przejdzie do przeszłości, że marne samopoczucie to nie koniec świata. Ale że na tym świecie jest tak wiele zła. I ze dzieje się ono tym, którzy najmniej na nie zasłużyli.

To nie jest czas tylko dla osób głęboko wierzących. To czas dla każdego z nas. Choć wyjątkowy, tak samo dobry jak każdy inny.

Źródło: tvn24.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PsychologiaWydarzenia
Skomentuj