Grupa naTemat

Twoje dziecko ma kontakt z rówieśnikami? Może mieć w organizmie robaki! Sprawdź, jak się ich pozbyć

Prawo autorskie: photodeti / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: photodeti / 123RF Zdjęcie Seryjne
Istnieje dość odważna teoria, która mówi, że dzieci przebywające w grupach – mowa tu więc o maluchach w żłobkach i przedszkolach, są prawdopodobnymi nosicielami pasożytów. Podobno robaki pojawiają się w dziecięcych organizmach bardzo często, jednak rodzice nie są świadomi ich występowania.

Skąd wiadomo, że dziecko ma robaki
O pasożytach mówi się, że to choroba brudnych rąk. Dlatego nabycie ich nie jest takie trudne – maluchy mają zwyczaj wkładania do buzi wszystkiego, co napotkają na swojej drodze. W ten sposób najczęściej jajeczka pasożytów przedostają się do organizmu. Dlatego tak łatwo u ich nabycie u przedszkolaków – maluchy chętnie dzielą się jedzeniem, piciem czy zabawkami. Można jednak zarazić się również wdychając jajeczka z kurzem, kąpiąc się w rzece (przez śluzówkę nosa lub wraz z połkniętą wodą). Jajeczka i larwy pasożytów mogą znajdować się na brudnej pościeli, odzieży i dywanach, a także w surowym i niedogotowanym mięsie (ryzyko tasiemca). U dzieci dominują jednak pasożyty jelitowe – owsiki, glista ludzka i lamblie.


Dlatego w przypadku dzieci tak ważna jest profilaktyka. Choć starszaki znają zasady higieny osobistej, nie zawsze się do nich stosują. Dlatego pilnuj, aby dziecko myło ręce przed jedzeniem, po wyjściu z toalety oraz spożywało wyłącznie myte owoce. W terapii istotną rolę odgrywa odpowiednia dieta. Kategorycznie należy odmawiać choremu dziecku słodyczy, gdyż stanowią idealną pożywkę dla pasożytów i przyspieszają ich namnażanie.

W celu zdiagnozowania choroby pediatra przeprowadzi szczegółowy wywiad, zbada dziecko oraz zleci badanie kału. Zmiany w kale pozwalają jednoznacznie wykluczyć lub potwierdzić występowanie pasożytów. Pamiętajmy, że pasożytami łatwo się zarazić, dlatego na wszelki wypadek miejmy również na uwadze potencjalne wystąpienie choroby u pozostałych członków rodziny.

Owsiki
Rodzicom powinien dać do myślenia fakt, że dziecko często drapie się w okolicach odbytu. Owsiki bowiem przebywają w końcowym odcinku przewodu pokarmowego, wędrują w kierunku odbytu i składają tam jajeczka. Wydzielana przez nie substancja powoduje właśnie świąd. Chore dzieci są nadpobudliwe, rozdrażnione i bardzo często osłabione. Dodatkowo owsicy może towarzyszyć ból głowy i brzucha, brak apetytu, nudności, a czasem nawet anemia. U dziewczynek owsiki mogą przyczynić się do powstania stanu zapalnego sromu i pochwy.

Oprócz leczenia farmakologicznego do usuwania robaków można użyć świeżo obranych pestek dyni. 60 gram pestek utrzeć na papkę i podawać dziecku 2 łyżeczki na czczo. Dodatkowo – po konsultacji z lekarzem – można podać dziecku delikatny środek przeczyszczający. Inną metodą jest picie naparu z piołunu, który pomaga wytruć owsiki. Zalewamy łyżeczkę ziela piołunu szklanką wrzątku, podajemy jedną łyżeczką naparu przed jedzeniem. Jest też coś smaczniejszego: owoce czarnej borówki, koszyczek rumianku, korzeń omamu – po 5 gramów. Wszystko wymieszać dodać do łyżki miodu i jeść na czczo, popijając wodą. Stosować przez 10 dni, zrobić tydzień przerwy i powtórzyć kurację.
Glista ludzka
Larwy glisty ludzkiej, gdy trafią do organizmu, przenikają z jelit do krwioobiegu i w ten sposób dostają się do innych narządów wewnętrznych powodując ich stany zapalne. Glistnica powoduje kaszel, nudności, wymioty, biegunki, bóle brzucha, bezsenność, brak apetytu, a czasem alergie skórne.

Istnieje kilka domowych sposobów na usunięcie glisty ludzkiej z organizmu, jednak – zwłaszcza w przypadku małych dzieci – zalecana jest wzmożona ostrożność i podawanie środków pod nadzorem lub po konsultacji z lekarzem. Skuteczny w walce z glistami może być sok z dyni. Zaleca się pić na czczo 1 szklankę soku wyciśniętego z miąższu, po uprzednim usunięciu skóry. Podobne działanie ma zjedzenie na czczo 200 gramów pestek dyni. Niektórzy mówią o piciu soku z surowej marchwi – nawet do pół litra dziennie. Spotkać można jeszcze domową metodę, która mówi o tym, by przez trzy kolejne dni pić pół szklanki soku ze świeżej kapusty lub naparu z cebuli (cebulę rozdrobnić, zalać 1 szklanką wrzątku, odstawić na 12 godzin. Następnie przecedzić. Pić po 1/2 szklanki dziennie przez 5-7 dni).

Lamblie
Te pasożyty występują w jelicie cienkim, przewodach żółciowych i w przewodzie trzustkowym. Jeśli znajdują się w organizmie, mogą powodować ból brzucha, biegunki, wzdęcia, stan podgorączkowy, brak apetytu oraz cuchnące stolce. W ich wyeliminowaniu mogą pomóc te domowe metody, o których była mowa przy owsikach. Poza tym można spróbować przygotować wywar ziołowy. Wystarczy po 30 gramów ziela piołunu, ziela tymianku, liści orzecha włoskiego, szałwii oraz kłącza tataraku. Szklankę takiego wywaru należy podawać dziecku 3 razy dziennie przez 10 dni. Przez kolejne trzy tygodnie podajemy dawkę o połowę mniejszą.

Warto jednak wszystkie (tym bardziej domowe) metody leczenie konsultować z lekarzem. Często te farmakologiczne są bowiem skuteczniejsze i szybsze w działaniu. I pamiętaj, że leczenie farmakologicznie każdorazowo ustala lekarz, dlatego nigdy nie dawaj dziecku leków na własną rękę. Preparaty pasożytnicze mogą być niebezpieczne dla dzieci, gdyż mocno
obciążają wątrobę.

Źródło: sos.rodzice.pl, jejswiat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Zdrowie
Skomentuj