Grupa naTemat

Przestańcie pie***yć, że wyjedziecie z tego kraju. Albo to zróbcie, albo przynajmniej nie narzekajcie!

Fot. Flickr / [url=https://www.flickr.com/photos/hernanpc/11138791064/]Hernán Piñera[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/]CC 2.0[/url]
Fot. Flickr / Hernán Piñera / CC 2.0
Kiedy zbliżają się kolejne wybory zewsząd słychać coraz więcej oburzonych głosów – jak wygra Partia X, to ja wyjeżdżam z tego kraju! Jeśli Partia Y zdobędzie większość, to ja nie dam rady tu żyć. I tak dalej… Nie ma znaczenia, kto ostatecznie wygrywa wybory, bo i tak żadna z tych głośno krzyczących osób nie wyjeżdża.

Skąd to przemyślenie? Wiem, że wybory były już jakiś czas temu, a następne będą za kolejny „jakiś czas”, ale wczoraj spotkałam się z przedziwną opinią. To, że uzależniamy naszą potencjalną emigrację od sytuacji politycznej w kraju już przestało mnie dziwić. Ale to, że ktoś uzależnia ją od wyniku wyborów za granicą było dla mnie nowością.

Usłyszałam wczoraj, że jeśli jesienne wybory w Stanach Zjednoczonych wygra kandydat X, to będzie idealne miejsce na przeprowadzkę. Serio? Pytam jeszcze raz – serio???

Może bym w to uwierzyła, gdyby te słowa padły z ust kogoś, kto ma pojęcie o świecie, o podróżach, o sytuacji polityczno-gospodarczej za oceanem. Ale wypowiedziała je osoba raczej nieobyta, przywiązana do swojego życia tutaj, w Polsce. Osoba, o której mogę ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że nigdy stąd nie wyjedzie.

Narzekanie jest łatwe. Jest wygodne. Okazuje się, że wyrażając głośno swoje niezadowolenie znajdujemy przyjaciół, towarzyszy niedoli i równie niezadowolonych i sfrustrowanych obywateli. A po cichu możemy sobie pomyśleć „kurczę, oni też nie mają dobrze, ufff”.

Ludzie ogarnijcie się! Znacie takie stare, mądre powiedzenie, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma? No właśnie! W każdym zakątku ziemi są problemy, w każdym pewnie inne, ale fakty są takie że są. I możemy narzekać na jakiś problem, który istnieje w Polsce i być może nie mają go Estończycy. Z kolei tam napotkamy problemy o których nawet nie śnili mieszkańcy Meksyku. Nigdzie nie jest idealnie. Wszędzie można narzekać i tak samo wszędzie można fajnie żyć.
Dokładnie tak – można fajnie żyć. Nie ma pewnie uniwersalnej recepty czy jakiegoś magicznego środka, który sprawi, że dokona się w nas metamorfoza i z dnia na dzień zaczniemy cieszyć się życiem. Ale może to jest dobry początek? Może warto dostrzec, że szklanka nie jest do połowy pusta, ale w połowie pełna i zastanowić się jak uzupełnić brakujący płyn?

W życiu każdego z nas dzieje się mnóstwo fajnych rzeczy. Każdego dnia. Chcecie przykładu – proszę bardzo. Wstałam przed piątą – jest dziesiąta, moje dziecko bez przerwy krzyczy, bo ma zatkany nos i boleśnie ząbkuje. W lodówce mam pusto, pogoda za oknem nijaka. Naprawdę mam na co narzekać. ALE – zaparzyłam sobie pysznej, pachnącej kawy. Włączyłam ukochaną płytę, przy której nawet moje rozwrzeszczane dziecko się uspokaja. Za chwilę wyjmę z piecyka chleb i zjem pyszną kanapkę. A mała pewnie zaśnie, bo to już pora jej drzemki. Wtedy otworzę okna jak szeroko i wpuszczę trochę wiosny, którą już czuć w powietrzu.

Wiem, wiem – beznadziejna polityka prorodzinna, marne zarobki, smog, brak miejsca w żłobkach, brak czasu na cokolwiek. Wiem o tym wszystkim. Żyję w tym kraju. Pracuję. Wychowuję dziecko. Też mi czasem źle. Ale robię co mogę, żeby było mi lepiej. Doceniam to, co mam. I nie planuję wyjechać.

I serio mam dość, tych, którzy narzekają tylko po to, żeby narzekać. Tych, którzy nie mają odwagi wyjechać na weekend za miasto, a co dopiero rzucić wszystko i zmienić całkowicie swoje życie. Mam dość tego wiecznego gadania, że mają dość. Jeśli rzeczywiście uzależniacie swoją emigrację od jakiejś politycznej wygranej / przegranej i powiedzieliście A, to miejcie do jasnej cholery odwagę i honor powiedzieć B! I jeśli wam tak bardzo źle to spakujcie walizki i pożegnajcie się z uśmiechem – w końcu zmieniacie swoje życie na lepsze, uciekacie od tego najgorszego. Albo przestańcie gadać, bo samo gadanie niczego nie zmieni i dobrze o tym wiecie.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
EmigracjaRodzinaPolitykaWychowanie
Skomentuj