Grupa naTemat

8 kroków milowych w rozwoju dziecka, o których nie powie ci żaden lekarz!

Fot. Flickr / [url=https://www.flickr.com/photos/donnieray/9417682779/]Donnie Ray Jones[/url] /[url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/] CC BY
[/url]
Fot. Flickr / Donnie Ray Jones / CC BY
Dużo mówi się o krokach milowych w rozwoju dziecka. Czekamy aż maluch zacznie podnosić główkę, sam siadać, chodzić, raczkować… Pytamy o to inne mamy, konsultujemy się z lekarzami, tymczasem to inne momenty rozwoju dziecka zostają nam w pamięci na dłużej. Zazwyczaj są drobne i mało znaczące, ale i tak sprawiają, że łzy mimowolnie płyną nam z oczu.

Poznajcie subiektywny przegląd najważniejszych „kamieni milowych” w rozwoju maluszka.

Pierwsze zdanie
Cała rodzina niecierpliwie oczekuje na pierwsze słowo, każdy próbuje przeforsować swoje „ma-ma” albo „ba-ba”. Lekarz na wizycie dopytuje się iloma słowami posługuje się już dziecko, tymczasem ty i tak najbardziej zapamiętasz nie pierwsze słowo, a pierwsze zdanie. Moment, kiedy dziecko powie pierwszy raz „ma-ma” na pewno chwyci cię za serce, ale kiedy świadomie złoży ze sobą dwa słowa i powie je do ciebie, poczujesz tak niewiarygodny przypływ dumy!

Pierwsze świadome wyznanie miłości
Wiadome jest, że dzieci mają swoje sposoby okazywania miłości już od pierwszych dni- spokojne zasypianie w ramionach mamy, ufny wzrok, wyciąganie rączek. Jednak przyjdzie dzień, kiedy bez żadnego namawiania zostaniesz sama z siebie mocno przytulona albo dostaniesz (obślinionego) buziaka, który nie będzie próbą zjedzenia kawałka twojego policzka. Rozpłyniesz się z rozkoszy!

Pierwsze ruchy do rytmu
Internet pełen jest filmików, na których wesołe bobasy w wielkich pieluchach podrygują do muzyki. Możecie się z tego śmiać, ale kiedy wasze dziecko pierwszy raz zacznie „tańczyć” sami będziecie mieli ochotę uwiecznić ten moment. Niestety, prawdopodobnie wydarzy się to do dżingla z reklamy albo jakiegoś hitu disco. Maluchy nie mają zbyt dobrego gustu.

Pierwsza wizyta w restauracji
Dopiero wtedy zobaczysz jak twój maluch szybko rośnie! Jeszcze niedawno przystawiałaś go do piersi lub karmiłaś butelką, a dziś ten mały zuch dzielnie wybiera pozycję z dziecięcego menu, a potem walczy ze sztućcami. Twój zuch!

Pierwszy spacer bez spacerówki
Trochę się obawiasz, że skończy się to dla ciebie kilometrowym marszem z dzieckiem na rękach, ale przychodzi dzień, kiedy podejmujesz to ryzyko i wychodzicie z domu bez spacerówki. Najpierw na krótkie spacery, potem coraz dłuższe… Oczywiście, wciąż zdarza się, że twój maluch oznajmia ci w połowie drogi, że nie ma siły już zrobić ani kroku, ale jeżdżenie w wózku odrzucił już definitywnie. Dociera do ciebie, że masz już całkiem spore dziecko i rękę z którą nie wiadomo, co zrobić.

Pierwsze oznaki osobowości
Im starsze dziecko, tym więcej cech charakteru będzie ujawniało (och, poczekaj tylko na bunt dwulatka!). Uparte po tacie, gadatliwe po mamie… Odrywanie tego, co kryje w sobie ta mała istota jest pasjonujące! Moment, kiedy ze śpiącego, jedzącego i płaczącego niemowlaka przedzierzga się w zupełnie odrębną i manifestującą swój indywidualizm istotkę, jest fascynującym doświadczeniem!
Pierwszy (mały) wypadek
Zdecydowanie nie jest to rzecz, na którą czekamy, ale niewątpliwie zapisuje się ona w pamięci. Chociaż rodzice starają się jak mogą, żeby uchronić swoje dziecko od wszelkich niebezpieczeństw, to prędzej czy później spanie ono z łóżeczka, uderzy się o ścianę albo zje coś czego nie powinno. Tego strachu nie da się zapomnieć…

Pierwszy wybuch złości
Pierwszy wybuch złości jest tak zaskakujący jak wybuch wulkanu. Nagle, twoje małe, słodkie, kochane dziecko zamienia się w wierzgającego rękami i nogami stwora, który wydaje z siebie przeraźliwe dźwięki. Co z nim zrobić? Gdzie się schować? Gdzie uciec? Ratunku! W pewnym momencie, ten widok tak ci spowszednieje, że zaczniesz zachowywać się niemalże odruchowo, ale pierwszy wybuch będzie szokiem zarówno dla ciebie, jak i dla malucha, który poczuje siłę targających nim emocji.

Inspiracja : parents.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
WychowanieRodzina
Skomentuj