Grupa naTemat

Poemat ku czci Matki Polki Niezłomnej, Niezmordowanej i Walecznej

Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Po raz kolejny znalazłam na Facebooku tekst, po którego przeczytaniu trochę się we mnie zagotowało. Żeby było wiadomo o czym mówię, postanowiłam w całości go przedstawić:

"Gdy wstajesz jako pierwsza, aby zrobić śniadanie w piżamie na której jest wczorajsza kaszka z kolacji,
Gdy gotujesz przepyszną zupę w dresie pamiętającym liceum, bo znów wolałaś kupić im, nie sobie,
Gdy choć wolałabyś obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu, próbujesz idealnie naśladować, po raz setny, krówkę buuu z ich ulubionej bajki,
Gdy całą noc czuwasz nad ich łóżkiem mierząc temperaturę i przykrywając stópki, aby kolejny dzień przeżyć na kubku kawy,
Gdy rozwieszając na balkonie pranie, jak stacja meteorologiczna dokonujesz pomiaru wilgoci, prędkości wiatru i temperatury aby odpowiednio ubrać je na spacer,
Gdy ostatnia wychodzisz z domu, wyprawiwszy wszystkich od skarpetek po czapkę (łącznie z mężem) a sama w biegu przeczesujesz palcami włosy i nakładasz szminkę w odbiciu lusterka auta,
Gdy mając wszystkiego już dość, chcąc wyjść i nie wrócić, siadasz na kanapie, bierzesz je na kolana i zaczynasz łagodnym głosem czytać książeczkę...
Wtedy właśnie jesteś najpiękniejszą kobietą, tak codziennie, po nieprzespanej nocy, z siatami i wózkiem w ręku. Bo najpiękniejsza jest w nas kobietach wytrwałość, siła i niezłomność którą mamy w sobie sprawiając aby każdy dzień naszych dzieci był radosny i szczęśliwy. To dzięki właśnie tej niezwykłej mocy kobiecości dajemy naszym bliskim bezpieczny, ciepły dom.
Jesteśmy najpiękniejsze codziennie.
Życzę wam abyście o tym pamiętały.

Autorstwa mamy z grupy bliźniaków i wieloraczków."

(Tekst, pisownia oryginalna)

Ot, taka pochwała “Od matki dla matek, ku pokrzepieniu serc” (warto dodać - styranych serc), albo poemat ku chwale Matki Polki Niezłomnej, Niezmordowanej i Walecznej.
Mój wewnętrzy głos mocno się buntuje. A i mdłe to do bólu...

Kobiecość dla mnie to coś więcej, niż bycie poświęcającą się matką, a tylko to widzę w wyżej cytowanej matczynej twórczości. Wkurza mnie to, że normą staje się gadanie jakie to my wytrwałe, cierpliwe, odpowiedzialne… to genialne usprawiedliwianie męskiego nieróbstwa, lenistwa... doskonała wymówka. Obudźcie się wreszcie.

Albo podkreślanie, że przecież MATKA TO MATKA i ona zrobi to lepiej, ona wie najlepiej. Wszystkim założy czapki, sama całe noce będzie czuwać, bo przecież to MATKA! I tylko dumę i radość czuje, a jak nie czuje to powinna, bo przecież to jest w niej piękne, to że ona tak POTRAFI! A mężczyzna to... to mężczyzna, to nie leży w jego naturze… a przepraszam bardzo, czy to gatunek z natury ograniczony umysłowo, że uczyć się nie potrafi?
"Dajemy bliskim bezpieczny, ciepły dom"…. czyli, że znowu, matka = "strażniczka domowego ogniska”. A ja się nie zgadzam, nie chcę być jedyną osobą odpowiedzialną za ciepło i bezpieczeństwo, dlaczego dbałość o wspólny dom, pełen radości, uśmiechu i spokoju( tak żeby wszyscy mogli w nim odpocząć. Wszyscy z wyjątkiem MATKI) ma spoczywać na moich barkach? Moim jako kobiety, bo tak wynika z omawianego przeze mnie "poematu".

Jesteśmy najpiękniejsze codziennie"?
... No nie! Zarówno fizycznie - bo ta wytrwała matka z siatami piękna raczej rzadko bywa i rzadko się czuje, jak i psychicznie (chyba bardziej o to tu chodziło, o piękno duszy - tak sądzę). Jesteśmy cudne, mądre, wspaniałe - to kwestia poczucia własnej wartości. Nie zgadzam się na wychwalanie mnie pod niebiosa (jako kobiety-matki) ze względu na to, że nie przesypiam nocy, że ubieram siebie, dzieci i męża, i że jedyne na co mam czas dla siebie, to przeczesanie włosów palcami. Nie, to nie jest piękne. Owszem, zdarza się, ale nie powinno być standardem. Gdzie jest partner?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj