Grupa naTemat

"Woda musi być niebieska, a nie różowa". Jak zabić w dziecku twórczą fantazję

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1TdTp2v] Kelly Sikkema[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY 2.0[/url]
Fot. Flickr / Kelly Sikkema / CC BY 2.0
Kreatywność
W skrócie posiadanie zdolności do tworzenia czegoś nowego, oryginalnego. Najbardziej pożądana cecha potencjalnego pracownika, w ogóle rzecz przydatna w życiu. Nikt sam o sobie nie powie, że nie jest kreatywny. Takie stwierdzenie, to chyba największa antyreklama.

Czy to w pracy, czy to w życiu, twórcze podejście w rozwiązywaniu nawet błahych problemów to ważna umiejętność, którą nabywamy od wczesnego dzieciństwa. I tu pojawia się pytanie, co zrobić, żeby w dziecku tę kreatywność pobudzać, pomagać mu rozwijać fantazję, bo ona w tym okresie nie ma granic. Oczywiście, technik i zabaw na ten temat jest całe mnóstwo. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać "kreatywne zabawy", a ilość stron i blogów może wprowadzić w osłupienie.

Podstawową i bezwzględnie najważniejszą zasadą jest: nie przeszkadzać. Mówiąc ściślej, nie blokować fantazyjnych pomysłów dziecka. Nie chodzi tu o to, żeby pozwolić mu na malowanie farbami po ścianach, czy robienie w domu plaży z mąki. Dlaczego? Moja koleżanka, pracująca w przedszkolu szczycącym się nienaganną opinią, opowiedziała mi pewne wydarzenie.

Był to czas na rysowanie. Jak zwykle, każdy dostał swój zestaw kredek, wycinanek i innych kolorowych akcesoriów. Była u nas nowa osoba na okres próbny. Miała spore doświadczenie. Z tego co wiem, wiele lat pracowała w zawodzie przedszkolnego wychowawcy, dlatego byłam zdziwiona tym, co zobaczyłam i usłyszałam parę minut później. Dzieci rysowały jezioro. Wielkie jezioro, a w nim rybki. Jedno z nich do kolorowania jeziora wybrało kredkę zieloną i różową. Z zapałem wzięło się do pracy. Nagle nowa wychowawczyni zaczęła tłumaczyć dziecku, że woda jest niebieska... Po czym wręczyła mu niebieską kredkę. Niby błaha rzecz, ale zdecydowanie blokująca jego kreatywność.

Wniosek? Następnym razem to dziecko nie będzie chciało zrobić tak, jak czuje, jak podpowiada mu wyobraźnia. Maluchy często widzą to, czego my już nie dostrzegamy. Ta konkretna pani ewidentnie nie edukuje, ale blokuje. Wydaje mi się, że jest to spowodowane brakiem wiedzy i doskonalenia swoich umiejętności. Czasy się zmieniają i podejście do wychowywania oraz kształcenia dzieci również.
Dzieci wykazują bardzo twórcze spojrzenie na świat, nieograniczone zasadami i nawykami, ale w swojej otwartości i bez jakichkolwiek barier, są też narażone na niebezpieczeństwa. Rodzice mają czasami kłopot ze znalezieniem złotego środka między ochroną, a nadmierną troską, która może tłumić kreatywność.

Innym razem robiliśmy u nas karmnik dla ptaków. Każdy maluch robił swój z papieru. Większość dzieci malowała je z zewnątrz na brązowo. Takich drewnianych karmników było najwięcej, poza jednym. Spytałam się chłopca, dlaczego akurat wybrał niebieski. Cała jego konstrukcja była właściwie niebieska. On powiedział, że jego karmnik pływa w wodzie, bo to karmnik dla rybek.

Warto sobie uświadomić, że lepszą zabawką dla dziecka będzie np. kasztan, niż traktor. Kasztany mogą stać się ziemniaczkami, które trzeba ugotować lub myszkami, które skradają się pod kanapę, albo samochodzikami dla mróweczek ścigających się po trawie. Taka zabawa wymaga ćwiczenia wyobraźni i rozwijania kreatywności. Mówienie dziecku, żeby podporządkowało się do zasad, to jak zakazać mu używania wyobraźni, która ma potężny wpływ na jego dorosłe życie.

Źródło: salutaris.wordpress.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PsychologiaWychowanie
Skomentuj