Grupa naTemat

Matki są same sobie winne. 10 sposobów na niepotrzebne utrudnianie swojego życia

Fot. kuzmichstudio / 123RF Zdjęcie Seryjne
Fot. kuzmichstudio / 123RF Zdjęcie Seryjne
Bycie mamą małego dziecka bądź tym bardziej małych dzieci naprawdę nie należy do łatwych zadań. I logiczne byłoby, że należy dążyć do maksymalnego ułatwiania sobie wszystkich związanych z macierzyństwem zadań. Tymczasem nie raz na drodze do perfekcji same rzucamy sobie kłody pod nogi. Może warto czasem nieco obniżyć sobie poprzeczkę?

Skoro dzieci są dla nas najważniejsze, to chcemy wywiązać się z roli rodzica jak najlepiej. Grunt, by nie posunąć się za daleko w dążeniu do perfekcji. Bo czasem naprawdę warto ułatwiać sobie życie. Oto sytuacje, w których mamy nie zawsze o tym pamiętają. Chyba każdej z nas się to zdarza, prawda?

1. Zadręczanie się tym, czy niemowlę jest odpowiednio ubrane. To naprawdę nie ma aż tak dużego znaczenia. Niezależnie od tego, w co ubrane jest niemowlę, i tak szybko uleje mu się mleko, albo pieluszka przecieknie. Wtedy zatroskany rodzic będzie miał szansę na skomponowanie bardziej udanej stylizacji. I spokojnie! Taka szansa może się nadarzyć nawet kilkanaście razy w ciągu dnia.

2. Zamartwianie się tym, czy poświęcamy wystarczająco dużo czasu na zabawę z dziećmi. Tak się składa, że to zupełnie naturalne, że dorosła osoba nie przepada za zabawą Barbie. Naprawdę jeśli tylko spędzamy z dzieckiem czas, czytamy mu książki, mamy wspólne ulubione gry, nie musimy robić sobie wyrzutów z powodu każdej zabawy lalkami czy czymkolwiek innym, podczas której dziecko musiało poradzić sobie samo. Czy nasi rodzice nieustannie poświęcali czas na zabawy z nami? Raczej nie i raczej nie mamy im tego za złe.

3. Obsesyjne skupianie się na zajęciach dziecka. Dodatkowy angielski, karate, lekcje tańca, urodziny kolegi z klasy i piknik w towarzystwie innych dzieci w sobotnie przedpołudnie. Czasem nadgorliwy rodzic potrafi spędzić niedzielne popołudnie nad planowaniem tygodnia dla całej rodziny zwłaszcza, jeśli ma więcej niż jedno dziecko. Warto przy tym pamiętać, by nie zaniedbywać własnych zajęć i obowiązków.

4. Zostawianie otwartych drzwi do łazienki. Dzieciom pozostawionym pod opieką drugiego rodzica lub innej osoby naprawdę nic się nie stanie, jeśli mama spędzi trochę czasu w toalecie za zamkniętymi drzwiami. Co więcej, starsze dzieci również doskonale poradzą sobie same przez tych kilka chwil spuszczone z czujnego oka mamy. A przecież ta chwila świętego spokoju jest bezcenna, prawda?

5. Dawanie dzieciom zbyt wielu możliwości wyboru. „Co zjedlibyście na kolację?”, „Którą sukienkę chcesz założyć?”, „Dokąd chciałbyś pójść na spacer?”. Jeśli już dawać dziecku wybór, to oparty o alternatywę dwóch opcji, a nie podany w formie pytania otwartego. To znacznie ułatwi życie zarówno rodzicom, jak i dzieciom.
6. Spędzanie każdej wolnej chwili na udoskonalaniu swoich rodzicielskich obowiązków. Coraz ciekawsze i bardziej kreatywne zabawy? Nowe, zdrowe przekąski? Nowe zajęcia dodatkowe? Czasem warto zapomnieć o tym wszysztkim i po prostu zająć się sobą.

7. Marnowanie czasu i energii na tłumaczenie pewnych rzeczy małemu dziecku. Półtoraroczne dziecko i tak będzie rzucało jedzeniem, wspinało się na meble i podnosiło głos wtedy, kiedy będzie czuło taką potrzebę. Nie dlatego, że jest złośliwe. Dlatego, że jeszcze nie rozumie twoich wyjaśnień, one naprawdę na nic się nie zdadzą.

8. Nadmierne ułatwianie życia partnerowi. Bo dużo pracuje, bo więcej zarabia, bo zmęczony. Stop. Zarówno mama, jak i tata mają domowe obowiązki. Nawet jeśli jeden rodzic, zazwyczaj mama, nie pracuje zawodowo, czasem potrzebuje oderwać się i odpocząć. Im wcześniej zaczniecie dzielić się obowiązkami, tym lepiej. Nie licz na to, że tata siedmioletniego dziecka będzie umiał zająć się nim przez weekend, jeśli do tej pory nie zostawał z nim sam nawet na godzinę.

9. Zatajanie prawdy. Co mówimy mamie małego dziecka która żali się, że nie daje sobie rady? Oczywiście że wkrótce będzie łatwiej. Dziecko podrośnie, będzie przesypiać noce, już nie będzie tak ciężko. A przecież to nieprawda! Kiedy dziecko zaczyna raczkować, a potem chodzić, naprawdę ciężko nad nim zapanować. Przespane noce? Nie ma takiej reguły ani w przypadku dwulatków, ani nawet jeśli chodzi o trzylatki nic nie jest pewne. Czy nie lepiej byłoby przygotować inne mamy na te trudne doświadczenia?

10. Zastanawianie się nad tym, czy odkąd zostałaś mamą wciąż jesteś wystarczająco towarzyska i aktywna. Odpowiedź brzmi: tak. Ważne, by to co robisz tobie sprawiało satysfakcję.

Źródło: babble.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
MatkaRodzina
Skomentuj