"Przestańcie nas okaleczać!". Połowa rodzących ma nacinane krocze. Przy pierwszym porodzie - prawie każda

prawo autorskie: prometeus / 123RF Zdjęcie Seryjne
"Nacięli mi krocze bez mojej wiedzy. Nawet nie wiedziałam, kiedy to zrobili! To był mój pierwszy poród i nie miałam odwagi ani świadomości, żeby wcześniej im tego zabronić. Wiem, że nie był to skomplikowany poród, nie było zagrożenia życia czy zdrowia, ani mojego, ani mojej córki, to dlaczego?" - pyta Monika.



Podobnych sytuacji jest zatrważająco dużo. Monika, jeszcze przez pół roku odczuwała dyskomfort, a nawet ból po tzw. epizjotomii. Każda wizyta w toalecie to była dla niej męka i duży stres. Chciałaby mieć więcej dzieci. Sam poród nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń, ale dałaby radę. Jednak, przez same wspomnienie tych kilku miesięcy tortur, wciąż się waha.

Nacięcie krocza to najczęściej stosowany zabieg chirurgiczny. Specjaliści z całego świata od lat apelują o jego ograniczenie. Istnieją dowody na jego bezzasadność, a nawet szkodliwość. Może on także spowodować poważne uszkodzenia.

"Chodziłam do szkoły rodzenia. Prowadząca dużo mówiła nam o tym, jak ważne jest to, żebyśmy ochroniły swoje krocze przed niepotrzebnym nacięciem. Porównywała pochwę do swetra z golfem. Gdybyśmy chciały przepchnać arbuza przez golf, bez nacięcia jego materiału, to on się rozciągnię i nie pęknię, może puścić co najwyżej pare nitek przy szwie. A kiedy zrobimy nacięcie materiału i ponownie tego arbuza będziemy wciskać, to golf się popruje. Materiał może się mocno rozerwać." - opowiada Wioleta, której udało się uniknąć epizjotomii.

W okół nacięcia krocza funkcjonuje wiele mitów, które już dawno temu zostały obalone. Niestety, często rytuna, przyzwyczajenia personelu szpitalnego, robią swoje.
Rozprawny się z nimi ostatecznie!

1.Nacięcie krocza zapobiega uszkodzeniom. Nieprawda.
Może doprowadzić do pęknięć aż do odbytu.
2.Nacięcię krocza zapobiega urazom główki. Błąd.
Macica to nic innego jak zbiór tkanek miękkich, dopasuje się i rozciągnie.
3. Krocze po nacięciu lepiej się goi. Zdecydowanie, nieprawda.
Nacinane są mięśnie, co jest większym uszkodzeniem niż naturalne pęknięcia, które są płytkie. Gojenie jest bardziej bolesne i jest duże ryzyko infekcji.
4. Nacięcię krocza chroni przed rozluźnieniem pochwy, a więc wpływa korzystniej na jakość życia seksualnego po prodzie. Kłamstwo.
To właśnie nacięcie obniża napięcię mięśni i wydłuża proces gojenia. A więc, nici z seksu.

"Po porodzie właściwie nie mogłam się ruszać. Gdy wróciłam już z dzieckiem do domu, opieka nad nim byla dla mnie trudna. Siedzieć też się nie dało. Wciąż czułam ból, jakby ciągnięcię. Seks? Jeszcze przez rok mnie rwało. Żadnej przyjemności." - dalej opowiada nam Monika.

Nie wszystkie kobiety musiały przez to przejść. Wioleta miała to szczęście. Dwa porody i żadnego nacięcia.

"Na oddziale położniczym wszystkie jesteśmy tak obolałe i zmęczone, że możemy nie odczuwać różnicy. Ale jak spotkamy się kilka tygodni poźniej, to niestety, różnica jest kolosalna. Ja, trzy dni po porodzie czułam się normalnie. I za pierwszym i za drugim razem. Myślę, że duża zasługa jest tu szpitala i położnej. Przy pierwszym porodzie, był moment w którym położna powiedziała, że chyba zaraz będziemy musiały nacinać. Pod wpływem emocji, na fali połowicznej nieświadomości, zaczęłam krzyczeć, że nie chcę, spróbujmy BEZ. Uspokoiła mnie, sprawdziła jaka jest ogólna sytuacja i stan dziecka i powiedziała, że ok, spróbujmy. I udało się! Było to moje pierwsze dziecko. Ciąża przenoszona dwa tygodnie, wiec mój syn był już naprawdę duży, ja jestem raczej drobna, a nic mi nie popękało. Nic!"

Pamiętajmy, że są sytuacje w których epizjotomia jest konieczna. Na przykład, gdy istnieje konieczność zastosowania kleszczy, lub wyciągacza próżniowego. Kiedy mamy blizny po poprzednich ciążach, gdy dziecku grozi niedotlenienie, lub gdy matka, z powodu choroby oczu czy serca, nie może w pełni przeć. Możemy też sobie pomóc, uchronić się przed nacięciem. W tym celu, bądźmy aktywne w ciąży.
Spacerujmy, pływajmy, ćwiczmy mięśnie kegla i masujmy wejście do pochwy. A co robić w czasie porodu? Nie dajmy się zmusić do niewygodnej pozycji, skorzystajmy z prysznica lub wanny i... Najważniejsze! Powiedzmy położnej, że chcemy ochronić krocze.

Źródło: Fundacja Rodzić po Ludzku, poradnikzdrowie.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...