Grupa naTemat

Własne łóżeczko, smoczek, rzucenie palenia. Nowe fakty dotyczące zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej

Fot. Flickr.com / [url=http://bitly.pl/pWd6o]Andrew Seaman[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr.com / Andrew Seaman / CC BY
Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt wciąż pozostaje niezbadany do końca. Na szczęście dysponujemy szeregiem danych pozwalających zmniejszyć ryzyko wystąpienia tragedii. Dzięki nowym badaniom na ten temat udało się zebrać szereg przydatnych informacji.

Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS) wciąż nie jest do końca zbadany i wciąż nie ma stuprocentowej metody pozwalającej uniknąć tragedii. Tragedii polegającej na tym, że zdrowe niemowlę umiera w czasie snu. Można za to przestrzegać reguł, które zmniejszą ryzyko wystąpienia SIDS, jak kładzenie dziecka na pleckach, usunięcie wszelkich poduszeczek, przytulanek, falbanek, ochraniaczy na szczebelki.


Razem czy osobno?
„Niemowlęta, które śpią na brzuszku wdychają mniej tlenu, wydychają mniej dwutlenku węgla. Poza tym jest im trudniej zmienić pozycję. Jeśli buzię dziecka przykryje kocyk, może ono mieć problemy z odsłonięciem jej.” – mówi Anna Lopez-Gabriel, lekarz pediatra w Makati Medical Center. Dlatego też zaleca się kładzenie dzieci spać w specjalnych śpiworkach, a nie pod luźnym kocykiem lub kołderką.
Zdania podzielone są natomiast odnośnie tego, czy dziecko powinno spać we własnym łóżeczku, czy też razem z rodzicami. Z jednej strony Amerykańska Rada Pediatrii zaleca osobne łóżeczka dla dziecka. Z drugiej strony jednak zwolennicy wspólnego spania z dzieckiem zapewniają, że przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności (nie spożywanie przez rodziców alkoholu i narkotyków, zabezpieczenie dziecka przed wypadnięciem z łóżka, usunięcie wszelkich poduszek z okolic główki dziecka) nie tylko nie zwiększa ryzyka wystąpienia SIDS, ale w pewnych okolicznościach może je nawet zmniejszyć. Jednak z danych zebranych przez szwedzkich naukowców wynika, że to kładzenie dziecka w osobnym łóżeczku jest bezpieczniejszym rozwiązaniem, zwłaszcza podczas pierwszych trzech miesięcy życia dziecka.

Nagłaśnianie problemu działa!
Odpowiedzialny za badania Per Möllborg zebrał dane, z których wynika, że jedno na pięć dzieci w wieku sześciu miesięcy śpi w jednym łóżku z rodzicami. Takie rozwiązanie jest częście wybierane kiedy dziecko jest karmione piersią, ma problemy z zasypianiem lub często budzi się w nocy, lub w przypadku dzieci wychowywanych przez samotne matki. Co-sleeping rzadziej występuje w przypadku dzieci używających smoczka.

Kolejne zebrane dane wykazały, że kładzenie dzieci spać na brzuszku zamiast na plecach częściej zdarzało się wówczas, gdy matki niemowląt były bezrobotne, paliły w czasie ciąży, jeśli dziecko bywa rozdrażnione, lub dzieli pokój ze starszym rodzeństwem, nie używa smoczka.

Möllborg podczas swoich badańzauważył jeszcze jedną ważną rzecz. Wraz z nagłaśnianiem problemu zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej i rozpowszechnianiu informacji o tym, jakie działania zmniejszają ryzyko jego wystąpienia, odnotowuje się znacznie mniej przypadków SIDS.

To oczywiście dobra wiadomość. Nie pozostaje również nic innego, jak dalsze informowanie osób planujących potomstwo o niebezpieczeństwach związanych z SIDS i przekonywaniem, że na czas ciąży naprawdę warto rzucić palenie. Dzięki temu nie tylko zmniejszymy ryzyko wystąpienia SIDS w przyszłości, ale także zadbamy o zdrowie swoje i dziecka.
Źródło: smartparenting.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
NiemowlęZdrowie
Skomentuj