Chore dziecko POWINNO wychodzić na spacer! Obalamy 3 mity dotyczące zdrowia dzieci

Prawo autorskie: skafrica / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: skafrica / 123RF Zdjęcie Seryjne
Dziecko zaczyna kaszleć, ma lekki katar, stan podgorączkowy – jaka jest twoja pierwsza myśl? Że to pewnie zwykłe przeziębienie, ale na wszelki wypadek lepiej nie wychodzić z domu. Okazuje się, że prawdopodobnie nie jest to najlepsze rozwiązanie. W niektórych sytuacjach przebywanie na świeżym powietrzu może dziecku pomóc, a nie zaszkodzić.

Czy warto więc wybrać się z kichającym i prychającym dzieckiem na spacer? Są sytuacje w których wyjście z domu nie zaszkodzi maluchowi. Czasem jednak lepiej profilaktycznie spędzić kilka dni w domu.



Jeżeli masz wątpliwości, najlepiej skonsultuj się z pediatrą. Spróbujemy jednak rozwiać kilka najpopularniejszych wątpliwości.

MIT 1 Dodatkowa warstwa ubrań
Wychodzisz z założenia, że skoro malec siedzi w wózku to marznie i należy mu się dodatkowe ubranko – błąd! Oczywiście malucha należy ubrać odpowiednio do aury za oknem, ale nie wolno przesadzać. Wielu rodziców ma tendencje do przegrzewania malucha, a przecież to właśnie wtedy dziecko łatwiej się poci i przeziębia. Najważniejsza jest odpowiednio dobrana bielizna (najlepiej zdecydować się na bawełnę) i nakrycie głowy. Czapka powinna dobrze zakrywać uszy i czoło. Dodatkowo nie zaszkodzi szalik (lub czapka w formie kominiarki) by ochronić szyję.

MIT 2 Katar to choroba
Jeżeli dziecko ma lekki katar a nie towarzyszą mu dodatkowe objawy w postaci gorączki czy kaszlu, śmiało można iść na spacer. Jeśli jednak konsystencja czy kolor wydzieliny z noska cię niepokoi, albo dodatkowo pojawiła się temperatura lub wymioty – lepiej zostać w domu.

Większość infekcji w okresie jesienno-zimowym to rzeczywiście zakażenia górnych dróg oddechowych. Przebywanie na świeżym powietrzy może jednak łagodzić objawy przeziębienia. Chłodne i wilgotne powietrze bowiem nawilża i obkurcza błonę śluzową m.in. nosa, co ułatwia dziecku oddychanie i łagodzi kaszel. Warto również rozważyć pozostanie w domu, gdy na zewnątrz aura nie sprzyja spacerom – temperatura jest ujemna, pada deszcz lub wieje silny wiatr.
MIT 3 Lepiej zapobiegać niż leczyć
Nie wiadomo skąd się wzięło, ale w społeczeństwie powszechne jest przekonanie, że w okresie jesienno-zimowym dziecko przebywając na zewnątrz może szybciej zachorować, bo jest więcej infekcji w powietrzu. Zwłaszcza dotyczy to niemowląt do 6go miesiąca życia.

Rzeczywiście ilość infekcji tym czasie wzrasta, to nie oznacza jednak, że okres zimowy należy „przeczekać” w domu. Do zakażenia bowiem dochodzi głównie w pomieszczeniach zamkniętych. Powietrze na zewnątrz jest zwykle bardziej korzystne niż to wewnątrz. W sezonie grzewczym w domu jest sucho, co dodatkowo sprzyja rozwojowi bakterii i wirusów. Najczęściej więc przeziębienie łapią maluchy przebywające w żłobkach lub przedszkolach oraz te, przebywające w miejscach, gdzie znajduje się dużo osób. Dlatego lepiej ograniczyć wyjścia do galerii handlowych czy miejsc zabaw niż rezygnować ze spaceru.

Nie zapominajmy również o systematycznym wietrzeniu pomieszczeń oraz serwowaniu maluchom tzw. „bomb witaminowych” w postaci owoców i warzyw. I warto rozważyć wyjście z domu, choćby na chwilę…

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...