Grupa naTemat

8 powodów, dla których będąc rodzicem warto planować seks (zamiast zdać się na spontaniczność)

Fot. blanarum / 123RF Zdjęcie Seryjne
Fot. blanarum / 123RF Zdjęcie Seryjne
Zaplanować można wizytę u dentysty, służbowe spotkanie i wyjście do supermarketu po zakupy dla całej rodziny. Ale namiętną noc z partnerem? Czy takie zimne planowanie nie będzie gwoździem do trumny namiętności w naszym związku? Wręcz przeciwnie! Może go tylko ożywić.

Pamiętacie pierwsze miesiące waszego związku, kiedy byliście bez pamięci zakochani, a pożądanie nie opuszczało was nawet na chwilę? Jednak trochę się zmieniło odkąd poza namiętnością łączą was wspólne dzieci, horrendalny kredyt, na który trzeba zarobić i niekończące się domowe obowiązki, prawda? Czy jednak chłodne planowanie seksu tak, jakby to było odebranie dzieci ze szkoły albo wizyta w przychodni nie zabije tych resztek pożądania, które się jeszcze tlą? Otóż nie, wręcz przeciwnie. Może się za to przyczynić do rozbudzenia życia intymnego na nowo. Nie wierzycie? Oto dowody:

1. Żadne z was nie będzie zmęczone. Kiedy on ma ochotę na seks, ona pada ze zmęczenia. Za dwa dni to ją przepełnia pożądanie, za to on zasnął przed telewizorem. Mało romantyczne, prawda? Ale jeśli ustalicie sobie stały jeden wasz dzień w tygodniu, jest szansa, że oboje zachowacie trochę energii na wieczór.

2. Oboje będziecie w nastroju. Nawet nie jesteście zmęczeni, nawet coś by z tego wyszło ale… On ma mecz, albo ona umówiła się z koleżankami, albo praca jest nieskończona i trzeba posiedzieć jeszcze nad prezentacją. Jeśli ustalicie sobie jeden wieczór tylko dla siebie, z łatwością zorganizujecie się tak, by nic nie stanęło wam na drodze.

3. Jest duża szansa, że nikt i nic wam nie przeszkodzi. No dobrze, stało się, oboje spontanicznie macie ochotę na trochę bliskości. Wchodzicie do sypialni, a tam… smacznie śpi dwójka waszych dzieci i pies. Jeśli zaplanujecie sobie wspólny wieczór, macie szansę upewnić się, że każdy z domowników idzie spać w swoim łóżku, nie waszym.

4. Jest szansa, że spędzicie razem naprawdę upojną noc. No dobrze, i on i ona są na siłach, dzieci śpią, nie ma żadnych zaległości z pracy. Jednak robi się późno, rano trzeba wcześnie wstać więc… kończy się na szybkim numerku. Przy starannie zaplanowanym wieczorze możecie zorganizować się tak, że poświęcicie sobie trochę więcej czasu.
5. Nie przełożycie na jutro. „Kochanie, jestem zmęczona, może jutro?” – to często wypowiadane zdanie w domach zamieszkiwanych przez dające w nocy popalić rodzicom małe dzieci. Jednak jeśli ustalicie, że piątek, to wasz wieczór, nie zrezygnujecie z niego z byle powodu.

6. Możecie się przy tym świetnie bawić. Puszczanie sobie oczek od rana, ukradkowe szepty i smsy dotyczące tego, co się będzie działo wieczorem… Przy z góry zaplanowanym wspólnym wieczorze grę wstępną możecie zacząć już z samego rana.

7. Nadacie swojemu życiu intymnemu wysoki priorytet. Skoro zajęcia dodatkowe dzieci, zakupy w supermarkecie i imieniny ciotki Haliny mają w waszym życiu na tyle wysoki priorytet, że zasługują na wpisanie ich do waszych terminarzy, dlaczego inaczej miałoby być z waszym życiem intymnym?

8. Wasze życie intymne nie przestanie istnieć. To największy atut planowania. Wiele zapracowanych par, które uparcie zdają się na spontaniczność z przykrością przyznaje, że stosunki seksualne zdarzają im się wyjątkowo rzadko. Ci, którzy planują spontaniczni z pewnością nie są, ale przynajmniej regularnie uprawiają seks, co ma przecież bardzo pozytywny wpływ na związek. To co, kalendarze w dłonie i bierzemy się za planowanie?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Seks
Skomentuj