Dlaczego warto mieć uparte dziecko? To one lepiej radzą sobie w życiu

Która matka nie boryka się czasem z nieposłusznym kilkulatkiem? Zamiast jednak martwić się o charakter swojej pociechy, możesz docenić pozytywne strony sytuacji. Uparte dzieci lepiej radzą sobie w życiu i chociaż ich rodzice mają zazwyczaj pod górkę, to jednak one – przeważnie z górki.

Dzieci potrafią być bardzo konsekwentne w działaniu. Zwłaszcza, kiedy próbujemy je do czegoś zmusić. Jeżeli posadzisz kilkulatka nad talerzem ze szpinakiem, którego wcale nie ma ochoty jeść i powiesz mu, że nie pójdzie bawić się z innymi dziećmi, dopóki nie skończy posiłku (Kto nie zna tych barbarzyńskich metod przedszkolanek?), masz jak w banku, że młoda buntownicza dusza nie wstanie wcześnie od stołu, a przynajmniej nie zrobi tego z zadowoloną miną. Chyba, że młodego człowieka charakteryzuje wyjątkowo uległy charakter albo nienaganne wychowanie.



Wypchany portfel buntownika z wyboru
Jeżeli włos jeży ci się na głowie, ponieważ twoje dziecko po raz kolejny postanowiło złamać reguły gry i chodzi własnymi ścieżkami, mamy dla ciebie dobrą wiadomość. Istnieją badania, które dobrze rokują dla jego portfela. Prześledzono losy grupy dzieci od ich późnych lat szkolnych aż do czasów wejścia w dorosłość. Okazało się, że właśnie te dzieci, które nie słuchają się rodziców oraz łamią ogólnie przyjęte zasady, radzą sobie w życiu najlepiej. To te osoby osiągają dobre wyniki w nauce, a w przyszłości zarabiają dużo pieniędzy.

Wybraną grupę badano pod kątem takich cech, jak sumienność w nauce czy skłonność do przekory. Do badanych wrócono po czterdziestu latach. Miłym zaskoczeniem dla rodziców krnąbrnych dzieci będzie informacja, że te, które nie podążały za wytycznymi matek i ojców oraz łamały zasady i nie przejmowały się autorytetami, w przyszłości miały najwyższe zarobki.

Tajemnica sukcesu upartego dziecka
Nie wiadomo natomiast dokładnie, skąd wzięła się zależność między bogactwem a nieposłuszeństwem. Jedna z teorii mówi, że buntownicze dzieci stają się bardziej wymagające dla innych. Mogą mieć wyższe oczekiwania finansowe w pracy, są twardymi negocjatorami, a nawet zdarza im się postępować nieetycznie, byle tylko dopiąć swego, czyli dążą do celu nawet po trupach.

Inni są zdania, że dzieci o silnej woli będą podejmowały słuszne decyzje nawet wówczas, gdy wszystkie osoby z ich otoczenia myślą inaczej. Są zmotywowanymi do działania liderami, ale czasem działają irracjonalnie. Dlatego, jeżeli zastanawiasz się, co zrobić, aby broń twojej pociechy nie obróciła się przeciwko niej samej, rozmawiaj z nią i staraj się naprowadzić ją na właściwą drogę tak, aby myślała, że to ona jest na wygranej pozycji.

Trudna sztuka wychowania milionera

Bardzo ważne jest, aby słuchać, co dziecko o buntowniczej naturze ma do powiedzenia i umożliwiać mu bronienie własnego zdania. Jeżeli małoletni stawia cię w trudnej sytuacji, dyskutuj z nim. Pozwól mu się wykazać, a nawet daj mu od czasu do czasu fory. Niech wypróbuje swoją teorię w praktyce, ale ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jeżeli nie chce iść spać, w porządku, ale drugiego dnia rano i tak będzie musiał wstać do przedszkola.

Chociaż bycie rodzicem to trudna sztuka, pamiętaj, że umiejętność słuchania to już połowa sukcesu. Pozwól swojemu potomkowi wygadać się, jeśli tego potrzebuje i nie ograniczaj go w działaniu, jeżeli może z tej lekcji wyciągnąć coś dla siebie. Kto wie, być może przyszły milioner odwdzięczy ci się z nawiązką?

Źródło: time.com
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...