Grupa naTemat

"Zainstalujemy naszym dzieciom czipy". Zobaczcie, jaka będzie nasza niedaleka przyszłość

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/lalka-okno-mody-atrapa-1076186/]Ventus17[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / Ventus17 / CC0 Public Domain
Społeczne, technologiczne i religijne trendy, które zapowiadają rewolucję w relacjach. O tym mówi amerykański coach Marty Nemko. Ma rację? Dla Polski, to oczywiście bardzo daleka przyszłość.

1. Drastycznie spadnie ilość zawieranych małżeństw
Dlaczego? Ponieważ kobiety staną się niezależne finansowo. Nie będą musiały trwać w nieudanym związku ze względów materialnych. Wzrost rozwodów spowodowany będzie także odchodzeniem społeczeństwa od religii.

Jednak ludzie nadal będą chcieli wchodzić w długotrwałe związki. Dlatego terapeuci proponują odnawialny kontrakt małżeński, w Stanach Zjednoczony nazwany „Wedlease” (małżeńska dzierżawa). To są związki przyszłości, jak twierdzi autor, w które chętnie będziemy się angażować. Odnawialny, kilkuletni kontrakt małżeński nie tylko oferuje elastyczność, ale bardziej mobilizuje partnerów do tego, żeby nie odpuszczać i cały czas się starać, by ten kontrakt został odnowiony i przy tym zaoszczędzić koszty rozwodu. Z czasem przestaniemy wierzyć, że małżeństwo może trwać „do grobowej deski”.

2. Liczba urodzeń nadal będzie spadać
Nie tylko ze względu na niechęć do zawierania małżeństw, ale także dlatego, że katolicy zaczynają coraz częściej ignorować zakaz stosowania antykoncepcji. A wszystko z powodu wysokich kosztów wychowania dziecka, które prawdopodobnie jeszcze wzrosną.

3. Zwiększy się ilość relacji wirtualnych
Dzięki nowym technologiom będzie nam łatwiej utrzymywać związki na odległość. Skype nowej generacji umożliwi rozmowę z hologramem naszego partnera nawet, gdy jest daleko stąd. Oczywiście to nie to samo, co bycie obok, ale kiedyś mięliśmy tylko listy!

Pojawią się też humanoidy (warto przypomnieć sobie film „Ona” reż. Spike Jonze). Będą naszymi przyjaciółmi, ale nie zastąpią ich całkowicie. Nie zastąpią też prawdziwej miłości. A jednak Pepper, pierwszy robot stworzony przez Japońskich naukowców (tylko 1000 prototypów w cenie 1600 dolarów za sztukę), który potrafi rozpoznawać emocje i dostosowywać się do nich, został wyprzedany w ciągu jednej minuty!

4. Więcej seksu bez miłości
Przepaść pomiędzy seksem i miłością będzie się pogłębiać, jak pomiędzy seksem i małżeństwem. Część z nas, przynajmniej w pewnym okresie swojego życia będzie do seksu podchodziła jak do sportu, rozrywki, zabawy.

5. Heterocentryzm zanika
Wysiłki mediów, szkół, wyższych uczelni w szerzeniu równości seksualnej przyniosą rezultaty (przynajmniej w Stanach Zjednoczonych). Będziemy dążyć także do równości i unikania stereotypów pod względem tożsamości płciowej, płci społecznej, psychologicznej, ról płciowych w kulturze (znienawidzone w Polsce słowo gender). Homoseksualiści będą mówili otwarcie o swojej orientacji i okaże się, że osób homoseksualnych jest więcej niż sądziliśmy. Według autora więcej będzie także osób panseksualnych, czyli przyciągających obie płcie o różnej orientacji seksualnej.

6. Technologia sprawi, że będziemy bardziej wrażliwi
Mamy coraz większe problemy z mówieniem o uczuciach, z okazywaniem uczuć i rozpoznawaniem ich. Dlatego w przyszłości, dzięki technologii będziemy nosili „odznaki”, które będą wskazywały nasze emocjonalne biomarkery. Twój partner będzie wiedział, kiedy robisz rzeczy, które cię podniecają (wzrastają feromny), a które wkurzają (wzrost kortyzolu). Takie odznaki mogą pomóc związkom porozumieć się. Ale także singlom zdobyć partnera.

7. Genetyka oceni zgodność potencjalnych partnerów
Już możemy wykonać testy genetyczne, które ocenią z jakim prawdopodobieństwem przekażemy naszym dzieciom określoną chorobę genetyczną, ale w niedalekiej przyszłości będziemy w stanie także opublikować podsumowanie naszego genomu (np. geny odpowiedzialne za apetyt seksualny, inteligencję) na serwisie randkowym zaraz obok wagi, wzrostu i preferencji.

Może zainteresować Cię także: Slow seks, czyli ...wolniej znaczy lepiej!


8. Zainstalujemy naszym dzieciom czipy
Coraz bardziej boimy się o bezpieczeństwo naszych dzieci, że zostaną porwane, zgubią się albo coś im się stanie. GPS pomoże nam szybciej do nich dotrzeć.


9. Wysoka technologia nie wyeliminuje ogromnej potrzeby dotyku (według mnie będziemy go potrzebować jeszcze bardziej)

Technologia zastąpiła nam większość naszych interakcji twarzą w twarz: czaty, messengery, Skype, sms. Po prostu przestaliśmy się tak często ze sobą spotykać. Jesteśmy bliżej ludzi, ale nie fizycznie. Dlatego będziemy pragnąć kontaktu z kimś z krwi i kości, tu i teraz, obok nas: z przyjaciółmi, rodziną, partnerem i zwierzętami.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
ZwiązekWychowanieŚmierćRodzina
Skomentuj