Grupa naTemat

Powstał „inteligentny wózek”, którego nie musisz prowadzić. Sprawdziliśmy, czy to bezpieczne

Fot. Screen z vimeo
Fot. Screen z vimeo
Rodzice małych dzieci mogą liczyć na wiele udogodnień ze strony producentów akcesoriów dla dzieci, ale czegoś podobnego nie widział jeszcze nikt. Ten wózek sam się prowadzi, dostosowuje temperaturę do potrzeb dziecka i podgrzewa butelki. Plusów jest wiele, a jakie są zagrożenia?

Wózek, który robi wszystko
Przez jego twórców nazwany jest pierwszym inteligentnym wózkiem na świecie. Doskonale wpisuje się w nowy trend internetu rzeczy. Wystarczy, że skonfigurujesz wózek ze swoim smartfonem i można zaczynać: kiedy idziesz, wózek toczy się przed tobą, kiedy biegniesz, wózek przyspiesza, kiedy stajesz, on również się zatrzymuje. To jeszcze nie koniec atrakcji. Wózek ma wbudowany podgrzewacz do butelek i regulację temperatury wewnątrz. Mało? Producenci wózka Smartble dołożyli jeszcze wbudowany monitoring i odtwarzacz kołysanek.
Wózek oczywiście nie będzie tani (bo nie jest jeszcze dostępny w sklepach). Przede wszystkim jego twórcy uruchomili zbiórkę środków na dopracowanie nowej technologii (ich celem jest zebranie 80 tysięcy dolarów). A pojedynczy model z napędem ma kosztować 2 700 dolarów. Sami twórcy przyznają, że cena jest wysoka, jednak przekonują, że wszystkie tak nowatorskie technologie z reguły są kosztowne.

Wygodne, ale czy bezpieczne?
Nim wózek trafi do sprzedaży minie jeszcze co najmniej kilka miesięcy, a jego idea już budzi poważne kontrowersje. Tego typu technologie narażone są na atak hakerów. Możliwość przejęcia kontroli nad wózkiem może budzić obawy potencjalnych klientów.

Przed kilkoma dniami wybuchła afera związana z pojawieniem się w internecie nagrań z domowych kamer wideo zainstalowanych nad dziecięcymi łóżeczkami. Wystarczyło, że ufający nowej technologii rodzice nie zaszyfrowali odpowiednio domowych kamer. Nietrudno sobie wyobrazić podobne przejęcie kontroli nad wirtualnie sterowanymi wózkami Smartble.

Pojawiają się również bardziej przyziemne, ale nie mniej ważne pytania. Jak inteligentny wózek poradzi sobie w sytuacji, gdy wchodzimy z dzieckiem nad ruchliwą ulicę? Czy wirtualna kontrola poradzi sobie równie dobrze jak trzymanie wózka przez rodzica? Ciekawe też, jak Smartble poradziłby sobie z jazdą po nierównych chodnikach i wysokich krawężnikach? Zainteresowanym tematem nie pozostaje nic innego jak poczekać na rozwój tej technologii. Kto wie, może w międzyczasie pojawi się udoskonalony model Smartble, wyposażony w opcję zmiany pieluchy?


POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BezpieczeństwoWózki
Skomentuj