Grupa naTemat

"Bo ty zawsze...". 5 szkodliwych zachowań, których świadomi i kochający rodzice nie powinni stosować

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/en/girl-woods-backside-looking-away-956686/]Grayerbaby[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / Grayerbaby / CC0 Public Domain
Bycie dobrym rodzicem nie jest łatwym zadaniem. Każdy zaczyna tę przygodę z innym bagażem doświadczeń oraz oczekiwaniami na temat rodzicielstwa. Duży wpływ na stosowany przez nas (świadomie lub nieświadomie) styl wychowania mają wzorce rodzinne i kultura w jakiej się znajdujemy. Są jednak pewne uniwersalne zachowania, których niezależnie od założonego przez nas sposobu wychowywania dzieci, powinniśmy unikać.

Jest taki psychologiczny truizm, który mówi o tym, że negatywne zjawiska wywierają na nas większy wpływ niż pozytywne. Dzięki temu, mamy szybko uczyć się unikać prowokowania nieprzyjemnych dla nas sytuacji. Niestety mechanizm ten często sprawia, że przykrości zaznane w dzieciństwie, wracają do nas kiedy już jesteśmy dorośli. Świadome rodzicielstwo koncentruje się na tym, żeby nie zostawiać w głowie dziecka komunikatów, które mogą mu w przyszłości utrudnić funkcjonowanie.


Jakie to komunikaty? Przede wszystkim te, które sprawiają, że dziecko tworzy sobie w głowie błędny i negatywny obraz własnej osoby. Te, które podkopują jego poczucie własnej wartości i naklejają mu etykietę, która zostaje z nim przez całe życie. Poznajcie 5 szkodliwych zachowań, których świadomi i kochający rodzice nie powinni stosować:

1. Używanie słów, które mają zawstydzić dziecko lub wywołać w nim poczucie winy
„Beksa”, „siusiumajtek”, „mięczak”, „duży chłopak, a płacze jak baba” to tylko kilka przykładów zwrotów, którymi rodzicom zdarza zwracać się do dziecka. Jeśli podkusi cię też żeby powiedzieć do dziecka, że jest „głupie”, „leniwe” albo „grube” lepiej ugryź się w język. Słowa mają tak samo dużą moc krzywdzenia, jak kary fizyczne. Często nawet bolą dłużej, bo przez całe życie. Najnowsze badania wykazały, że te same sieci neuronów odpowiadają za odczuwanie bólu fizycznego i emocji. Odczuwanie stresu powoduje też trwałe zmiany w rozwijającym się mózgu.

Badania nad agresją słowną wykazały też, że nawet ciepłe i pełne miłości słowa jednego rodzica, nie są w stanie zniwelować skutków agresji słownej stosowanej przez drugiego.

2. Zaczynanie nagany od słów: „Ty zawsze…”
Wiadomo, że czasem łatwo jest stracić cierpliwość i trudno nam zapanować nad słowami, ale używając tego zwrotu nie odniesiesz wyczekiwanego sukcesu wychowawczego. Zaczynając naganę od „Ty zawsze…” odwracamy uwagę dziecka od zdarzenia, które wywołało nasz gniew, a w zamian atakujemy dziecko za to kim jest. Generalizowanie sprawia, że zamiast omówić z maluchem zaistniałą sytuację, krytykujemy go za bliżej nieokreślony ogół. To bardzo toksyczne i niebezpieczne, kiedy pod wpływem jednego impulsu przypominasz sobie wszystko, czym kiedykolwiek ktoś ci zawinił.

Równie szkodliwymi wariantami„Ty zawsze…” są: „Czy mógłbyś kiedykolwiek…?” oraz „Co z tobą jest nie tak?!”.

3. Bagatelizowanie uczuć dziecka, wmawiając mu, że jest zbyt wrażliwe
Głoszenie wszem i wobec (oczywiście przy dziecku również) opinii, że dziecko jest „zbyt wrażliwe” to częsta obrona rodziców, którzy nie radzą sobie z rodzicielstwem. Swoje niepowodzenia łatwiej im zrzucić na karb domniemanej wrażliwości malucha. Niestety, dzieci są zbyt mało pewne siebie, by móc zaprotestować, wiec traktują swoją wrażliwość jako wadę. Zaczynają ukrywać swoje uczucia i refleksje, ponieważ myślą, że posiadanie ich jest czymś złym.

Niektórzy nazywają to najbardziej subtelną formą emocjonalnego krzywdzenia. Dzieci, które słyszą takie komunikaty wyrastają z przekonaniem, że nikogo nie obchodzą ich uczucia i że na pewno coś z nimi jest nie tak. Znacie takich dorosłych? Bo ja wielu…

4. Porównywanie jednego dziecka do drugiego
Więź między rodzeństwem jest czymś wyjątkowym, dlatego manipulowanie napięciem i rywalizacją między braćmi czy siostrami, jest zwyczajnie okrutne. Pytania „Dlaczego nie możesz być taki jak twój brat?” albo stwierdzenia „Twoja siostra ma tyle sukcesów, postaraj się osiągnąć chociaż połowę tego co ona, to będzie dobrze” są w stanie zepsuć nawet najlepszą relację oraz skutecznie obniżyć samoocenę jednego z dzieci. Kochający, świadomy rodzic wie, że każde z dzieci jest indywidualnością.
5. Pozbawianie dziecka prawa do prywatności i własnej przestrzeni
To normalne, że z wiekiem dzieci potrzebują coraz więcej własnej przestrzeni. Zaczynają mieć swoje sprawy, opinie, zdanie. Ważne jest, żeby stawiane dziecku granice dostosowywać do jego wieku i potrzeb. Kilkuletnie dziecko też potrzebuje czasem prywatności oraz przestrzeni do wyrażania własnych uczuć i myśli. Pozwalając mu na to, nie dość że pomagamy mu być sobą, to jeszcze uczymy szanowania granic i poglądów innych ludzi.

Autorytarni rodzice ustalają w domu sztywny zbiór zasad i norm, nie traktując dziecka, jak drugiego człowieka. Często ignorują jego zainteresowania i zmuszają je do spełniania własnych ambicji. Wszystko to sprawia, że dziecko zaczyna się izolować. Uwikłani rodzice często też przesadnie wnikają w życie swoich pociech, nie pozwalając im działać na własną rękę.

Źródło: psychologytoday.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Wychowanie
Skomentuj