Grupa naTemat

Rodzice i dyrektorzy protestują. Ministerstwo obcina fundusze na edukację 6 tysięcy dzieci

Fot. Pexels / [url=http://kaboompics.com/one_foto/858/girl-reading-a-notebook]kaboompicks.com[/url] / [url=https://www.pexels.com/photo-license/]CC0 License[/url]
Fot. Pexels / kaboompicks.com / CC0 License
Ministerstwo Edukacji Narodowej z początkiem Nowego Roku obcięło subwencje na edukację domową. Zmiana ta weszła w życie nagle, w wyniku rozporządzenia z 22 grudnia i budzi duże kontrowersje i protesty ze strony rodziców i dyrektorów szkół, którzy zaczęli zbierać podpisy pod petycją do MEN.

Edukacja domowa w Polsce
Edukacją domową w tym roku szkolnym objętych jest 6 tys. dzieci, z czego 5 tys. formalnie zapisanych jest do szkół niepublicznych. Ten rodzaj nauczania stwarza rodzicom wiele możliwości, przeznaczony jest m.in. dla dzieci mieszkających za granicą (korzystających z nauki przez Internet) oraz dla dzieci, których rodzice preferują niekonwencjonalne metody edukacyjne oparte m.in. na modnej obecnie metodzie Marii Montessori. Decyzja MEN może znacznie utrudnić funkcjonowanie tego rodzaju nauczania.

Mniej pieniędzy na ucznia
Standardowo, Państwo przekazuje na każdego ucznia ok. 5,3 tys. złotych rocznie. Pieniądze te dostają samorządy i organizacje pozarządowe, które prowadzą szkoły i rozdzielają na uczniów. Do tej pory dzieci korzystające z edukacji domowej dostawały standardową subwencję, według nowego rozporządzenia od 1 stycznia dostają one 0,6 kwoty bazowej. MEN tłumaczy, że jedyne koszty jakie ponoszą w związku w tymi uczniami szkoły, to koszty ich klasyfikacji. Nie jest to jednak do końca zgodne z prawdą.


Rodzice oraz dyrektorzy szkół przekonują, że szkoły bardzo często udostępniają uczniom korzystającym z edukacji domowej możliwość korzystania z dodatkowych zajęć oraz obejmują ich pomocą pedagogiczną i psychologiczną.

Negocjacje
Szefowa MEN, Anna Zalewska, 11 stycznia spotkała się z rodzicami zaangażowanymi w sprawę. Ustalono, że zostanie wydelegowana ośmioosobowa grupa, która dokona szczegółowej analizy podjętej decyzji.
Anna Zalewska
minister edukacji

Minister, który daje wolność rodzicom w sprawie decyzji, czy sześcio- czy siedmiolatek idzie do szkoły, jest również tym ministrem, który szanuje każde rozwiązanie, jeśli chodzi o edukację


Minister nie odpowiedziała na pytanie, czy zmiany w finansowaniu edukacji domowej są możliwe jeszcze w tym roku. Uzależniła to od przebiegu rozmów. Z niecierpliwością czekamy na rozwiązane tej sprawy, ponieważ obniżona subwencja skutkować będzie trudnościami z uzyskaniem zgody na domową edukację oraz znaczynym pogorszeniem się sytuacji finansowej małych, wiejskich szkół, gdzie z tej formy edukacji korzysta sporo dzieci.

Źródło: wyborcza.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
SzkołaNauka
Skomentuj