Grupa naTemat

Położna środowiskowa ma OBOWIĄZEK odwiedzić cię aż 6 razy! Sprawdź, czego możesz wymagać od NFZ

Fot. Flickr / [url=https://www.flickr.com/photos/brooke/5227887548/in/photostream/]Brooke Raymond[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/]CC[/url]
Fot. Flickr / Brooke Raymond / CC
„Serio mam prawo do sześciu wizyt położnej? – z niedowierzaniem mówi moja znajoma – Dlaczego jak rodziłam te trzy lata temu to nikt o tym nie mówił? Położna przyszła do mnie raz, ale właściwie nasza rozmowa miała miejsce w progu domu. I sprowadzała się do pytania ile metrów ma nasze mieszkanie. Dobrze, że chociaż dała znać wcześniej, że przyjdzie”.

Zapewne nie tylko Ewa miała styczność z takim zachowaniem ze strony położnej środowiskowej. Co było najgorsze? Ewa dodaje, że po czasie okazało się, że położna nie odwiedziła jej raz. „Kiedy byłam z małym w przychodni w mojej karcie widniało sześć wizyt położnej środowiskowej. Fakt, że pod żadną się nie podpisałam nie przeszkodził Pani zgarnąć kasy za ‘wizytę’. Na szczęście radziłam sobie i wszystko było ok. Ale co mają powiedzieć mamy, które rzeczywiście potrzebują pomocy?"


Wiele kobiet, młodych mam ma dość nieprzyjemne doświadczenia i wspomnienia w tym temacie. Ale nie musi to być regułą. Ola, która pół roku temu urodziła córeczkę ma zupełnie inne przemyślenia. „odpowiednio wcześniej przekopałam Internet, znalazłam Panią Jolę, polecaną przez wiele mam i nie zawiodłam się. I ze mną i z małą wszystko było w porządku, mimo to Pani była u nas sześć poniedziałków z rzędu. Z własną wagą – żeby ocenić, czy malutka odpowiednio przybiera na wadze. Potem pozwoliłam sobie jeszcze przedzwonić do niej kilka razy. Naprawdę nie mogę powiedzieć złego słowa”.
„Problem z położnymi – tłumaczy Ewa – nie polega chyba na ich braku wiedzy czy doświadczenia, ale raczej na niepojawianiu się. Albo na dosłownym ‘zajrzeniu’ do młodej mamy. Mam wrażenie, że żadna z nich nie chce poświęcać na taką domową wizytę więcej czasu”. Skontaktowałam się ze znajomą położną środowiskową, która jednak wolała pozostać anonimowa. Podkreśliła jednak, ze w słowach Ewy jest nieco prawdy. Do zakresu obowiązków położnych należą bowiem nie tylko wizyty, ale też obsługa przychodni, prace biurowe, wypełnianie masy dokumentów. Podkreśliła, że jest ich za mało na tyle obowiązków, dlatego cierpią na tym pacjentki. I przyznała, że ma koleżanki, które odwiedzają młodą mamę raz i proszą o podpis na wszystkich sześciu formularzach wizyt.

Jak to działa?

Po wyjściu ze szpitala w wielu kwestiach czujesz się niepewnie. Kiedy u malucha pojawia się wysypka albo nie potrafisz rozpoznać przyczyny jego płaczu nie panikuj. Tak, nasze mamy mogły podpytać babcie albo sąsiadki, ale teraz rzadko kto mieszka w wielopokoleniowym domu, żeby mieć rodzinę pod ręką. A telefon to nie to samo. Dlatego po porodzie w ramach NFZ przysługuje Ci do sześciu wizyt położnej rodzinnej. To Twoje prawo, a jej obowiązek, dlatego jeżeli potrzebujesz pomocy nie miej oporów, by z niej korzystać. Z pewnością doświadczona położna doradzi ci jak kąpać malucha, pielęgnować siebie i dziecko w ty pierwszym okresie i podpowie jak przystawiać do piersi, jeśli macie z tym problem.

Wizyty patronażowe odbywają się w Twoim domu. Zgodnie z prawem w ciągu 6 tygodni po porodzie położna powinna odwiedzić Cię przynajmniej 4 razy. Jej zadaniem jest w tym czasie ocenić w jakiej kondycji i ty i dziecko jesteście po porodzie, sprawdzić, czy nie potrzebujesz dodatkowej opieki lekarskiej i odpowiedzieć na Twoje pytania.

Przykładowe pytania, jakie możesz zadać położnej:

- Jak ubrać malucha na spacer?
- Jakich produktów w diecie unikać?
- Jak dbać o higienę w czasie połogu?
- Kiedy udać się na wizytę kontrolną do ginekologa?
- Jak masować brzuszek malca w razie kolki?
- Jakie dawki witaminy D podawać dziecku?
- Jak pielęgnować skórę malca?

Jak „zamówić” wizytę?

Aby położna was odwiedziła najpierw musisz zapisać swoje nowonarodzone dziecko do przychodni. Może to być publiczna lub niepubliczna placówka, ważne, żeby miała podpisaną umowę z NFZ. Teraz nie ma już tzw. rejonizacji, więc szpital nie zgłosi noworodka „z automatu”. Po wyborze przychodni będziesz musiała wypełnić odpowiedni formularz i przekazać wydaną w szpitalu kartę szczepień. Przy okazji zgłaszania malucha poinformuj, ze jesteś zainteresowana wizytą położnej. Możesz wskazać odpowiednią osobę lub zostawić swój numer telefonu – na pewno Pani do ciebie oddzwoni i umówi się na wizytę.

Zazwyczaj odbywają się w godzinach dopołudniowych, ale jeśli poprosisz o spotkanie w okolicach kąpieli z pewnością znajdziecie pasujący zarówno tobie jak i położnej termin, by pomogła ci podczas wieczornej toalety malca.

Jak się przygotować?

Wizyta patronażowa nie jest inspekcją, więc nie stresuj się i nie sprzątaj domu na błysk. Położna przychodzi aby ci pomóc w opiece nad maluchem a nie sprawdzać, czy pozmywałaś po obiedzie. Jeżeli masz pytania, spisz je sobie na kartce tak, aby nic ci nie umknęło. Dodatkowo przygotuj swój dowód osobisty, karty wypisu ze szpitala (zarówno Twoją jak i dziecka), książeczkę zdrowia dziecka malucha oraz twoją kartę ciąży, jeśli są w niej informacje, które mogą być dla was istotne. Pamiętaj, że dla położnej nie ma tematów tabu związanych z fizjologią kobiety w połogu, więc oprócz zdobycia wiedzy na temat swojego malucha nie krępuj się zadać również osobistych pytań.

Każda wizyta ma indywidualny przebieg, więc nie ma jednego, uniwersalnego scenariusza. Zazwyczaj pierwsza wizyta jest dłuższa, dlatego, że związana jest z wywiadem. Zapewne położna skontroluje pępek noworodka, obejrzy jego ciemiączko, sprawdzi czy w jamie ustnej nie ma infekcji itp. Ale będzie chciała porozmawiać z tobą o przebiegu porodu i połogu, karmieniu malucha i ogólnym samopoczuciu.

Kiedy okres patronażu dobiega końca, od 3. do 12. miesiąca życia opiekę nad dzieckiem przejmuje pielęgniarka środowiskowa.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
NiemowlęPołożneZdrowie
Skomentuj