Grupa naTemat

"Mieliście rację". 8 rzeczy, które koniecznie musisz powiedzieć swoim rodzicom, kiedy sama masz już dziecko

Dopóki sam nie masz dziecka, nie myślisz zbyt dużo o tym, ile trudu włożyli twoi rodzice w to, żeby cię wychować. Wydaje ci się to dość proste, łatwe i naturalne, nie masz potrzeby rozmawiania z nimi o tym ani analizowania ich poczynań. Dopiero, kiedy na świecie pojawia się twój maluch, zaczynasz doceniać to co dla ciebie zrobili. To dobry moment, żeby powiedzieć im tych kilka, ważnych słów.

Na początku warto im po prostu podziękować. Podziękować za okazaną miłość, cierpliwość, wytrwałość, trud, za nieprzespane noce i spędzone na zabawie poranki. Za wszystko, co przyjdzie wam do głowy. Podziękowanie to podstawa, choć możliwe że zechcecie powiedzieć im też którąś z tych rzeczy:


Jestem wdzięczny, że czasem mówiliście „nie”
Kiedy byliście mali, rodzicielskie zakazy były dla was największą karą. Każde dziecko chce chodzić spać później, jeść same frytki i obejrzeć jeszcze jedną bajkę w telewizji. Dopiero teraz rozumiecie, że w porę powiedziane „nie”, było oznaką troski i dbania o wasze zdrowie i bezpieczeństwo. Przypomina ci się to, kiedy sam stajesz w roli „złego rodzica”, który nie pozwala zjeść kolejnego cukierka. Myślisz sobie wtedy, że ta czarna rozpacz w oczach twojego dziecka, też któregoś dnia przemieni się we wdzięczność, a przynajmniej powinna…

Twoje obiady były najlepsze na świecie
Oczywiście, kiedyś denerwowało cię to, że zanim doczekasz się deseru musisz zjeść tę paskudną zupę (brukselki, fuj) a potem przebrnąć przez: „mięso i surówkę zjedz, ziemniaki możesz zostawić”. Dziś z rozrzewnieniem wspominasz smak tamtych obiadów. Jedną ręką zajmujesz się dzieckiem, drugą wrzucasz do wrzątku makaron i w głowie ci się nie mieści, jak twojej mamie, przy małym dziecku, udawało się robić tak pracochłonne i smaczne obiady?

Czytanie jest bardzo ważne
Teraz, kiedy sam pogrążasz się w ukochanej lekturze, jesteś wdzięczny za to, że rodzice zaszczepili w tobie miłość do książek. Doceniasz to, że zamiast od razu położyć cię spać, znajdowali czas żeby usiąść przy tobie z książką i pokazać jak fascynujące może być zgłębianie świata literackich bohaterów. Przypominasz to sobie, zawsze wtedy, kiedy pod wieczór marzysz już o tym, żeby twój maluch jak najszybciej poszedł spać, a jednak… sięgasz po tę książeczkę.

Przedszkole było w porządku
Wiem, że kroiło się wam serce, kiedy zanosiłam się płaczem nie chcąc zostać w przedszkolu, ale… naprawdę mi się tam podobało. Nie mogłam się przecież do tego przyznać, ale ta dzika rozpacz mijała 15 minut po tym, jak wyszliście z budynku. Bawienie się z innymi dziećmi, pełno zabawek, rytmika… to naprawdę było fajne! Oczywiście, nie tak fajne, jak zostanie z wami, ale nie musicie mieć wyrzutów, że porzucaliście pogrążone w rozpaczy dziecko. Tak, teraz ta wiedza na pewno wam się przyda…

Mieliście racje, co do tamtego chłopaka
Jaki jest najlepszy sposób na podsycenie nastoletniej miłości? Zakazanie jej! Im trafniejsze były wasze argumenty na temat tego, dlaczego nie warto wiązać się z tym chłopakiem, tym silniejsze były moje uczucia. Tak samo z przyjaciółmi. Dziś już wiem, że mieliście rację. Prawdziwi przyjaciele nie zachowują się tak ja Baśka z Vc, a dobry chłopak nie wystawia nas do wiatru jak Antek z sąsiedniego bloku. Dziękuję, że mi to tłumaczyliście, choć sami wiedzieliście, że i tak muszę przekonać się o tym na własnej skórze.

Cieszę się, że się o mnie martwiliście
Oczywiście, kiedyś niezmiernie irytowało cię to, że musiałaś meldować rodzicom o której wrócisz z imprezy i że zawsze któryś z domowników na ciebie czekał. Byłaś przecież już taka dorosła i odpowiedzialna… Dopiero teraz dostrzegasz, przed jaką ilością głupot uchroniła cię ta rodzicielska kontrola. Może twoje dziecko nie wychodzi jeszcze samo na miasto, ale dobrze wiesz, że wzorem twojej mamy też zawsze będziesz na nie czekała.

Spotkania z rodziną były w porządku
Weekendowe wyjazdy do rodziny uważałaś kiedyś za największą możliwą karę. Milion razy marudziłaś rodzicom, że podróż jest długa, rodzina nudna a ty chciałabyś spędzić ten czas z koleżankami. Teraz doceniasz, jak ważne jest pielęgnowanie rodzinnych więzi. Nielubiana niegdyś ciocia, dziś jest skarbnicą wiedzy o kuchni, wujek pomógł ci, kiedy zepsuł ci się samochód. Wiesz, że masz obok siebie wielu bliskich i życzliwych ci ludzi, więc sama ciągniesz marudzące dziecko na rodzinne obiadki.

Przepraszam
Przepraszam za wszystkie krzyki, kłamstwa, awantury, bójki z rodzeństwem i kolegami, niesprawiedliwe osądy i zarzuty. Oczywiście, twoi rodzice już dawno ci to wszystko wybaczyli, ale na pewno będzie im miło, że w ten sposób doceniasz ich pracę i umiesz przyznać, że czasem nie byłaś aniołkiem…

Źródło: parents.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
OpiekaKobietaWydarzenia
Skomentuj