Matka pokazuje syna chorego na krztusiec i apeluje do rodziców, aby szczepili swoje dzieci. Zobaczcie koniecznie

Fot. screen z YouTube
Fot. screen z YouTube
Rebecca Harreman, pochodząca z Australii mama 4-miesięcznego chłopca chorego na krztusiec, umieściła w sieci film, w którym pokazuje, jak bardzo cierpi dziecko dotknięte tą chorobą. W umieszczonym na Facebooku wpisie, apeluje do rodziców, aby decyzję o nieszczepieniu dzieci jeszcze raz przemyśleli.

„Czuwam od 3 tygodni, zrywam się za każdym razem, kiedy mój synek kaszle, ze strachu, że przestanie oddychać (…). Jeśli ktoś z Was zastanawia się, czy zaszczepić dziecko, czy nie…może ten filmik was przekona. To dobry napad kaszlu u 4-miesięcznego dziecka z krztuścem – 23 dni od początku objawów, kiedy najgorsze powinno już minąć. Choroba może minąć po 100 dniach, jednak zwykłe przeziębienie może spowodować jej nawrót. Kiedy piszę "dobry" mam na myśli, że jest wyjątkowo słaby. Właściwie za krótki, żeby określać go napadem kaszlu. To jest nic w porównaniu z tym, kiedy siniał od tak silnego i długiego kaszlu, że nie mógł wziąć ani jednego oddechu. Wyobraź sobie, że choruje na to maleńki noworodek. Potrafisz to sobie wyobrazić? (…)
Nie obchodzi mnie, czy będziesz mnie przekonywać, że szczepionki nie działają. Nie obchodzi mnie, że mają efekty uboczne, ponieważ każdy człowiek na świecie inaczej reaguje na typ jedzenia, produktów i leków. W ogóle mnie to nie obchodzi, nawet jeśli pewnego dnia udowodnią, że one nie działają.
Wiesz dlaczego? Dlatego, że przynajmniej próbowałam zrobić coś, żeby tego uniknąć, a nie siedzieć i mówić: "no wiesz, szczepienia nie działają, więc po prostu będę tu siedzieć i nic nie robić..."(...)
Więc podzielcie się tym i poszerzajcie świadomość. Robi się coraz gorzej, bo ludzie się nie szczepią".


To do rodziców należy decyzja, czy zaszczepią swoje dzieci. Ważne, aby była ona dobrze przemyślana. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat szczepień, sprawdźcie nasz Kalendarz szczepień na rok 2016.

Źródło: Facebook, Babyboom
Trwa ładowanie komentarzy...