Koszmar, przez którym musi przejść każde dziecko i każdy rodzic. Oto sposoby na ząbkowanie

Fot. Pixabay.com/TaniaVdB/CCO Public Domain
Bolesne, długie i uciążliwe – takie właśnie jest ząbkowanie. Nie da się go uniknąć, ale można dziecku pomóc w tym trudnym czasie.

Wyrzynanie się pierwszych ząbków u niemowlaka może mieć miejsce pomiędzy piątym a dwunastym miesiącem życia. Zanim zobaczymy pierwszy ząbek maluch będzie wkładał wszystko do buzi i mocno się ślinił – to pierwsze objawy ząbkowania. W tym momencie warto szczególnie zadbać o higienę. Często i starannie myjmy zabawki, które maluch nieustannie wkłada do buzi. Dbajmy też o wycieranie z buzi dziecka nadmiaru śliny, by nie powodowała podrażnień skóry. W utrzymaniu czystości pomoże nam też zwykły śliniaczek – dzięki niemu dziecięce ubranko nie będzie uślinione w okolicach dekoltu.

Leki z apteki, domowe sposoby
Prędzej czy później u dziecka pojawi się ból związany z ząbkowaniem. Jego nasilenie jest sprawą indywidualną, jednak mało prawdopodobne jest, by całkowicie ominął maluszka. Jest kilka sposobów na złagodzenie go. Przede wszystkim warto będzie zaopatrzyć się w specjalne gryzaczki, które można schłodzić w lodówce. Doskonale sprawdzi się też kawałek zimnego ogórka lub jabłka – przyniosą ulgę bolącym dziąsłom. Pomocny może być również bardzo delikatny masaż dziąseł.

Również w aptece znajdziemy wiele środków na bolesne ząbkowanie. Możemy wybierać spośród maści, żeli i płynów. Tu jednak nie ma reguły – preparat, którym bardzo pomoże jednemu dziecku w przypadku innego okaże się zupełnie nieskuteczny. Jeśli uda nam się znaleźć środek, który działa na dziecko, należy zawsze mieć go w domowej apteczce.


Ząbkowaniu często towarzyszy nie tylko gorączka, lecz również obniżona odporność. Dziecko w tym czasie jest szczególnie narażone na wszelkiego rodzaju infekcje. Bądźmy przygotowani na to, że możemy potrzebować wizyty u lekarza, samodzielne zbijanie gorączki nie zawsze wystarczy.

Bliskość przede wszystkim
Leki i gryzaczki to zdecydowanie nie wszystko, czego potrzebuje maluch w tym trudnym dla niego czasie. Ząbkowanie na pewno nie jest dobrym momentem na rezygnację z karmienia naturalnego. Pamiętajmy, że pierś to najlepszy „uspokajacz” dla dziecka, teraz będzie niezastąpiona. Ssanie utrudniać mogą bolące dziąsła, dlatego przed karmieniem warto posmarować je kojącym ból preparatem.

W trudnym czasie ząbkowania dziecko potrzebuje też bliskości rodzica. Czuje ból, nie wie, co się z nim dzieje. Dlatego dobrze będzie wykazać się cierpliwością i okazać dziecku dużo czułości. Dziecko już niedługo znów będzie pogodne, a jego uśmiech zdobić będą pojedyncze ząbki :-)
Trwa ładowanie komentarzy...