Grób zamiast łóżeczka — szokująca kampania o niebezpieczeństwie, które czyha na niemowlęta

Niebezpieczeństwo, które czyha na dziecko nocą.
Niebezpieczeństwo, które czyha na dziecko nocą. Vimeo Columbus Public Health
Śpiewasz kołysankę, tulisz, kołyszesz i odkładasz do łóżeczka w nadziei na spokojny sen twojego maluszka. Czy na pewno robisz to we właściwy sposób? Czy twoja pociecha jest bezpieczna? Rodzice z Columbus w Ohio od niedawna poznają zasady bezpiecznego snu niemowlaków z nowej kampanii telewizyjnej. Półminutowy spot zaczyna się całkiem niewinnie i spokojnie, ale jego zakończenie może szokować i z pewnością przemawia do wyobraźni wielu rodziców.

ABC dobrego snu
Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej (ang SIDS –sudden infant death syndrome) to nieoczekiwana i nieprzewidziana śmierć pozornie zdrowego dziecka. W Polsce rocznie dotyczy ona około 180 maluszków, w USA nawet ponad 4 tysięcy niemowlaków. W Columbus dane są jeszcze bardziej szokujące - śmierć podczas snu stanowi około 17 procent przypadków śmiertelnych dzieci z tego miasta. Część z nich wynikała z niewiedzy rodziców i braku ich ostrożności. Aby zapobiec podobnym przypadkom CelebrateOne ruszyło z nową kampanią edukacyjną, stworzono także formułę ABC, która ma gwarantować spokojny i bezpieczny sen dzieciaków.

A oznacza alone, czyli samo, bo tak powinno sypiać dziecko - 2/3 przypadków śmierci dotyczyło dzieci śpiących z kimś, w łóżku rodziców, na kanapie czy fotelu. Wspólny pokój tak, wspólne łóżko nie. B jak back, czyli plecy, bo właśnie na plecach rodzice powinni kłaść swoją pociechę do snu - maluszki leżące na plecach łatwiej oddychają i są mniej narażone na zakrztuszenia niż te śpiące na brzuchu. C jak crib, czyli kołyska, koniecznie pusta, bez tłumu przytulanek, miękkich poduszek, z odpowiednio dopasowanym prześcieradłem i sprężystym materacykiem - w łóżeczku nie powinno znajdować się nic, co może owinąć się wokół główki dziecka i spowodować jego uduszenie.

Nagła śmierć łóżeczkowa
Śmierć łóżeczkowa jest zawsze niespodziewana, a jej przyczyny nie są do końca dobrze znane. Lekarze podejrzewają, że może wnikać ona z niedostrzeżonego zaburzenia czynności wewnętrznej ucha lub zaburzeń w pracy części mózgu odpowiedzialnych za kontrolę oddychania i przełykania. Można wyróżnić czynniki zwiększające jej ryzyko: młody wiek matki (poniżej 19 lat), wcześniejsze poronienia, powikłania w czasie ciąży, uzależnienia, niska waga urodzeniowa dziecka, ocena dziecka poniżej 6 punktów skali APGAR, napady bezdechu dziecka, infekcje dróg oddechowych niemowlaka.

Nie da się przewidzieć śmierci łóżeczkowej, ale z pewnością można wprowadzić dobre nawyki poprawiające bezpieczeństwo maluszków i zmniejszające ryzyko wypadków.
Takie kampanie, jak ta w Columbus, choć mogą wydawać się szokujące, niosą ze sobą prosty i jasny przekaz, który z pewnością wywrze na dorosłych wrażenie. Oby poza szokiem pozostawiły też odrobinę większą wiedzę i świadomość.
Źródło: Parents.com
Trwa ładowanie komentarzy...