"Wykroki z bobasem na plecach, pompki przy wózku, podnoszenie dziecka niczym sztangi" Czy ćwiczenie z dzieckiem ma sens?

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/push-up-wykonywanie-fitness-trening-888024/]skeeze[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / skeeze / CC0 Public Domain
Kojarzycie te filmiki krążące w internecie, które pokazują wysportowane mamy, wykonujące szereg ćwiczeń w towarzystwie uroczego bobasa? Wykroki z bobasem na plecach, pompki przy wózku, podnoszenie dziecka niczym sztangi na siłowni. Efekt? Uśmiechnięta mama, szczupła sylwetka, perfekcyjny kaloryfer na brzuchu. I myśl, że jak się chce, to można ćwiczyć w każdych okolicznościach. Czy w rzeczywistości zawsze tak różowo to wygląda?

Mama + bobas
Dla początkującej mamy każda okazja do wyjścia z domu i zrobienia czegoś dla siebie jest na wagę złota. Stąd w ostatnich latach rośnie popularność wszelkiego rodzaju zajęć gimnastycznych typu mama + bobas. I dobrze, wiele kobiet bardzo je sobie chwali: pozytywnie wpływają na budowanie więzi z maluchem, a mamom zapewniają oderwanie się od codziennych obowiązków, trening i możliwość spotkania innych mam. A czas, kiedy dziecko śpi, lub jest pod opieką taty możemy wykorzystać na coś innego. Same plusy? Nie dla wszystkich.



W pierwszych miesiącach życia dziecka z reguły to mama jest przy maluchu przez cały czas. Niekończące się karmienia, przytulanie, pieszczoty, pielęgnacja, pierwsze zabawy. W ciągu dnia razem z dzieckiem biegniemy na gimnastykę lub ćwiczymy w domu w towarzystwie uroczego bobasa. Czasem trzeba zrobić przerwę na przewijanie lub karmienie, ale to nic. Może wieczorem uda się wygospodarować trochę czasu dla siebie? Tak się składa, że nawet kiedy pociecha jest pod okiem kogoś innego dobrze by było, żeby mama zawsze była pod ręką. Bo karmienie, bo mama najlepiej wie, jak ubrać, „bo on chyba chce do ciebie”. I szybko orientujemy się, że gimnastyka z bobasem to jedyne, co robimy tylko dla siebie. Czy angażując niemowlęta w zajęcia, które mają służyć nam, nie odbieramy sobie prawa do tego, by robić coś wyłącznie dla siebie?

To jest mój czas
Inny scenariusz: młoda matka ustala z partnerem harmonogram tygodnia, w którym znajduje się czas tylko dla niej. To może być godzina biegania, wyjście na pobliską siłownię między karmieniami, samotny spacer. Mama odpoczywa od codziennych obowiązków, tata w tym czasie ma niepowtarzalną szansę zbudowania więzi z maleństwem. Nawet jeśli w praktyce ta niewinna godzinka okaże się poprzedzona sporą domową logistyką, może mieć zbawienny wpływ na całą rodzinę. A nawyki, jakie wypracujemy sobie podczas opieki nad niemowlakiem mogą przełożyć się na to, jak będziemy funkcjonować w najbliższych latach. Im dłużej nie odstąpimy dziecka nawet na krok, tym trudniej będzie nam znaleźć chwilę tylko dla siebie także wtedy, kiedy pociechy podrosną.

Mamusiu, długo jeszcze?
Ciepłe, letnie popołudnie, miejski park, grupka osób pod okiem instruktorki ćwiczy jogę. Obok stoi mężczyzna z dwójką małych dzieci: na oko 3-letnią dziewczynką i 5-letnim chłopcem. Co kilka minut któreś z dzieci zaczepia jedną z ćwiczących kobiet. Mamusiu, pić! Mamo, a długo jeszcze? Mamo, chcę się bawić! Kobieta nie sprawia wrażenia, jakby zajęcia sprawiały jej przyjemność. Reszta grupy też nie, bo dzieci nie pomagają w osiągnięciu stanu skupienia. A mogłoby być tak pięknie, gdyby dzieci pod czujnym okiem tatusia pobawiły się w innym miejscu (to naprawdę duży park) i dały mamie (oraz reszcie grupy) spokojnie poćwiczyć.

Aktywność fizyczna w towarzystwie dzieci jest wręcz wskazana, bo od kogo nasze pociechy mają się uczyć, że sport to przyjemność, jeśli nie od rodziców? Jednak warto pilnować, by ta międzypokoleniowa „współpraca” nie wymknęła się spod kontroli.

Ile jest matek, tyle może być pomysłów na czas dla siebie, aktywność fizyczną, pasję. Wiele rzeczy można, a nawet należy robić wspólnie z dziećmi. Bywa też tak, że nie mamy innego wyjścia. Warto jednak pamiętać przy tym, że czasem warto poszukać możliwości spędzenia czasu bez dziecka. A chwile spędzone sam na sam ze swoją pasją, lub w towarzystwie wyłącznie dorosłych ludzi mogą się okazać naprawdę bezcenne!
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...