3 książki, dzięki którym dziecko nauczy się samodzielnie spać, będzie chciało pływać i uśmieje się do łez

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
Dobra wiadomość dla tych rodziców, którzy pamiętają jeszcze ze swojego dzieciństwa bajkę „Sceny z życia smoków” i na zawsze zapadł im w pamięci jadłospis tych stworów, posilających się zupą ogórkową z termosów.

Wydawnictwo Prószyński i Spółka rozpoczęło wznawianie kultowej opowieści autorstwa Beaty Krupskiej (także „Bajki” oraz „Przygody Euzebiusza”), dzięki czemu wspólnie z waszymi dziećmi będzieci mogli powrócić do krainy wyobraźni i razem przeżywać przygody bajkowych postaci. Dla was będzie to sentymentalna podróz, dla dzieci – także edukacyjna, co na pewno da pretekst do niejednej rozmowy.

1. „Bajka powinna być jak beżowy kot – połyskliwy, wyginający grzbiet do granicy snów” – czytamy w „Bajkach” Beaty Krupskiej. I jest w tym sporo prawdy, bo takich opowieści najlepiej słucha się właśnie przed snem. Jak chociażby „Bajki o Królewnie, która nie mogła spać” z tej samej, bogato ilustrowanej książeczki. Chłopcy polubią występujące tam szczury, pająki i dżdżownice, a wielbicielki księżniczek z wypiekami na twarzy będą sledziły przygody królewien. Wszystkich zaś zauroczy zaś smok, czarodziejska kula i magiczna lampa. Plastyczny język, humor, ciepło towarzyszą też innym ksiązkom Beaty Krupskiej.
Szczególnie wdzięcznym bohaterem jest wymyślony przez nią jedyny w swoim rodzaju futrzasty stworek Euzebiusz, którego pewnego dnia przynosi pod liść łopianu mądra Sroka, każąc mu wyjść dopiero wówczas, gdy poczuje, że może się urodzić. Euzebiusz zbiera się na odwagę i któregoś dnia wyrusza w świat. Poznaje na podwórku różne zwierzaki, spotykają go przygody i wyzwania (musi np. nauczyć się pływać), ale zawsze wieczorem znajduje bezpieczne schronienie pod łopianem. To przemawiająca do wyobraźni dziecka metafora jego własnych potyczek ze światem, po których wieczorem ląduje w kochających ramionach mamy i taty.

2. „Przygody Euzebiusza” to chyba najbardziej edukacyjna z trzech książek Beaty Krupskiej. Stworek trafia na swojej drodze na zarozumiałego Koguta, Lisa mówiącego dużymi literami, zwariowanego Niedźwiedzia i wiele innych stworzeń, dzięki którym dowiaduje się, jak pożyteczne jest czytanie, liczene czy umiejętność zbudowania domu. Uczy się udzielania pomocy oraz sprawiania bliskim przyjemności. Dodatkową atrakcją bajek są wierszyki: „Podskoczę sobie raz, podskoczę sobie dwa, bo tak mi dziś radośnie i taki piękny świat” – spiewa Euzebiusz. To może być świetna piosenka na zachętę, żeby rano wstać w zimowy poranek!
3. W pierwszej książce z tego cyklu, wspomnianych już „Scenach z życia Smoków” występuje galeria dziwnych smoczych postaci. Każda z nich to indywiduum. Są zatem smoki rasowe, arystokratyczne i smoki-kundelki. Ale bez względu na to, czy płynie w nich błękitna krew, wszystkie bez wyjątku są zarozumiałe i zgryźliwe, co czyni je okrutnie… śmiesznymi. Można się bawić, odnajdując w „Scenach” pierwowzory postaci z najbliższej rodziny. Wbrew pozorom jednak, smoki mają nam też coś do przekazania. Ich rada brzmi: „Trzeba się cieszyć z drobnostek, bo nigdy nie wiadomo, jakie urwisko nas czeka jutro”.
Jedno przynajmniej wiadomo: że zawsze powinna na nas czekać (przy łóżku) dobra, pouczająca bajka. A teraz zamknijcie na chwilę oczy i przypomnijcie sobie: jakie bajki pamiętacie ze swojego dzieciństwa? Czy były wśród nich smoki? Czy własnie te z ksiązki Beaty Krupskiej? Którą z jej książek najchetniej przeczytalibyście waszym dzieciom?


http://www.proszynski.pl/
Trwa ładowanie komentarzy...